niedziela, 27 września 2015

VIXX Leo "Stara szkoła"






Powiem ze jestem bardzo zdziwiona ze pisze cos takieg ale mam nadzieje ze sie wam spodoba wielkim wsparciem było dla mnie animi Ghost Hunt . z góry przeprasam za błędy

                                                            <Aki>

Była godzina 20 wieczorem jak co tydzień razem z moimi przyjaciółkami siedzieliśmy w sali biologicznej opowiadając sobie historie o duchach. Nazywam sie Utau Taniyama  i mam 17 lat mam niebieskie oczy i włosy w kolorze brązu z prawej miałam grzywkę sięgającą poniżej podbródka i z drugiej są krótkie. Ami właśnie kończyła opowiadać swoja historie kiedy zaczęliśmy odliczać kazda z nasz powiedziała numerek od 1 ale usłyszeliśmy jeszcze 4 zaczęliśmy krzyczeć nagle światło sie zapaliło a w drzwiach zobaczyliśmy chłopaka może rok starszego od nas
- To ty powiedziałeś 4 - Spytałam
- Tak, lubicie historię o duchach -Spytał moję przyjaciółki podbiegły do niego i zaczęły wypytywać
- Jak masz na imię
- Jung Taekwoon
- Ile masz lat - Spytała kolejna
- 17 - Chłopak miał czarne włosy i brązowe oczy ale zimne i nie wzruszone włosy miał zaczesane do góry
- Co cię tu sprowadza
- Prowadzę śledztwo w sprawie starego budynku szkoły
- Słyszeliśmy ze jest nawiedzony - Odparła Ami
- Właśnie to próbuję się dowiedziec dla waszego bezpieczeństwa nie zbliżajcie sie do tego domu potem wyszedł my z dziewczynami nie siedzieliśmy dużej rozeszliśmy sie do domów kiedy przechodziłam obok starej szkoły cos mnie podkusiło żeby wejść zaczęłam sie rozglądać na schodach zobaczyłam kamerę podeszłam do niej nagle za plecami poczułam czyjąś obecność odepchnęłam go spadł ze schodów ale zaczął krzyczeć zobaczyłam chłopaka trzymającego sie za nogę
- Proszę pana nic panu nie jest
- Przez ciebie boli mnie noga
- Lin wszystko w porządku - Spyta Jung
- Nie boli mnie kostka
- Poczekaj juz dzwonie po karetkę a ty - Wskazał na mnie - Masz zostać tu i nie ruszać się - Po 15 minutach przyjechała karetka i zabrała cierpiącego Lina jung powiedział ze muszę ponieść konsekwencje za zepsuta kamerę i uszkodzenie Lina dlatego postanowił ze zostanę jego asystentką następnego ranka poszłam do tego bezczelnego chłopaka przerażał mnie sam fakt ze miałam z nim siedzieć a może postanowiłam isc do szkoły zadowolona że nie musze sie spotykać właśnie trwała lekcja matematyki kiedy do klasy wszedł Jung
- Utau Taniyama - Odparł tym swoim oschłym tonem - Mogę cie prosić - Wychodząc na korytarz spojrzałam na chłopaka - Miałaś dzisiaj przyjść do mnie jako moja asystentka
- Ale ja mam szkołę
- Dobrze załatwię to z dyrektorem - Odszedł był naprawde przerażający
- Cholera - Na przerwie podeszła do mnie Ami i Nana
- Co chciał od ciebie Jung
- Ah wczoraj poszłam z ciekawości do starego budynku tam niechcący zepsułam kamerę i jego przyjaciel został zraniony
- Może to przez nas te duchy przyszły
- A wiec to przez was - Usłyszeliśmy glos zobaczyliśmy Kane basza przewodniczącą mówi ze widzi duchy - Glowa mi pęka wszędzie jest pełno duchów
- Chocmy Utau - Odparła Ami nagle przez radiowęzeł usłyszałam glos Taekwoona
- Utau Taniyama proszę stawić sie za 15 min pod stara szkola
- Ugh co za narcyz - Dziewczyny zaczęły sie śmiać wychodząc ze szkoly znów natknęłam sie na Kane
- we Utau może poznasz mnie z Taekwoonem jesli on jest łowcą duchów a ja je widzę na pewno sie z nim dogadam widziałam tam duchy z czasów wojny oraz duchy z czasó kiedy znajdowąła sie tu szpital
- Kana lepiej nie Taekwoon jest profesjonalista
- Ja się lepiej znam na tym niż ty - Krzyknęła popatrzyłam na nią ze strachem i pobiegłam w stronę starego budynku szkoły tam czekał na mnie Taekwoon
- Ile można na ciebie czekać jesteś strasznie powolna - Odparł i zaczął isc w stronę szkoły
- Przepraszam - Co za wredota weszliśmy do szkoły i poszlismy do naszej "bazy" opowiedziałam myu co mówiła Kana był to jeden pokój w ktorym mieliśmy wszystkie kamery obiektywy komputery oraz było to miejsce gdzie przesiadywaliśmy większą część czasu
- Idź pomierzyć temperature pomieszczeń na 2 piętrze wszystko zapisuj na kartce rozumiesz
- Tak rozumiem nie jestem az tak tępa - Odparłam tak jak powiedział Taekwoon poszłam na drugie pietro temperatura w każdym pomieszczeniu wynosiła od 2 do 5 stopniu Celsjusza kiedy wróciłam do bazy zobaczyłam 2 osoby podałam Taekwoonowi kartę z wynikami
- Kto to jest - Spytała
- Dyrektor myśli ze nie dam sobie rady wiec zatrudnił jeszcze 3 osoby fałszywa miko mnicha i księdza który ma 20 lat absurdalnie śmieszne
- Co dla ciebie niby jest śmieszne - Spytała fałszywa Miko
- To ze miko to przeważnie młode i olśniewająco piękne dziewice ty niestety jesteś troche wiekowa - Wszyscy w pokoju wybuch śmiechem
- Nie ma sie z czego śmiać na przykład ty mnich jak długie włosy można nosić na tej górze
- Jesteś jeszcze dzieckiem - Odparł Mnich
- Mimo że jestem dzieckiem jestem bardziej sumienny niż ty a teraz Utau idź na 3 pieto i ustaw tą kamerę - Wskazał na kamerę na podczerwień
- Robi sie - Odparłam
- Utau pójdę z tobą - Odparł chłopak z blond włosami - Jestem Rikuo jestem tu jako egzorcysta
- Zgoda - zabrałam jedna z kamer i poszlismy na pietro kiedy stałam tam i rozkładałam statyw do kamery cos zaczęło pukać piętro niżej
- Rikuo słyszałeś to
- Yhym pójdę sprawdzić co to - chłopak zbiegł na dół kiedy zostałam sama poczułam jak robi sie zimno ale juz po chwili to zniknęło zeszłam do bazy
- Taekwoon proszę zobacz co się działo kiedy ustawiałam kamery na 3 piętrze
- Od kiedy to ty wydajesz rozkazy - Spytał 
- Haha przepraszam czy mogł byś - Odparłam
Chłopak usiadł przy komputerze i zaczął wbijać informacje zobaczyłam siebie ale nagle obok mnie pojawiła sie jak by biała para
- Utau powiedz czy kiedy bylas tam zrobiło sie tam zimno
- Tal bardzo
- To na pewno duch ziemi skończę to jeszcze dzis - Ayako wyszła i zostałam sama z Taekwoonem
- Taekwoon twoje nazwisko jest dość trudne czy masz jakies przezwisko
- Jung starczy - Odparł jak zwykle oschłym tonem
- Bardziej pasuje mi hmm Leo tak to bardziej
- Gdzie to słyszałaś - Spytał
- Czyli nie tylko ja cie tak nazywam - Był wkurzony nagle usłyszeliśmy krzyk Ayako zbiegliśmy na dół zobaczyłam dyrektora i jego zastępce leżeli nieprzytomni niedaleko nich lezała Ayako juz w stroju Miko
- Ayako co sie stało - Spytałam
- Myślałam ze to duch ziemi wiec odprawiłam rytuał kiedy chcieliśmy wyjsc szyby w oknach wypadły
- Utau zostawiam wszystko na twojej głowie ja musze wyjsc - Odparł Leo
- Leo gdzie idziesz - Spytałam
- Musze pomyśleć - Wyszedł ze szkoły zostawiajac mnie mnich zadzwonił po karetkę potem wrócilismy do bazy siedzielismy tam dobre kilka godzin o godzinie 15 do bazy przyszła Kana
- Oh jak miło mi zobaczyc kogoś z mojej branży ten dom jest pełen duchów
- Nie udawaj prójuesz być w centrum uwagi nie widzisz duchów - Odparła Ayako
- Wcale nie widze je zostałam zaatakowana przed chwila na drugim pietrze - Podeszłam do komputera i namierzyłam kamere ottwarzajac obraz zobaczylism jak kana wchodziła po schodach a potem juz nic
- To musi być Poltergejst - Odparła Ayako
- To jest niemozliwe
- Co to jest Poltergejst - spytałam
- Mozna nazwać tak hałasliwego ducha moze wydawać rózne dzwieki jak pukanie szuranie trzaski gwizdy - Odparł Bou ( Bou - mnich )
- To może byc prawda mozliwe ze  to sprawa Kany jest w wieku 10 - 17 lat mozliwe ze to przez jej emocjonalne nastawienie to wszytsko sie dzieje wszystkich wmawia ze potrafi widziec duchy
- Mówie wam ze potrafie
- Nie  nie potrafisz - Usłyszeliśmy nowy głos odwracajac sie zobaczyłam Leo z dzieczyna Dziendobry jestem Hara
- Hara jest medium to człowiek który widzi duchy mówi ze w budynku nie ma duchów ja tez byłem w pewnym miejscu okazało sie ze szkołe wybudowano na terenie gdzie było kiedys wyschniete jezioro teraz powstały tu bagna i szkoła sie zapada niedługo szkoła sie zawali
- Leo ale kiedy cie nie było zauwarzyłam 3 rzeczy po pierwsze kiedy Ayako odprawiała egzorcyzmy szyby sie rozbiły raniac przy tym dyrektora po drugie Kana wchodzac na pietro mówi ze została zaatakowana
- Przejrzałaś kamery - Spytał
- Tak wyglonda jak by film sie skasował po 3 krzesło w sali chemiczne pojawilo sie z nikąd - Odparłam
- Obstawiamy ze moze to byc poltergejst
- odbiega to od teori Tizzana krzesło nie emituje ciepła wiec poltergeijst nie mógł tego przesunąc - Odparł Leo jak zawsze swoim dumnym tonem
- Pójde sie rozejrzeć jesli rzeczywiscie w tym budynku sa duchy wyczuje je - Odparła Hara i poszła na górę nagle usłyszeliśmy odgłosy pękajacego drewna i krzyk Hary spadła z drugiego piętra po przyjezdzie karetki pojechała z nia Rikuo
- Hara powiedziała ze w szkole nie ma zadengo ducha - Odparł Leo - na dzisiaj to koniec spotykamy sie jutro o 7 rano w gabinecie dyrektora . Nie wiedziałam ze praca łowcy duchów jest az tak mecząca kiedy wróciłam do domu od razu zasnęłam nastepnego dnia wszyscy spotkalismy sie w gabinecei dyrektora przed nami stał Leo z dziwna lampa jażacą sie czerwonym światłem naru zaczoł cos do nas mówic coś o krzesle i laboratorium potem poszlismy do szkoły tam otoczylismy petla owe krzesło i zabiliśmy wejscie i okna listwami potem Leo kazał nam je podpisac kiedy wracalismy z chemicznej cały budynek zaczoł sie trząśc zaczelismy uciekac biegnąc obok starych szafek jedna z nich zaczeła na mnie spadac w gescie obronnym podniosłam rece do góry szawka była ciepła obudziłam sie kilka godzin pózniej bylo juz po poudniu 16 dokładnie siedziała przy mnie Ayako
- Gdzie Leo musze mu cos powiedzieć
- Gdzie pedzisz szawka uderzyła cie w głowe
- Musze mu cos powiedzieć - Zerwałam sie i wbiegłam do bazy - Leo musze ci cos powiedziec
- Słucham
- Chodzi o to ze kiedy ta szawka sie na mnie przewróciła ona była ciepła
- Rozumiem dobra robota Utau - Zaczoł znów cos szperac w komputerze - Mam do ciebie prosbe powiedz innym ze dzis konczymy akcję
- Dobrze - Odparłam i poszłam powiedziec reszcie kiedy wszyscy zebrali sie przy sali chemicznej Leo rzwalił wejscie do drzwi kiedy weszlismy krzesła nie było w zaznaczonym miejscu byłu przewrócone na drugim końcu
- Leo to nie mozliwe czy to przez osuwajacy sie grunt
- Tak ale brał w tym udział również Poltergejst znalazłem na wszystko wytłumaczenie
- Jak wyjasnisz indynent z wczoraj - Spytał zdenerwowany Bou
- Mówiłem juz ze był to poltergejst prosze spójrzcie - Leo zawołał wszystkich do komputera na którym zostało oodworzone cały ruch krzesłą- Wczoraj w gabinecie dyrektora poddałęm was hipnotycznej sugesti powiedziałem ze krzesło ruszy sie wiemy ze nie zrobił tego zaden człowiek razem z Utau i Rikuo zabilismy wszystkie drzwi o okna sklejkami podpisujac sie na nich Poltargaist to forma ukrytej siły mentalnej kiedy rosnie stres powstaje podświadome stworzenia zaiteresowania w takich przypadkach hipnotyczns sugestia wywołuje takie uczucia - W tym momencie wszyscy spojrzeni na Kane
- Czyli chcecie powiedziec ze to ja zrobiałam
- Od poczatku twierdziała ze zostłąś zaatakowana mówiłas ze widziałaś tu duchy  z czasów wojny sprawdziłęm to nie było wzmianki ze był tu szpitali czy czegokolwiek takiego albo nie wiedziałaś albo skłamałaś celowo na pocztku myślałem ze tylko udajesz mówiąc ze widzisz duchy ale kiedy zdarzenia przybrały podejrzenia na Poltargejsta odrazy skojrzyłem to z tobą kiedy zadne z moich urzadzen ani Hara nie wykryły duchów juz wiadomo ze zrobił to człowiek a wiec przez nadmiar stresu
- Wywołałaś ducha - Skończył Bou
- Ja nie chciałam nie wiedziałam ze to tak moze sie skonczyc przepraszam - Leo spojrzał  na wszystkich
- Uwarzam ze sprawa została rozwiazana mozecie wrcac do domów - Odwrócił sie i odszedł ja tez wróciła do domu nastepnego dnia normalnie poszłam do szkoły dzien jak co dzień ale czegos mi brakowało całej tej zgrai a najbardziej Leo mijały kolejne dni i robiło sie nudno tak jak przewidział Leo stary budynek szkoły zawalił sie nagle włączył sie radiowęzeł
- Telefon do Utau Taniyamy z klasy 1A - tak jak owiedziano udałam sie do gabinetu - Halo
- Utau - usłyszałam głos Leo
- Tak !!
- Nie musisz krzyczeć słysze cie - Odparł Leo
- Czemu do mnie dzwonisz- Spytałąm
- Cóz chodzi o prace asstenta jesli nie chcesz zatrunie kogos innego- chce zebym u niego pracowała dziwne - W tym tygodniu. szkoła pzwoliła ci na dorywcza prace jesli tak to zechciała bys dla mnie pracować i pomóc mi w mojej pracy
- Bede dla ciebie pracować - Odparłam
- w takim razie przyjdz do mnie znajdziesz mnie pod adresem Taekwoon Jung - Zaraz po szkole oszłam do jego biura i tak jak nalezy podpisałam umowe o prace zastanawiam sie z czym zetknę sie nastepnym razem


<Aki>
 




sobota, 12 września 2015

Jimin - Kocha, Lubi, Szanuje




Miałam wtedy 13 lat pierwsze zauroczenie a jednak  bolało jak cholera starałam się być "ładna" i "dziewczęca" miałam długie włosy ubierałam sukienki i spódniczki lecz tamtego felernego dnia usłyszałam "Nie lubię brzydkich dziewczyn" moje marzenie o szczęśliwej miłości prysło niczym bańka mydlana ten incydent otworzył mi oczy jaka jestem. Po 3 miesiącach inaczej spojrzałam na świat nie byłam juz ta samą idealną dziewczynką która patrzyła na świat przez różowe okulary teraz miałam krótkie włosy i tylko z prawej miałam grzywkę sięgająca poniżej podbródka oczy raczej mi się nie zmieniły były tylko pozbawione radości ze słodkiej i miłej dziewczynki stałam sie nieczuła pozbawiona radości suką mój styl nie jest określony lubię ubrać sie wygodnie jakieś jeansy bokserka i koszula w kratę a do tego trampki moim ulubionym zajęciem nie było siedzenie przed lusterkiem wiadomo odrobina podkładu i pudru nikomu nie zaszkodziła. A na imię mam Rika
Zaczął się nowy dzień ubrałam się i zeszłam na dół rodzice siedzieli przy stole 
- Kochanie musimy porozmawiać - Odparła mama spoglądając na ich miny nie wróżyło to nic dobrego 
- Co się stało - Mama spogląda na ojca 
- Powiem ci to wprost Rika musisz mi wybaczyć mam wczoraj zostałaś zaręczona - Miska którą trzymałam w dłoni upadła z hałasem na ziemie 
- Za-rę-czy-ny - Wydukałam - Już rozumiem dobry żart - Odparłam śmiejąc się 
- Kochanie to nie jest żart jeszcze dziś zostaniesz zabrana do swojego narzeczonego  
- Słucham czy wy dobrze sie czujecie jak to zaręczona kto was prosił o wpieprzanie się w moje życie 
- No bo firma - Zająknęła sie mama 
- Ah tak no pewnie firma zawsze ona jest ważniejsza niż ja 
- Oczywiście ze nie - Mamie zbierało sie na płacz
- Właśnie  to pokazaliście oboje - Dokączyłam poszłam na górę i usiadłam na łóżku i zaczęłam myśleć co oni sobie wyobrażają ja i zaręczyny tak intensywnie o tym myślałam az zasnęłam po kilku godzinach zostałam gwałtownie obudzona przez matkę
- Raika kochanie ktos po ciebie przyjechał ma cie zabrać - Podekscytowana kobieta wbiegła do mnie do pokoju i zaczęła mną szarpać  
- I co z tego
- Masz spakować najpotrzebniejsze rzeczy - Odparła cała w skowronkach moja mama 
- Nigdzie nie jade jeśli chcesz możesz jechac za mnie bądź szczęśliwą  
- Raika proszę natychmiast spakować rzeczy których potrzepujesz i zejść na dół- Podniosłam się do siadu i spojrzałam na matkę 
- Teras ci sie na krzyki zebrało czego ty ode mnie oczkujesz ze wszystko bedzie dobrze ze zapomnę z dnia na dzień o tym co mi zrobiłaś jak zebrałaś mi wolność  
- Dramatyzujesz jak by miał być to koniec świata - Kobieta wyszła a ja zaczęła pakować rzeczy w torbę miedzy innymi słuchawki bieliznę ładowarkę do telefonu i wiele innych rzeczy kiedy zeszłam an dół zobaczyła starszego mężczyznę  
- Witam jestem menadżerem bts chodź odwiozę cie do miejsce gdzie teraz będziesz mieszkać kiedy wyszłam z domu mama machała mi a ja ją olałam mogła zastanowić sie co robi potem ruszyliśmy w drogę kiedy włożyłam słuchawkę do ucha ten bezczelnie mi ją wyjął  
- Czego chcesz - Spytałam oschle 
- Porozmawiaj ze mną inaczej zasnę za kierownica i nie dojedziesz do narzeczonego a tak w ogóle jestem Jin 
- A możesz mnie zabić nie chce tam jechac - Chłopak zrobił zdziwioną mine 
- Dziwne przeważnie dziewczyny wołają oppa ożeń sie ze mną - Chłopak naśladował piski dziewczyn 
- Tyle ze ja nie jestem jak wszystkie dziewczyny - Krzyknęłam i włożyłam słuchawki potem zasnęłam. Poczułam szarpanie za remie otwierając oczy zobaczyłam znów tego samego chłopaka
- A myślałam ze to tylko koszmar - Chłopak zabrał moją torbę i zaprowadził do domu kiedy weszliśmy usłyszeliśmy krzyki wyleciał do nas chłopak z białymi włosami 
- Ile można za toba czekać  
- Myślisz ze to tak blisko mogles sam jechac - Krzyknął Jin 
- Jest źle Jimin zwiał jak sie dowiedział potem wyszedł Kooki od 4 godzin nie ma ich w domu 
- Idziemy ich szukac Raika pomożesz nam - Chłopcy dali mi zdjęcie chłopaka o przezwisku Kooki i poszłam na miasto nie raz tu bywałam wiec chodzenie po miescie nie było dla mnie wyzwaniem chodziłam od ludzi do ludzi i pokazywałam zdjęcie chłopaka niestety nikt go nie widział spoglądając na zegarku była juz 23 nie wzięłam numeru telefonu od Jina więc nie miałam możliwości do niego zadzwonic nagle zauważyłam jak w jednej z uliczek ktoś biję chłopaka podchodząc bliżej rozpoznałam w nim Kookiego 
- Hej zostawcie go - Krzyknęłam 2 mężczyzn spojrzało na mnie puścili  chłopaka który ledwo co stał i zaczęli isc w moja stronę zerwałam sie i zaczęłam uciekać niestety moje krótkie nogi nie miały szans krokom obcym jeden z nich złapał mnie za kaptur i uderzył w twarz podnosząc sie poczułam w ustach metaliczny smak miałam rozcięta wargę a kiedy upadłam rozcięłam sobie również brew kiedy sie podniosłam jeden z oprychów przygwoździł mnie do ściany  
- Po co z nami zaczynać chcesz zdechnąć - Znów mnie uderzył podnosząc sie uderzałam go w kroczę i uciekłam musiałam jeszcze wrócić po chłopaka zastałam go w takiej pozycji jakiej zostawiłam 
- Hej to ty jesteś Kooki -  Kiwnął głową i zaczął coś marudzić - Możesz wstac - Złapałam go pod ramie mimo ze moje zebra były całe obolałe zaprowadziłam go do dormu drzwi otworzył mi chłopak w ciemno brązowych włosach 
- Macie trzymajcie swoją zgubę - Weszłam do salonu 
- Boże Raika jesteś cała - Spytał przerażony Jin 
- Już nie w takim stanie wracało sie do domu - Wytarłam wargę w rękaw czarnej bluzy nagle do domu wszedł ktos jeszcze spoglądając nie mogłam uwierzyć własnym oczom w drzwiach stał mój brat Suga 
- Co tu robisz - Spytaliśmy równocześnie  
- Mieszkam pewnie rodzice przysłali cie na zwiady
- Słucham ja zostałam tu przywiezioną ponieważ zostałam zaręczona z jednym z nich - Suga patrzył na mnie ze zdziwieniem 
- Jak to zaręczona  
- Nie pytaj mi sie z pretensjami do rodziców - Chłopak odwrócił sie i wyszedł z telefonem w dłoni
- Choc opatrzę ci wargę - Odparł Jin 
- Nie trzeba 
- Bez gadania masz isc do kuchni !! - Krzyknął chłopak którego znam zaledwie jeden dzień drze sie na mnie ale posłusznie poszłam do kuchni i usiadłam na jednym z krzeseł chłopa nasączył wacik wodą utlenioną i przyłoży do wargi 
- Zaraz przestanie boleć - Odparł z poważna miną 
- Przeciez nie boli - Mruknęłam Jin przykleił mi dwa plastry na warge i jeden na brew 
- Choć przedstawię cię reszcie -  Poszłam niepewnie za Jinem a kiedy weszłam do salonu wszyscy oglądali telewizje 
- Chłopcy to jest Raika narzeczona naszego Jimina - Wszyscy spojrzeli na mnie i pomachali 
- Jestem Rap monster lider całej tej zgrai - Chłopak w białych włosach podszedł do mnie potem wskazał na resztę - Tam siedzi V nasz rozrabiaka a obok niego J- Hope
- Nadzieja - Odparłam chłopak spojrzał na mnie podbiegł i przytulił
- Chociaż ty mnie rozumiesz - Odchodząc uśmiechnął sie przyjacielsko
- Ten ktorego przyciągnąłeś to Kooki jest naj młodszy - Nagle do dormu wpadł mój brat zdenerwowany świadczyło o tym to ze miał zaciśnięte pięści
- I co powiedzieli twardzielu 
- Powiedzieli ze mam sie nie wtrącać i zachowywać sie jak by cie tam nie było - Suga był kochanym bratem podeszłam do niego
- Masz sie mną opiekować rozumiesz nie chce tych zaręczyn i nie chce tego całego Jimina za męża zrozumiesz nie chce - Przytulił mnie a ja zaczęłam płakać
- Nie pozwolę jesteś moją kochaną siostrzyczkom - Suga zaprowadził mnie potem do swojego pokoju idąc minęliśmy chłopaka który wyszedł z łazienki wyglądał na zaspanego
- Wejdź rozgość sie - Usiadłam na łóżku
- Kim był ten chłopak- Spytałam
- To właśnie był Jimin twój potencjalny narzeczony - Chłopak potarł ręce i wyszedł na chwilę po chwili wrócił z 2 szklankami w których było mleko
- Dziękuję - Odparłam odbierając od niego jedną ze szklanek potem Suga poszedł spać do salonu a ja zostałam w jego pokoju, Następnego dnia obudziły mnie krzyki i wrzaski wstałam szybko ubrałam czyste ubrania i wyszłam zobaczyłam biegającego po całym domu J- Hopa w bieliźnie
- Boże ubierz cos na siebie - Krzyknęłam ten podbieg do mnie i złapał za ramiona
- Dziewczyno nie znasz powagi sytuacji jedziemy na wakacje Ah Malezja piękny kraj - Zbiegł na dół ja również tam wszyscy byli juz na nogach prócz Sugi podeszłam do kanapy i zobaczyłam słodko śpiącego chłopaka
- Dzisiaj ty śpisz na kanapie - Odparł wyrywając mnie z myśli
- Nie śpisz - Spytałam
- Nie nie spie od około 4 rano
- Przepraszam braciszku -Wymamrotałam - To co jedziecie na wakacje to może ja pojadę do ciotki do Włoch
- Ty jedziesz z nami nasz menadżer powiedział ze ty i Jimin musicie sie lepiej poznać - Odparł a ja prychnęłam zniesmaczona
- Ale ja nie chce - odparłam
- No widzisz ja tez nie i jakos z tym musze zyc - Odparł nowa osoba spogladajac zobaczyłam chłopaka z wczoraj to prawdopodobnie był Jimin - Dzień dobry śpiąca królewno - odparł
- Nigdzie z wami nie jade albo zostaje w domu albo jade do ciotki
- W żadnym wypadku jedziesz z nami i koniec jesli nie pojedziesz cofną nam wolny miesiąc chcesz to wszystko zepsuć - Krzyknoł J - Hope z kuchni pokręciłam przecząco głową
-  A no właśnie wiec teraz musisz spakować najpotrzebniejsze rzeczy i jedziemy
- Czyli musze wrócic do rodziców walizka i te sprawy - Odparłam Suga zawiózł mnie razem z właśnie z Jiminem przez cała drogę odzywał sie tylko Suga Jimin tylko odpowiadał na pytanie mojego brata
- No to jestesmy na miejscu - Odparł wyszłam i zobaczyłam moja mamę która podbiega do Jimina
- A wiec to ty jestes Jimin miło mi cie poznac - chłopak zdezorientowany sciska moja mamę i spogląda na mojego brata
- Witaj Raika - Wyminęłam ją i poszłam sie pakować do walizki zrobiłam to w zastraszającym tępię kiedy kończyłam sie pakować do mojego pokoju weszła mama
- Cześć kochanie - Odparła speszona -  I jak sie czujesz
- Tak jak wczoraj - Mruknęłam
- Raika Jimnin jest wspaniałym chłopakiem na pewno będzie sie toba dobrze opiekował
- Tyle ze ja nie chce nie rozumiecie tego - Krzyknęłam zabrałam walizkę i wyszłam kiedy zobaczyłam Suge podeszłam i stanęłam za nim
- Spakowana - Spytał
- Tak możemy jechac
- Nie porozmawiasz z mamą
- Nie chce z nią rozmawiać - Mruknęłam Suga zabrał moja walizkę i wyszliśmy nie obejrzałam sie za siebie bo po co obok mnie siedział Jimin spał wyglądał dziwnie słodko moim nawykiem było dotykanie twarzy innych podczas snu odruchowo zaczęłam zbliżać palec do jego policzka i w końcu go dotknęłam
- Co robisz - Spytał zaspany Jimin
- Ona tak ma dotyka twarzy śpiących ludzi - Odparł Suga a ja czułam ze płonę rumieńcem boże co się ze mną dzieje nigdy tak się nie zachowywałam a juz na pewno nie w otoczeniu miłego przyszłego narzeczonego
- Przepraszam - Odparłam i odwróciłam głowę w stronę okna
- Nic się nie stało - Odparł w jego głosie można było wyczuć ze się uśmiecha co się do cholery ze mną dzieje Kiedy dojechaliśmy do domu przywitała nas reszta wraz z Jinem
- Raika witaj w domu - Podszedł i przytulił mnie
- Co robisz odwal sie - Warknęłam - Jak chcesz sie przytulać kup sobie misia - Wyminęłam go i poszłam do brata który był juz w dormie usiadł przed telewizorem a ja obok niego przytuliłam sie i zasnęłam kiedy się obudziłam usłyszałam rozmowę dobiegającą z kuchni
- Szczerze myślałem ze będzie gorzej ja poznać ojciec mówił ze jest oschła wredna a wcale taka nie jest ona tylko próbuje udawać twarda np dzisiaj w samochodzie dotknęła mojej twarzy
- Jimin weź sie ogarnie nie widzisz ze ona bez Sugi nic by nie zrobiła boi sie jej twarz wygląda jak by bala się - Odparł Jin oni nic o mnie nie wiedzieli
- Możecie mnie nie obgadywać wiedząc ze mogę was usłyszeć - Odparłam podnosząc się chłopcy wyglądali na zdziwionych
- Wybacz Raika nie chcieliśmy - Odparł Jin
- Słuchaj a może przejdziemy sie na spacer poznamy sie blizej - Spytał Jimin
- Zgoda możemy iść - Pobiegłam na gore by obudzić Suge po cichu weszłam do jego pokoju i wskoczyłam na niego
- Wstawaj śpiochu juz rano - Krzyknęłam ten zaczął sie wiercić aż w końcu spojrzał na mnie
- Ktoś jest godzina
- Dokladnie 12:30 a co ? - chłopak jak to usłyszał wyskoczył z łóżka i zaczął sie szybko ubierać - Wychodzisz gdzies - Spytałam
- Tak chce sie spotkać z moja przed wyjazdem do Malezji
- Dziewczyna?? Jak to masz maskę a ja o tym nie wiem jak możesz - Odparłam oburzona
- Nie musze zwierzać ci się ze wszystkiego - Krzyknął na odchodne usiadłam na jego łóżku i zwinęłam sie w kłębek wszyscy mnie opuszczają siedziałam tam dobre kilka minut     aż do pokoju brata wszedł Jimin
- I co możemy iść - Chłopak uśmiechnął sie - Co się stało Raika
- Moj brat ma dziewczynę wiedziałeś o tym - Spytałam
- Tak Hana często do nas przychodzi pewnie dzisiaj tez wpadnie może ja poznasz
- Nie dziękuję jak mamy isc na spacer to Chocmy - Odparłam chłopak złapał mnie za rękę i poszlismy do pobliskiego parku
- Jest cos co lubisz robic - Spytał
- Ja lubię jeździć na deskorolce a ty
- Hmm kocham tańczyć tylko to - Poszlismy usiąść na ławce i tam rozmawialismy przez dobre 4 godziny nagle podszedł do nas Suga ze swoja dziewczyna
- Widzę ze gołąbki razem - Odparł Jimin
- Raika chce przedstawić ci Hane moja dziewczynę - Obca podeszła do mnie i wyciągnęła rękę ale ja nie chciałam jej uścisnąć
- Raika proszę przywitaj sie
- Nie chce - Mruknęłam
- Masz sie przywitać - Odparł Suga
- NIE CHCE !! Nie chce jej znać myślisz ze jak zobaczę cie pierwszy raz i uśmiechniesz sie to wszystko będzie dobrze nie mam zamiaru - Krzyknęłam i zaczęłam iść w przeciwna stronę Jimin poszedł za mną
- Raika co cie ugryzło od dzisiaj rana chodzisz jak bomba o co chodzi - Nie odzywałam sie - Jestem twoim przyszłym narzeczonym dlaczego nie chcesz ze mną rozmawiać to dlatego ze Suga ma dziewczynę - Drgnęłam - Czyli tak uderzyłem w twój slaby punkt jednak chodzi o to
- Nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy  - Odparłam
- Ja jestem twoim przyszłym narzeczonym - Krzyknął
- Ale ja nie chce tak przeraził mnie fakt ze mój brat ma dziewczynę nie chce on jest mój
- Niestety teraz staram sie o to żebyś kochała mnie - Odparł Jimin - I w kazdej chwili możesz mi sie wypłakać - Chciałam sie odwrócić i odejść ale Jimin złapał mnie za nadgarstek i pociągnął tak ze wpadłam w jego ramiona próbowałam sie wyrwać ale nic z tego zaczęłam płakać juz nie chciałam uciekać teraz chciałam czyjejś bliskości wtuliłam się w Jimina i płakałam - Już spokojnie Raika jestem przy tobie - Kiedy sie uspokoiłam odsunęłam sie od chłopaka
- Przepraszam
- Od tego jestem spokojnie przyzwyczaję sie - Zaśmiał się kiedy wróciliśmy Suga był już w domu podszedł do mnie
- Dlaczego to zrobiłaś - Spytał zdenerwowany
- Przepraszam
- Zwykłe przepraszam nie wystarczy
- Zawsze tylko byłeś moim Suga teraz znalazłaś sobie dziewczynę i byłam zazdrosna - To ostatnie wypowiedziałam szeptem
- Co powiedziałaś - Zaczął sie podśmiechiwać
- Byłam zazdrosna okey - Poczułam ze sie czerwienie ale Suga wybaczył mi ten wyskok. Następnego dnia część wstała o godzinie 6 rano ja Suga Jin i Ram Monster musieliśmy obudzić największych śpiochów ja musze obudzić Jimina Suga Kookiego Rap Monster V a Jin naszą nadzieje weszłam na górę i powoli otworzyłam drzwi do pokoju chłopaka w pokoju panował pół mrok podeszłam do łózka i zobaczyłam śpiącego Jimina był owinięty kołdrą jego twarz wyglądał tak nie winnie jego brązowe włosy były potargane odruchowo chciałam dotknąć jego policzka ale powstrzymałam się
- Jimin obudz się musisz sie spakować - Zaczął coś mruczeć pod nosem - Jeszcze chwilę
- Dalej obudz się - Już miałam odejść kiedy chłopak złapał mnie za rękę i pociągnął tak ze leżałam teraz bardzo blisko Jimina chłopak owinął mnie ramionami nie mogłam sie wydostać
- Jimin puść mnie - Nic nie usłyszałam - Jak ktos wejdzie i zobaczą nas razem będą plotkować
- I niech plotkują będziesz moją narzeczona to chyba normalne - I znów to uczucie wściekłości tej bezradności w stosunku do narzeczeństwa - Co sie stało - Chłopak puścił mnie a ja wstałam - Powiedziałem cos źle - Jimin spojrzał na mnie
- Nie poprostu nie mogę sie przyzwyczaić poprostu
- Boisz sie - Spojrzałam na niego ze zdziwieniem
- Nie to wcale ....- Przerwał mi Jimin
- Boisz sie przyszłości tak naprawde to nie nawidzisz mnie nie chcesz tego małżeństwa Raika powiedz czego ty tak naprawde chcesz - Odparł Jimin
- Wiesz czego chce chce zyc normalnie mam dopiero 17 lat jeszcze tyle mogę zrobić masz racje boje sie boje sie tego ze znów zostanę zraniona ze znów zostanę sama z problemem ze stanę sie jeszcze bardziej wredna suką niż jestem teraz nie zasługuje na dobre życie. - Krzyknęłam i wyszłam z pokoju Jimina schodząc na dół chłopacy ściągli resztę na dół
- Jak poszło z Jiminem
- Obudziłam go - Odparłam bezinteresownie po chwili szedł Jimin nie patrzył na mnie uciekał wzrokiem żeby tylko nie zetknąć sie z moim nie odżywaliśmy się ani w dormie ani w samolocie ani nawet jak dojechaliśmy do Malezji
- Co sie stało ze Jimin sie do ciebie nie pdzywa - Spytał Jin
- Rano pokłuciliśmy sie
- O co ?- Drążył temat
- Bo powiedziałam ze chce zyc normalnie bez małżeństwa - Odparłam
- Fiu nie przejmuj sie z czasem mu przejdzie - Odparł Jin klepiąc mnie po ramieniu odszedł a ja zostałam w tyle poszlismy do hotelu w ktorym mielismy sie zatrzymac ja miałam pokuj osobno niestety zaraz obok Jimina i Sugi
- Raika idziemy na basen idziesz z nami - Spytał Suga
- Tak chwile zaraz przyjdę - Odparłam nie przebierałam sie wiec poszłam na bosaka w jeansach i bokserce wyszłam z pokoju i szłam do reszty ale kompletnie nie wiedziałam  gdzie mam isc
- Moge w czyms pomóc - Spytał ktos stojący za mną odwracajac sie zobaczyłam chłopaka bruneta miał ciemne oczy i był dobrze zbudowany - Jestem Kyuhyun z SuJu pomóc ci zgubiłaś sie
- Tak właściwie chce dojść do basenu przyjechałam tu z przyjaciółmi oni poszli a ja musiałam zostac jeszcze chwile ale...
- No juz rozumiem choc pujdziemy razem tez tam właśnie idę - Poszłąm z Kyuhyunem z nim rozmawiało sie o wiele lepiej niż z Jiminem był zabawny mimo ze miał około 26 lat kiedy doszlismy do basenu zobaczylismy dwie grupki po jednej było BTS a po drugiej SuJu
- O Kyuhyun przyszedł z dziewczyna - Odparł jeden z nich Bts spojrzało na mnie i zrobiło wielkie oczy Suga wyskoczył z wody i podszedł do mnie
- Czego chcesz od mojej siostry
- Czekaj Suga Kyuhyun pomógł mi dojśc do basenu co w tym złego - Spytałam
- Kyuhyun weż dziewczyne i choc przedstaw nas - Chłopak złapał mnie za reke i zaciagnoł do wiejszej grupki tam rozmawialismy przez dłuższy czas Bts ciagle mi sie przygladało nie widziałam tam tylko jednej osoby Jimina rozejrzałam sie i zobaczyłm go siedział i jadł z jakąs plastikowa blondyną
- Wybaczcie ale ja musze już isc
- Co juz posiedz z nami jeszcze chwile - Wykrzykiwali jeden przez drugiego ale wkońcu wstałam i zaczęłam isć w strone stolika
- Cześć kochanie widze ze znalazłeś sobie kolerzankę bawi sie dobrze - Złapałam go za głowe i wsadziłam jego twarz do talerza poszłam do pokoju i usiadłam przy oknie i przygladałam sie Malezji podczas nocy nagle do mojego pokoju wszedł Jimin cały czas miał cos na twarzy
- Co ty sobie wyobrażasz - Krzyknoł spojrzałam na niego ze łzami w oczach
- Co ja sobie wyobrażam dzisiaj rano jeszcze ty mówiłeś o małżenstwie a po kilku godzinach zarywasz do jakiejs laski
- Ale to ty poszłaś do Juniorów
- Wszyscy maja dziewczyny ośle - Krzyknęłam
- Jesteś zazdrosna - Odwróciłąm głowe w druga stronę - Jesteś zazdrosna to dlaczego dzisiaj rano tak sie zachwywałaś
- Miałeś racje boją sie kiedy miałam 13 lat pierwsza miłośc i te sprawy dostałam wtedy kosza i myślałam ze tak juz bedzie zawsze - Jimin podszedł do mnie odwrócił głowe w moja strone poczułam jego miekkie usta na swoich
- Chłopak który dał ci kosza nie wiedział co traci - Znów poczułam smak jego ust nie wiedziałaś kiedy znalałaś sie razem z Jiminem na łóżku on namietnie całował cie zchodzac z pocałunkami coraz niżej zostawiajac na mojej szyi czerwone znaczki było to przyjemne ale z drugiej strony dziwne bałam sie ze skończy sie to tragicznie kiedy poczułaś rece Jimina pod moja bluzka wzdrygnęłas sie
- Raika wszystko dobrze
- Tak - Podniosłam głowe by złaczyc nasze usta w kolejny pocałunek po kilku minutach oboje bylismy bez ubrań ktore leżały porozwalane na podłodze Jimin namietnie całował moje piersi próbowałam nie uwolnic z siebie tego odgłosu porzadania nagle poczułam w miejscu intymnym dłoń chłopaka najpierw włozył jeden palec potem dołozył jeszcze jeden wkoncu nie wytrzymałam i jeknęłam Jimin usmiechnoł sie i powoli zaczoł wkładac swoje przyrodzenie we mne nie wiedziałam ze strata dziewcitwa tak strasznie boli zacisnełam nogo
- Boisz sie - Spytał - Zaraz przestanie - Jednym ruchem wszedł we mne całujac równocześnie miał racje po chwili już nie czułam bólu tylko nie wyobrażalna rozkosz Jimin przyspieszał z każdą sekunda czułam ze dochodzi kiedy juz zblizał sie do końca wyciagnoł go i spuscił sie na posciel upadł na mnie ciężko dysząc
- To było najwspanialesz doznanie jakie odczułem - Wyszeptał całujac mnie w usta potem zasnęlismy Rano obudziła mnie czyjaś reka na brzuchu odwracajac głowe zobaczyłam Jimina
- O kurwa czyli to nie był sen nie wieże znam go zaledwie 3 dni boże co on sobie o mnie pomysli
- Byłaś wspaniała - Usłyszałam go spogladajac na niego mimowolnie usmeichnęłam sie nachwyliłam sie i pocałowłąm go w usta poszłam wziasc prysznic i ubrałam sie Jimin cały czas leżał w łózku
- Wstawaj spichu reszta pewnie juz wstała - Odparłam
- Kochanie jeszcze chwile - Wyszeptał
- Nie juz wstajemy pociagłam za kołdre zapomniałam ze chłopak był nagie pisknełam i zasłoniłam oczy
- Co sie stało - Kiedy Jimin mnie zobaczył odparł- Wczoraj nie sprawiało ci to prblemu
- Przepraszam musze sie przyzwyczaić - Odparłam - Ale prsze ubierz sie - Chłopak zaczoł sie smiać potem zeszliśmy na dół chłopcy śmiali sie z nas po miesiacu wrócilismy do domu i tak jak powiedział zaręczyliśmy sie


Boże pierwsze +18 wiecie jak ciezko było mi to napisac zastanawiam sie jak inni sobie z tym radza wkońcu dodałam opowiadanie za wszelkie błedy przepraszam
                                                                                   <Aki>