Opowiadanie na zamówienie Amelii Kim życzę niego czytania i z góry przepraszam za błędy <Aki> 😏
Zaczęły sie wakacje zgodnie z zaplanowanym wyjazdem razem z moimi 2 przyjaciółkami jedziemy nad morze najbardziej znienawidzonym miejscu dla mnie dlaczego ? Bo rok temu moi rodzice zginęli własne na morzu kiedy wracali z wakacji ciocia która sie mną opiekuje powiedziała ze dobrze mi zrobi taki wypad z przyjaciółmi Jestem _____ i mam 16 lat. Już dziś wyjeżdżam i właśnie jestem w trakcie pakowania, moja ciocia pomaga mi pakować ubrania
- _____ przez te dwa tygodnie ma być ciepło który strój bierzesz
- Nie mam zamiaru pływać
- Ale kochanie jedziesz tam żeby się bawić
- A zreszta możesz spakować - Ciocia uśmiechnęła się i skończyła mnie pakować. Po 2 godzinach pojechaliśmy po Yure i Yoko w porównaniu do bagaży Yoko ja i Yura mieliśmy tylko 1 walizkę i torbe na mniejsze rzeczy potem ruszyliśmy pociągiem na nasze wakacje
- _____ jak się trzymasz
- Pytasz mi się tak juz od roku jest tak jak zawsze
- Przepraszam
- Nie masz za co przepraszać Yoko a właśnie jak zareagował Hoseok na wieść ze jedziesz na 2 tygodnie
- Nie specjalnie sie tym przejął
- Dzieki bogu ze my z _____ nie mamy takich problemów - Razem z Yurą zaczęliśmy się głośno śmiać droga minęła nam calkiem szybko, ogólnie teraz czas płynął mi za szybko jeszcze rok temu siedziałam spokojnie z rodzicami teraz jestem sama, kiedy stanęliśmy nad morzem z wrażenia zaczęłam płakać
- ______ co jest
- Nie nic poprostu mama zawsze chciała tu przyjechać
- Oh _______ - Yura i Yoko mnie przytuliły potem poszlismy do naszego domku gdzie mieliśmy spędzić najbliższe 2 tygodnie, kazda z nas zajęła jeden pokój po rozpakowaniu wyszliśmy na balkon, ja usiadłam i zaczęłam czytać książkę Yura słuchała muzyki a Yoko cóż ona już szukała chłopaka na te 2 tygodnie, kiedy ze spokojem czytałam i kiedy książka w końcu mnie wciągnęła oberwałam czymś mocno w głowę tak ze krzesło na ktorym siedziałam razem ze mną przewróciło sie do tyłu, kiedy podniosłam sie spojrzałam skąd przyleciała ta pieprzona piłka
- Hej podasz nam piłkę - Chłopak który stał teraz przede mną miał brązowe włosy i ciemne oczy jak każdy azjata
- Oho nasza oaza spokoju sie wkurzyła - Odparła Yura, wzięłam tą przeklęta piłkę i z wielkim zamachem rzuciłam ja w kierunku chłopaka który nie spodziewał sie rzutu i tez oberwał w głowę i upadł na ziemie
- Co robisz wariatko!!- Krzyknął masując obolałe czoło
- Yugyeom nic ci nie jest
- Przyjechałem wypocząć na 2 tygodnie i od razu kiedy się pojawiam obrywam w głowę
- ______ jest nadmiar wrażliwa
- Wrażliwa to jest potwor mogłaś mnie zabić mogłem sobie cos zrobić
- Jesteś wystarczająco głupi chciałam ci tylko pomoc może byś zmądrzał
- Ja głupi cos ci się chyba pomyliło ja nie rzucam w innych piłka - I wtedy krew mnie zalała wskazałam palcem na czoło
- Jasne a to są sobie zrobiłam co!!!!
- Prawda ty rzuciłeś piłkę ostatni powinieneś ja przeprosić - Odparł jeden z jego kolegów
chłopak który przed chwila kłócił sie z toba zawzięcie teraz robił sie coraz bardziej czerwony ale w końcu spuścił głowę i poszedł do domku obok
- Tak super jeszcze obok nich mieszkamy - Odparłam i tez poszłam do domku wzięłam dugą kąpiel i położyłam się spać. Następnego ranka zapomniałam o calej sytuacja ktoś wydarzyła sie wczoraj wyszłam ubrana w szlafrok, usiadłam i zaczęłam popijać gorącą kawę
- Picie kawy w tak młodym wieku może ci zaszkodzić - Spoglądając zobaczyłam chłopaka z dziecięcą twarzyczka
- Kolejny idiota ja nie wiem czy cala wasza paczka jest takim idiotyzmem
- Haha większość ludzi tak myśli a właśnie jestem BamBam
- ______ jak głowa waszego kolegi
- Można powiedziec ze pamięta wszystko
- Haha dobrze ze chociaż to - Chłopak wydawał sie normalny wiec mogłam z nim normalnie porozmawiać
- Może chcesz kawy - Spytałam
- Tak bardzo chetnie - Wstałam i poszłam do domku zrobić jeszcze jeden kubek kawy kiedy wróciłam, na barierce siedziała kolejna dwójka
- To jest Jeckson i Mark
- Tez chcemy kawy - Krzyknął Mark
- Sobie zróbcie
- A BamBam'owi zrobiłaś - Chcąc nie chcąc musiałam iść i zrobić kolejne 2 kawy kiedy usiadłam z domku obok wyszedł Yugyeom wstalam zabrałam kubek i już miałam isc do domku kiedy usłyszałam głośne"Przepraszam"
Odwracając się zobaczyłam Yugyeoma
- No nareszcie całą noc marudził podczas snu
"musze ja przeprosić" "musze ja przeprosić" naśladował Mark, zaczęłam się śmiać nagle z domku wyszły Yoko i Yura kiedy zobaczyli z kim rozmawiam zdziwiły sie potem przedstawiłam wszystkich.
- To może kiedy juz wszyscy sie znamy pójdziemy na plaże - Spytał BamBam
- Ja podziękuję - Odparłam
- Oj _______ nie bądź taka - Odparł Mark kiedy zaczęli tak jęczeć postanowiłam iść ale będę trzymała sie daleko od wody. Kiedy dotarliśmy na plażę rozłożyłam sie jakies 500 metrów od wody kiedy bylam w trakcie czytania książki dosiadł sie do mnie Yugyeom
- Dlaczego do nas nie dołączysz
- To troche skomplikowane ale można powiedziec że nie jestem w humorze
- Hmm co czytasz - Chłopak zabrał moja książkę i zaczął ja przeglądać - Czytałam ją główna bohaterka umiera - Chłopak głupio sie uśmiechnął
- Dziękuję ci Yugyeom - Odparłam zirytowana on chyba bardzo lubił mnie denerwować
- Przepraszam - Chłopak uśmiechnął sie i poszedł do reszty ja zrezygnowana położyłam się nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam Budząc sie zobaczyłam błękitne niebo i przyjemne ciepłe słońce ale cos było nie tak ruszałam sir mimo ze leżałam spanikowałam kiedy poruszyłam ręką poczułam wode podniosłam sie do siadu i zobaczyłam go Yugyeom i reszta siedzieli na pomoście i śmiali sie a ja zaczęłam panikować zwinęłam sie kłębek zaczęłam płakać bałam się tak bardzo się bałam
- I jak ci sie podoba - Usłyszałam ten irytujący głos
- Yugyeom proszę zabierz mię na brzeg proszę - Hmm zastanówmy się hmm nie - Zaczął odpływać chciałam go złapać ale niestety wpadłam do wody zaczęłam sie topić nie mogłam zaczerpnąć tchu aż w końcu straciłam przytomność obudziłam sie dopiero w
Yoko i Yura siedziały przy mnie
- Hej _______ sie obudziła - Krzyknęła nagle do naszego pokoju weszli kilka osób w tym Yugyeom odwróciłam się na bok nie chciałam nikogo widzieć prze kilka dnia nie wychodziłam z łóżka ale towarzystwa dotrzymywał mi Yugyeom i BamBam, Yoko i Yura siedziały ze mną w nocy bo często miewałam koszmary BamBam właśnie spał na łóżku a Yugueom przyglądał mi się
- Powiedz czemu tak zareagowałaś kiedy dotknęłaś wody
-Za długa historia żeby ja wspominać
- Mamy czas
-Rok temu kiedy moi rodzice wracali z jakiegoś kraju płynęli statkiem mówić ze taniej ich to wyniesie na morzu rozpętała sie burza rodzice zatonęli razem ze statkiem ponieważ statek nie miał szalup ratunkowych od tego czasu boje się wody może uznasz to za dziwne ale tak właśnie jest - Nagle poczułam ze Yugueom mnie przytula oczywiście nie obyło się bez spalenia cegły
- Przepraszam cie ______ za wszystko
- Nic się nie stało nie wiedziałeś - Uśmiechnęłam się niemrawo
- Ja tez nie miałem łatwo w zyciu kiedy mialem 5 lat mi rodzice mnie zostawili do konca dokladnie nie wiem czy musieli czy poprostu mnie nie chcieli
- Nie mów tak może nie mieli wyboru
- Nie wiem i nie chce się dowiedziec - Przez dobre kilka godzin rozmawialiśmy i w końcu zrozumiałam ze jest taki jak ja sam opuszczony smutny załamany tyle ze on miał w sobie tyle sily ze otrząsnął sie z tego wszystkiego a ja nie minęło juz 12 dni od naszego pobytu a ja i Yugueom zbliżyliśmy sie do siebie spędzaliśmy kazda wolna chwile razem ale dzień przed powrotem do domu nie przyszedł do mnie kiedy zaczęłam go szukać zauważyłam go jak pływa z reszta daleko we wodzie
- Zakochałaś sie - Spytała Yoko
- Co ja nigdy w życiu - Odparłam
- Ty nie a on tak nie skrzywdź go - Odparła i poszła nie możliwe on zakochany we mnie ale ja.... Nie nie możliwe przez cały dzień chłopak siedział we wodzie nie mialam okazji jak z nim porozmawiać, kiedy zbliżała sie godzina 16 Yugyeom nadal siedział w wodzie Ja czekałam na niego z Jacksonem i Markiem
- Dlaczego tak długo nie wraca - Spytałam
- Jesteś zbyt ciekawska ______
Kiedy spojrzałam na miejsce gdzie był Yugueom zobaczyłam ze cos jest nie tak on zaczął sie topić
- Mark Jackson Yugyeom boże ratujcie go - Krzyknęłam
- On pewnie sie wygłupia - Ale chłopaka juz nie było widac dobra minutę
- Ej Mark on nie udaje - Odparł Jackson chłopcy zrzucili koszulkę i zaczęli płynąć do miejsca gdzie byl Yugyeom
- ______ zadzwon po pogotowie - Krzyknął Mark wyciągnęłam z kieszeni telefon i roztrzęsiona zadzwoniłam na pogotowie kiedy wytłumaczyłam im gdzie maja przyjechać zobaczyłam ze chłopcy znaleźli go odetchnęłam z ulgą
- Zadzwoniłaś- Spytali pokiwałam głowa twierdząco i podeszłam do chłopaka i dotknęłam jego twarzy byla zimna przystąpiłam do reanimacji uciekałam jego umięśnioną klatkę piersiową metoda usta usta kiedy juz mialam mu wdmuchnąć powietrze poczułam ze chłopak mnie całuje wystraszyłam się odchylając głowę zobaczyłam ze chłopak sie głupio uśmiechać zdenerwowana spoliczkowałam go i poszłam do domu plącząc
- Hej ____ co się stało - Spytała Yura
- Ten idiota udawał ze się topi a kiedy chciałam go uratować pocałował mnie myślałam ze on się topi ze stracę kolejna osobę którą kocham
- Juz spokojnie ______ pójdę z nimi porozmawiać - Yoko wstała i poszła do chłopaków ja płakałam jeszcze kilka godzin tak ze Yura miała mnie serdecznie dosyć ale i tak mnie pocieszała potem zasnęłam kiedy się obudziłam leżałam w swoim łóżku a obok mnie Yugyeom wystraszyłam sie i spadlam z niego chłopak leniwie zaczął sie przeciągać a potem spojrzał na mnie
- Wyjdź stąd - Odparłam
- Nie chce mi się - Mruknął
- Nie obchodzi mnie co ci się chce a co nie - Wstalam i otworzyłam mu drzwi - proszę droga wolna
- Słuchaj przepraszam
- Nie obchodzi mnie twoje przepraszam - Krzyknęłam chłopak wstał trzasnął drzwiami i oparł mnie o drzwi uderzając w nie ręką
- _____ przepraszam wiem ze zachowałem sie jak skończony idiota
- Yugyeom zostaw mnie - Ale chłopak nie posłuchał wpił się w moje usta na poczatku nie podobało mi się to ale w końcu odwzajemniłam pocałunek chłopak stawał sie coraz bardziej zachłanny aż w końcu położył mnie na łóżku
- A gdzie reszta - Spytałam
- Chłopacy zabrali je na morze - Chłopak znów zaczął mnie całować potem zaczął powoli zjeżdżać wzdłuż linii szczęki zostawiając male czerwone plamki nim sie spostrzegłam Yugyeom był bez koszulki i zaczął dobierać sie do mojej
- _____ na pewno tego chcesz
- Wiesz jestem w połowie rozebrana ty juz nie masz koszulki i spodni i teraz dopiero pytasz mi się czy tego chce
- Haha kocham cie _____
- Ja ciebie tez - Kiedy Yugyeom mnie pocałował czułam przyjemne mrowienie w brzuchu można uznać wyjazd za udany ponieważ znalazłam osobę na której bardzo mi zależy



