Usłyszałam bardzo głośny dźwięk budzika, po omacku zaczęłam szukać telefonu. Kiedy już wpadł mi w ręce wyłączyłam natrętny dzwonek. Wstałam i rozejrzałam się po pokoju. Pusto. Byłam sama
nie było juz mamy która zrobi mi śniadanie. Nie ma ojca który odwiedzie do szkoły. Jednak trzeba dać sobie radę. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam czarne rurki i niebieską bluzkę. Podeszłam do półki z książkami i spakowałam do czarno białego plecaka w paski książki potrzebne mi dziś na zajęcia. Wychodząc z domu zobaczyłam że zaczyna się chmurzyć jednak moje pozytywne nastawienie przewidywało słoneczną pogodę. Droga do mojej szkoły była krótka, kiedy przechodziłam przez park zobaczyłam grupę osób, z daleka już słyszałam muzykę więc już wiedziałam że to może być gang mojego brata. Postanowiłam się nie zatrzymywać i iść na przód jednak...
- MinHee ?! -Usłyszałam krzyk za moimi plecami
- Nie z kimś mnie pomyliłeś -Odparłam i przyspieszyłam, jednak chłopak za mną zaczął biec, więc ja również, nie miałam zamiaru z nim rozmawiać. Kiedy wybiegłam na prostą drogę zorientowałam się że go zgubiłam. - Dzięki bogu - Mruknęłam wypuszczając powietrze z ust. Weszłam do szkoły i wpadłam, było już pięć minut po dzwonku.
- No proszę Song MinHee drugiego pierwszego roku czemu się spóźniłaś. - Spytał mnie jeden z nauczycieli.
- No bo... ah nie mam wytłumaczenia proszę pana - Odparłam
- To wszystko przeze mnie proszę pana - Zza moich pleców dobiegł mnie męski głos juz wiedziałam kto to odwróciłam się i zobaczyłam Mino, który spojrzał na mnie i uśmiechnął si.
- Ah Mino no tak nie ściągaj tej dziewczyny na złą drogę - Odparł
- A ona to moja siostra - Odparł i posłał nauczycielowi szczery uśmiech. Chłopak złapał mnie za ramię i poszliśmy przed siebie. Kiedy byliśmy wystarczająco daleko chłopak odetchnął z ulgą.
- Nie będę ci dziękować - Odparłam - Sama dała bym sobie radę
- Jak zawsze. Co u ciebie słychać ? - Spytał
- Jak widzisz bardzo dobrze dostałam się na medycynę a ty? co tu robisz ?
- Postanowiłem wrócić do szkoły kto by się spodziewał że przeniesiesz się tutaj.
- Nadal jesteś w tym gangu ?- Spytałam prawie lekceważąco, chłopak schował ręce w kieszenie i mruknął ciche "Mhm" - Tak jak myślałam. Właściwie czemu mnie goniłeś łosiu ty !
- Bo dawno nie widziałem mojej siostrzyczki - Złapał mnie za policzki i pociągnął - Taak bardzo tęskniłem. Mieszkasz gdzieś w okolicy ?
- Nie...Tak Nie ważne - Odparłam i odeszłam od Mino
- Do zobaczenia MinHee ! - Krzyknął. Przez cały dzień modliłam się by być dłużej w szkole od mojego brata. Kiedy usłyszałam ostatni dzwonek spakowałam książki i wyszłam z klasy.Wychodząc przed szkołę zobaczyłam jakaś bandę, znęcali się nad chłopakiem z mojej klasy
popychali go uderzali aż w końcu jeden z nich stracił cierpliwość i uderzył go w twarz tak mocno aż spadły mu okulary z nosa.
- Ej przestańcie ! - Podbiegłam do grupy i pomogłam chłopakowi wstać - Czym wam zawinił ?
- Nam niczym, nudziło się nam - Odparł jeden z nich, Zamachnęłam się i spoliczkowałam chłopaka
- Ty suko co ty sobie wyobrażasz - Chłopak złapał mnie za włosy i mocno szarpnął.
- Boli - Mruknęłam ale on nie reagował - Boli!
- Ma boleć.- Zostaw moją siostrę - Obok mnie pojawił się Mino, który złapał za rękę chuligana. Kiedy juz byłam wolna cofnęłam się do tyłu. - Jiwon zabierz stąd moją siostrę - Poczułam szarpnięcie jeszcze bardziej w tył.
Spoglądając zobaczyłam chłopaka
- Chodź ze mną. Odwiozę cię do domu. Gdzie mieszkasz ?- Odparł, miał niski głos
- Ale...
- Gdzie mieszkasz ! - Spytał pokrzykując
- Jung-Gu - Mruknęłam potulnie. Podeszłam z chłopakiem do czarnej Yamahy motor przez, który nie jeden może zginąć. - Nie wsiądę na niego.
- Wsiadaj nie mam czasu - Burknął
- Nie wsiądę -Warknęłam
- Dziewczyno nie mam nerw ani siły na użeranie się z taką babą jak ty więc właź na ten motor i jedziemy. - Odparł wkładając ręce do kieszeni.
- Dobra - Odparłam i wsiadłam na motor, chłopak też wsiadł i odpalił pojazd z głośnym rykiem.
- Złap mnie w pasie inaczej spadniesz - Odparł, nie chciałam tego robić więc złapałam go a kraciastą koszule. - Aish - Jego dłonie złapały mnie za nadgarstek i położył je sobie na brzuchu. - Jedziemy. - Depnął gaz i ruszyliśmy.
Z czasem oparłam głowę o plecy chłopaka, wszystko mijało mi przed oczami. Kiedy stanęliśmy chłopak chrząknął. Odkleiłam się od obcego, wstalam i podeszłam do drzwi.
- Może jakieś " Dziękuję"
- Zrobiłeś to dlatego ze mój brat tak powiedział - Odparłam
- Nie, gdybym nie chciał szła byś na pieszo.
- Nie wdaje się w gadki z ludźmi waszego pokroju.
- Co masz na myśli mówiąc "waszego pokroju"
- Ludzie tańczący po ulicach, pałętający się w gangach. Co to za życie. Nie długo dojdą narkotyki i alkohol- Odparłam - Stoczycie się na dno.
- Mino mówił że , jesteś wredną, zimną suką. i wiesz co miał racje.
- Hah i co myślisz że to zrobi na mnie wrażenie - Spytałam, i wbiłam wzrok w chłopaka. - Nic nowego mi nie powiedziałeś. Cześć. - Weszłam do pokoju i rzuciłam torbę na fotel. Podeszłam do ekspresu i zrobiłam kawę, spoglądając w okno zobaczyłam pojawiające się nich krople deszczu.
- Wredna, zimna suka heh ciekawe - Mruknęłam, poszłam odrabiać lekcje. Skończyłam naukę o 2 w nocy. Po omacku trafiłam do łóżka i zasnęłam. Następnego dni rano ktoś uporczywie dzwonił do moich drzwi. Wstałam a raczej wypełzłam z łóżka i podeszłam do drzwi.
- Halo ? - Spytałam zaspana.
- Siostra ? A jednak masz mieszkanie, to co wpuścisz mnie do środka.
- Nie - Mruknęłam i poszłam się ubrać za 30 min miałam pierwszą lekcje więc wolałam nie marnować czasu, W szybkim tempie ubrałam się i wyszłam z mieszkania wbijając kod zabezpieczający mieszkania.
- Jak mogłaś jestem twoim bratem - Odparł przeciągając.
- Tak po prostu - Odparłam spoglądając w telefon.
- Ona nie zadaje się z ludźmi naszego pokroju Mino - Usłyszałam ten wredny głos
- Heh czyli jednak, zachowujesz się jak pies mojego brata zawsze trzymasz się blisko jego dupy. Odparłam i spojrzałam prosto w twarz JiWona.
- Jeśli chcesz mieć wszystkie zęby na miejscu lepiej się zamknij - Warknął
- Groźby, heh nie radzę - Odparłam i poszłam przed siebie.
- MinHee zachowuj się - Głos Mino był poważny.
- Ty mi mówisz że mam się zachowywać, żałosne. Przecież to nie ja tylko ty zawiodłeś rodziców bo wolałeś pałętać się z takimi ludźmi niż raz posłuchać rodziców. To ty sobie na własne życzenie spieprzyłeś życie. - Odparłam, wiedziałam że to go zabolało że słyszy coś takiego od swojej siostry, jednak co jest złego w mówieniu prawdy.
- Wiem że wy myślicie o tym jak o błędzie, jednak nie ja. Dla mnie jest to jak nowe życie.
Widziałam na jego twarzy radość kiedy złapał JiWona za ramię - Bo dzięki temu poznałem zajebistych ludzi.
- Rób jak uważasz - Odparłam i ruszyłam przed siebie. Dzień w szkole minął mi błyskawicznie, najpierw biologia czyli anatomia człowieka potem kolejna, język Koreański i tak dalej. Kiedy usłyszałam ostatni dzwonek wyszłam z klasy i skierowałam się w stronę biblioteki, tam odrobiłam zadania domowe i nauczyłam się na następny dzień. Nim się spostrzegłam była już 24. Zabrałam torbę i wyszłam ze szkoły. Jednak na parkingu czekał juz ktoś na mnie......
____________________________________________________________________________________
___________________________________________________________
Koniec części pierwszej, dzisiaj zaczęte i dzisiaj opublikowane.
Kto waszym zdaniem czeka na MinHee pod szkołą ?
Jakie będą jej relacje z bratem ?
Odpowiedzi piszcie w komentarzach :D <Aki>
Jakie będą jej relacje z bratem ?
Odpowiedzi piszcie w komentarzach :D <Aki>
