sobota, 12 września 2015

Jimin - Kocha, Lubi, Szanuje




Miałam wtedy 13 lat pierwsze zauroczenie a jednak  bolało jak cholera starałam się być "ładna" i "dziewczęca" miałam długie włosy ubierałam sukienki i spódniczki lecz tamtego felernego dnia usłyszałam "Nie lubię brzydkich dziewczyn" moje marzenie o szczęśliwej miłości prysło niczym bańka mydlana ten incydent otworzył mi oczy jaka jestem. Po 3 miesiącach inaczej spojrzałam na świat nie byłam juz ta samą idealną dziewczynką która patrzyła na świat przez różowe okulary teraz miałam krótkie włosy i tylko z prawej miałam grzywkę sięgająca poniżej podbródka oczy raczej mi się nie zmieniły były tylko pozbawione radości ze słodkiej i miłej dziewczynki stałam sie nieczuła pozbawiona radości suką mój styl nie jest określony lubię ubrać sie wygodnie jakieś jeansy bokserka i koszula w kratę a do tego trampki moim ulubionym zajęciem nie było siedzenie przed lusterkiem wiadomo odrobina podkładu i pudru nikomu nie zaszkodziła. A na imię mam Rika
Zaczął się nowy dzień ubrałam się i zeszłam na dół rodzice siedzieli przy stole 
- Kochanie musimy porozmawiać - Odparła mama spoglądając na ich miny nie wróżyło to nic dobrego 
- Co się stało - Mama spogląda na ojca 
- Powiem ci to wprost Rika musisz mi wybaczyć mam wczoraj zostałaś zaręczona - Miska którą trzymałam w dłoni upadła z hałasem na ziemie 
- Za-rę-czy-ny - Wydukałam - Już rozumiem dobry żart - Odparłam śmiejąc się 
- Kochanie to nie jest żart jeszcze dziś zostaniesz zabrana do swojego narzeczonego  
- Słucham czy wy dobrze sie czujecie jak to zaręczona kto was prosił o wpieprzanie się w moje życie 
- No bo firma - Zająknęła sie mama 
- Ah tak no pewnie firma zawsze ona jest ważniejsza niż ja 
- Oczywiście ze nie - Mamie zbierało sie na płacz
- Właśnie  to pokazaliście oboje - Dokączyłam poszłam na górę i usiadłam na łóżku i zaczęłam myśleć co oni sobie wyobrażają ja i zaręczyny tak intensywnie o tym myślałam az zasnęłam po kilku godzinach zostałam gwałtownie obudzona przez matkę
- Raika kochanie ktos po ciebie przyjechał ma cie zabrać - Podekscytowana kobieta wbiegła do mnie do pokoju i zaczęła mną szarpać  
- I co z tego
- Masz spakować najpotrzebniejsze rzeczy - Odparła cała w skowronkach moja mama 
- Nigdzie nie jade jeśli chcesz możesz jechac za mnie bądź szczęśliwą  
- Raika proszę natychmiast spakować rzeczy których potrzepujesz i zejść na dół- Podniosłam się do siadu i spojrzałam na matkę 
- Teras ci sie na krzyki zebrało czego ty ode mnie oczkujesz ze wszystko bedzie dobrze ze zapomnę z dnia na dzień o tym co mi zrobiłaś jak zebrałaś mi wolność  
- Dramatyzujesz jak by miał być to koniec świata - Kobieta wyszła a ja zaczęła pakować rzeczy w torbę miedzy innymi słuchawki bieliznę ładowarkę do telefonu i wiele innych rzeczy kiedy zeszłam an dół zobaczyła starszego mężczyznę  
- Witam jestem menadżerem bts chodź odwiozę cie do miejsce gdzie teraz będziesz mieszkać kiedy wyszłam z domu mama machała mi a ja ją olałam mogła zastanowić sie co robi potem ruszyliśmy w drogę kiedy włożyłam słuchawkę do ucha ten bezczelnie mi ją wyjął  
- Czego chcesz - Spytałam oschle 
- Porozmawiaj ze mną inaczej zasnę za kierownica i nie dojedziesz do narzeczonego a tak w ogóle jestem Jin 
- A możesz mnie zabić nie chce tam jechac - Chłopak zrobił zdziwioną mine 
- Dziwne przeważnie dziewczyny wołają oppa ożeń sie ze mną - Chłopak naśladował piski dziewczyn 
- Tyle ze ja nie jestem jak wszystkie dziewczyny - Krzyknęłam i włożyłam słuchawki potem zasnęłam. Poczułam szarpanie za remie otwierając oczy zobaczyłam znów tego samego chłopaka
- A myślałam ze to tylko koszmar - Chłopak zabrał moją torbę i zaprowadził do domu kiedy weszliśmy usłyszeliśmy krzyki wyleciał do nas chłopak z białymi włosami 
- Ile można za toba czekać  
- Myślisz ze to tak blisko mogles sam jechac - Krzyknął Jin 
- Jest źle Jimin zwiał jak sie dowiedział potem wyszedł Kooki od 4 godzin nie ma ich w domu 
- Idziemy ich szukac Raika pomożesz nam - Chłopcy dali mi zdjęcie chłopaka o przezwisku Kooki i poszłam na miasto nie raz tu bywałam wiec chodzenie po miescie nie było dla mnie wyzwaniem chodziłam od ludzi do ludzi i pokazywałam zdjęcie chłopaka niestety nikt go nie widział spoglądając na zegarku była juz 23 nie wzięłam numeru telefonu od Jina więc nie miałam możliwości do niego zadzwonic nagle zauważyłam jak w jednej z uliczek ktoś biję chłopaka podchodząc bliżej rozpoznałam w nim Kookiego 
- Hej zostawcie go - Krzyknęłam 2 mężczyzn spojrzało na mnie puścili  chłopaka który ledwo co stał i zaczęli isc w moja stronę zerwałam sie i zaczęłam uciekać niestety moje krótkie nogi nie miały szans krokom obcym jeden z nich złapał mnie za kaptur i uderzył w twarz podnosząc sie poczułam w ustach metaliczny smak miałam rozcięta wargę a kiedy upadłam rozcięłam sobie również brew kiedy sie podniosłam jeden z oprychów przygwoździł mnie do ściany  
- Po co z nami zaczynać chcesz zdechnąć - Znów mnie uderzył podnosząc sie uderzałam go w kroczę i uciekłam musiałam jeszcze wrócić po chłopaka zastałam go w takiej pozycji jakiej zostawiłam 
- Hej to ty jesteś Kooki -  Kiwnął głową i zaczął coś marudzić - Możesz wstac - Złapałam go pod ramie mimo ze moje zebra były całe obolałe zaprowadziłam go do dormu drzwi otworzył mi chłopak w ciemno brązowych włosach 
- Macie trzymajcie swoją zgubę - Weszłam do salonu 
- Boże Raika jesteś cała - Spytał przerażony Jin 
- Już nie w takim stanie wracało sie do domu - Wytarłam wargę w rękaw czarnej bluzy nagle do domu wszedł ktos jeszcze spoglądając nie mogłam uwierzyć własnym oczom w drzwiach stał mój brat Suga 
- Co tu robisz - Spytaliśmy równocześnie  
- Mieszkam pewnie rodzice przysłali cie na zwiady
- Słucham ja zostałam tu przywiezioną ponieważ zostałam zaręczona z jednym z nich - Suga patrzył na mnie ze zdziwieniem 
- Jak to zaręczona  
- Nie pytaj mi sie z pretensjami do rodziców - Chłopak odwrócił sie i wyszedł z telefonem w dłoni
- Choc opatrzę ci wargę - Odparł Jin 
- Nie trzeba 
- Bez gadania masz isc do kuchni !! - Krzyknął chłopak którego znam zaledwie jeden dzień drze sie na mnie ale posłusznie poszłam do kuchni i usiadłam na jednym z krzeseł chłopa nasączył wacik wodą utlenioną i przyłoży do wargi 
- Zaraz przestanie boleć - Odparł z poważna miną 
- Przeciez nie boli - Mruknęłam Jin przykleił mi dwa plastry na warge i jeden na brew 
- Choć przedstawię cię reszcie -  Poszłam niepewnie za Jinem a kiedy weszłam do salonu wszyscy oglądali telewizje 
- Chłopcy to jest Raika narzeczona naszego Jimina - Wszyscy spojrzeli na mnie i pomachali 
- Jestem Rap monster lider całej tej zgrai - Chłopak w białych włosach podszedł do mnie potem wskazał na resztę - Tam siedzi V nasz rozrabiaka a obok niego J- Hope
- Nadzieja - Odparłam chłopak spojrzał na mnie podbiegł i przytulił
- Chociaż ty mnie rozumiesz - Odchodząc uśmiechnął sie przyjacielsko
- Ten ktorego przyciągnąłeś to Kooki jest naj młodszy - Nagle do dormu wpadł mój brat zdenerwowany świadczyło o tym to ze miał zaciśnięte pięści
- I co powiedzieli twardzielu 
- Powiedzieli ze mam sie nie wtrącać i zachowywać sie jak by cie tam nie było - Suga był kochanym bratem podeszłam do niego
- Masz sie mną opiekować rozumiesz nie chce tych zaręczyn i nie chce tego całego Jimina za męża zrozumiesz nie chce - Przytulił mnie a ja zaczęłam płakać
- Nie pozwolę jesteś moją kochaną siostrzyczkom - Suga zaprowadził mnie potem do swojego pokoju idąc minęliśmy chłopaka który wyszedł z łazienki wyglądał na zaspanego
- Wejdź rozgość sie - Usiadłam na łóżku
- Kim był ten chłopak- Spytałam
- To właśnie był Jimin twój potencjalny narzeczony - Chłopak potarł ręce i wyszedł na chwilę po chwili wrócił z 2 szklankami w których było mleko
- Dziękuję - Odparłam odbierając od niego jedną ze szklanek potem Suga poszedł spać do salonu a ja zostałam w jego pokoju, Następnego dnia obudziły mnie krzyki i wrzaski wstałam szybko ubrałam czyste ubrania i wyszłam zobaczyłam biegającego po całym domu J- Hopa w bieliźnie
- Boże ubierz cos na siebie - Krzyknęłam ten podbieg do mnie i złapał za ramiona
- Dziewczyno nie znasz powagi sytuacji jedziemy na wakacje Ah Malezja piękny kraj - Zbiegł na dół ja również tam wszyscy byli juz na nogach prócz Sugi podeszłam do kanapy i zobaczyłam słodko śpiącego chłopaka
- Dzisiaj ty śpisz na kanapie - Odparł wyrywając mnie z myśli
- Nie śpisz - Spytałam
- Nie nie spie od około 4 rano
- Przepraszam braciszku -Wymamrotałam - To co jedziecie na wakacje to może ja pojadę do ciotki do Włoch
- Ty jedziesz z nami nasz menadżer powiedział ze ty i Jimin musicie sie lepiej poznać - Odparł a ja prychnęłam zniesmaczona
- Ale ja nie chce - odparłam
- No widzisz ja tez nie i jakos z tym musze zyc - Odparł nowa osoba spogladajac zobaczyłam chłopaka z wczoraj to prawdopodobnie był Jimin - Dzień dobry śpiąca królewno - odparł
- Nigdzie z wami nie jade albo zostaje w domu albo jade do ciotki
- W żadnym wypadku jedziesz z nami i koniec jesli nie pojedziesz cofną nam wolny miesiąc chcesz to wszystko zepsuć - Krzyknoł J - Hope z kuchni pokręciłam przecząco głową
-  A no właśnie wiec teraz musisz spakować najpotrzebniejsze rzeczy i jedziemy
- Czyli musze wrócic do rodziców walizka i te sprawy - Odparłam Suga zawiózł mnie razem z właśnie z Jiminem przez cała drogę odzywał sie tylko Suga Jimin tylko odpowiadał na pytanie mojego brata
- No to jestesmy na miejscu - Odparł wyszłam i zobaczyłam moja mamę która podbiega do Jimina
- A wiec to ty jestes Jimin miło mi cie poznac - chłopak zdezorientowany sciska moja mamę i spogląda na mojego brata
- Witaj Raika - Wyminęłam ją i poszłam sie pakować do walizki zrobiłam to w zastraszającym tępię kiedy kończyłam sie pakować do mojego pokoju weszła mama
- Cześć kochanie - Odparła speszona -  I jak sie czujesz
- Tak jak wczoraj - Mruknęłam
- Raika Jimnin jest wspaniałym chłopakiem na pewno będzie sie toba dobrze opiekował
- Tyle ze ja nie chce nie rozumiecie tego - Krzyknęłam zabrałam walizkę i wyszłam kiedy zobaczyłam Suge podeszłam i stanęłam za nim
- Spakowana - Spytał
- Tak możemy jechac
- Nie porozmawiasz z mamą
- Nie chce z nią rozmawiać - Mruknęłam Suga zabrał moja walizkę i wyszliśmy nie obejrzałam sie za siebie bo po co obok mnie siedział Jimin spał wyglądał dziwnie słodko moim nawykiem było dotykanie twarzy innych podczas snu odruchowo zaczęłam zbliżać palec do jego policzka i w końcu go dotknęłam
- Co robisz - Spytał zaspany Jimin
- Ona tak ma dotyka twarzy śpiących ludzi - Odparł Suga a ja czułam ze płonę rumieńcem boże co się ze mną dzieje nigdy tak się nie zachowywałam a juz na pewno nie w otoczeniu miłego przyszłego narzeczonego
- Przepraszam - Odparłam i odwróciłam głowę w stronę okna
- Nic się nie stało - Odparł w jego głosie można było wyczuć ze się uśmiecha co się do cholery ze mną dzieje Kiedy dojechaliśmy do domu przywitała nas reszta wraz z Jinem
- Raika witaj w domu - Podszedł i przytulił mnie
- Co robisz odwal sie - Warknęłam - Jak chcesz sie przytulać kup sobie misia - Wyminęłam go i poszłam do brata który był juz w dormie usiadł przed telewizorem a ja obok niego przytuliłam sie i zasnęłam kiedy się obudziłam usłyszałam rozmowę dobiegającą z kuchni
- Szczerze myślałem ze będzie gorzej ja poznać ojciec mówił ze jest oschła wredna a wcale taka nie jest ona tylko próbuje udawać twarda np dzisiaj w samochodzie dotknęła mojej twarzy
- Jimin weź sie ogarnie nie widzisz ze ona bez Sugi nic by nie zrobiła boi sie jej twarz wygląda jak by bala się - Odparł Jin oni nic o mnie nie wiedzieli
- Możecie mnie nie obgadywać wiedząc ze mogę was usłyszeć - Odparłam podnosząc się chłopcy wyglądali na zdziwionych
- Wybacz Raika nie chcieliśmy - Odparł Jin
- Słuchaj a może przejdziemy sie na spacer poznamy sie blizej - Spytał Jimin
- Zgoda możemy iść - Pobiegłam na gore by obudzić Suge po cichu weszłam do jego pokoju i wskoczyłam na niego
- Wstawaj śpiochu juz rano - Krzyknęłam ten zaczął sie wiercić aż w końcu spojrzał na mnie
- Ktoś jest godzina
- Dokladnie 12:30 a co ? - chłopak jak to usłyszał wyskoczył z łóżka i zaczął sie szybko ubierać - Wychodzisz gdzies - Spytałam
- Tak chce sie spotkać z moja przed wyjazdem do Malezji
- Dziewczyna?? Jak to masz maskę a ja o tym nie wiem jak możesz - Odparłam oburzona
- Nie musze zwierzać ci się ze wszystkiego - Krzyknął na odchodne usiadłam na jego łóżku i zwinęłam sie w kłębek wszyscy mnie opuszczają siedziałam tam dobre kilka minut     aż do pokoju brata wszedł Jimin
- I co możemy iść - Chłopak uśmiechnął sie - Co się stało Raika
- Moj brat ma dziewczynę wiedziałeś o tym - Spytałam
- Tak Hana często do nas przychodzi pewnie dzisiaj tez wpadnie może ja poznasz
- Nie dziękuję jak mamy isc na spacer to Chocmy - Odparłam chłopak złapał mnie za rękę i poszlismy do pobliskiego parku
- Jest cos co lubisz robic - Spytał
- Ja lubię jeździć na deskorolce a ty
- Hmm kocham tańczyć tylko to - Poszlismy usiąść na ławce i tam rozmawialismy przez dobre 4 godziny nagle podszedł do nas Suga ze swoja dziewczyna
- Widzę ze gołąbki razem - Odparł Jimin
- Raika chce przedstawić ci Hane moja dziewczynę - Obca podeszła do mnie i wyciągnęła rękę ale ja nie chciałam jej uścisnąć
- Raika proszę przywitaj sie
- Nie chce - Mruknęłam
- Masz sie przywitać - Odparł Suga
- NIE CHCE !! Nie chce jej znać myślisz ze jak zobaczę cie pierwszy raz i uśmiechniesz sie to wszystko będzie dobrze nie mam zamiaru - Krzyknęłam i zaczęłam iść w przeciwna stronę Jimin poszedł za mną
- Raika co cie ugryzło od dzisiaj rana chodzisz jak bomba o co chodzi - Nie odzywałam sie - Jestem twoim przyszłym narzeczonym dlaczego nie chcesz ze mną rozmawiać to dlatego ze Suga ma dziewczynę - Drgnęłam - Czyli tak uderzyłem w twój slaby punkt jednak chodzi o to
- Nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy  - Odparłam
- Ja jestem twoim przyszłym narzeczonym - Krzyknął
- Ale ja nie chce tak przeraził mnie fakt ze mój brat ma dziewczynę nie chce on jest mój
- Niestety teraz staram sie o to żebyś kochała mnie - Odparł Jimin - I w kazdej chwili możesz mi sie wypłakać - Chciałam sie odwrócić i odejść ale Jimin złapał mnie za nadgarstek i pociągnął tak ze wpadłam w jego ramiona próbowałam sie wyrwać ale nic z tego zaczęłam płakać juz nie chciałam uciekać teraz chciałam czyjejś bliskości wtuliłam się w Jimina i płakałam - Już spokojnie Raika jestem przy tobie - Kiedy sie uspokoiłam odsunęłam sie od chłopaka
- Przepraszam
- Od tego jestem spokojnie przyzwyczaję sie - Zaśmiał się kiedy wróciliśmy Suga był już w domu podszedł do mnie
- Dlaczego to zrobiłaś - Spytał zdenerwowany
- Przepraszam
- Zwykłe przepraszam nie wystarczy
- Zawsze tylko byłeś moim Suga teraz znalazłaś sobie dziewczynę i byłam zazdrosna - To ostatnie wypowiedziałam szeptem
- Co powiedziałaś - Zaczął sie podśmiechiwać
- Byłam zazdrosna okey - Poczułam ze sie czerwienie ale Suga wybaczył mi ten wyskok. Następnego dnia część wstała o godzinie 6 rano ja Suga Jin i Ram Monster musieliśmy obudzić największych śpiochów ja musze obudzić Jimina Suga Kookiego Rap Monster V a Jin naszą nadzieje weszłam na górę i powoli otworzyłam drzwi do pokoju chłopaka w pokoju panował pół mrok podeszłam do łózka i zobaczyłam śpiącego Jimina był owinięty kołdrą jego twarz wyglądał tak nie winnie jego brązowe włosy były potargane odruchowo chciałam dotknąć jego policzka ale powstrzymałam się
- Jimin obudz się musisz sie spakować - Zaczął coś mruczeć pod nosem - Jeszcze chwilę
- Dalej obudz się - Już miałam odejść kiedy chłopak złapał mnie za rękę i pociągnął tak ze leżałam teraz bardzo blisko Jimina chłopak owinął mnie ramionami nie mogłam sie wydostać
- Jimin puść mnie - Nic nie usłyszałam - Jak ktos wejdzie i zobaczą nas razem będą plotkować
- I niech plotkują będziesz moją narzeczona to chyba normalne - I znów to uczucie wściekłości tej bezradności w stosunku do narzeczeństwa - Co sie stało - Chłopak puścił mnie a ja wstałam - Powiedziałem cos źle - Jimin spojrzał na mnie
- Nie poprostu nie mogę sie przyzwyczaić poprostu
- Boisz sie - Spojrzałam na niego ze zdziwieniem
- Nie to wcale ....- Przerwał mi Jimin
- Boisz sie przyszłości tak naprawde to nie nawidzisz mnie nie chcesz tego małżeństwa Raika powiedz czego ty tak naprawde chcesz - Odparł Jimin
- Wiesz czego chce chce zyc normalnie mam dopiero 17 lat jeszcze tyle mogę zrobić masz racje boje sie boje sie tego ze znów zostanę zraniona ze znów zostanę sama z problemem ze stanę sie jeszcze bardziej wredna suką niż jestem teraz nie zasługuje na dobre życie. - Krzyknęłam i wyszłam z pokoju Jimina schodząc na dół chłopacy ściągli resztę na dół
- Jak poszło z Jiminem
- Obudziłam go - Odparłam bezinteresownie po chwili szedł Jimin nie patrzył na mnie uciekał wzrokiem żeby tylko nie zetknąć sie z moim nie odżywaliśmy się ani w dormie ani w samolocie ani nawet jak dojechaliśmy do Malezji
- Co sie stało ze Jimin sie do ciebie nie pdzywa - Spytał Jin
- Rano pokłuciliśmy sie
- O co ?- Drążył temat
- Bo powiedziałam ze chce zyc normalnie bez małżeństwa - Odparłam
- Fiu nie przejmuj sie z czasem mu przejdzie - Odparł Jin klepiąc mnie po ramieniu odszedł a ja zostałam w tyle poszlismy do hotelu w ktorym mielismy sie zatrzymac ja miałam pokuj osobno niestety zaraz obok Jimina i Sugi
- Raika idziemy na basen idziesz z nami - Spytał Suga
- Tak chwile zaraz przyjdę - Odparłam nie przebierałam sie wiec poszłam na bosaka w jeansach i bokserce wyszłam z pokoju i szłam do reszty ale kompletnie nie wiedziałam  gdzie mam isc
- Moge w czyms pomóc - Spytał ktos stojący za mną odwracajac sie zobaczyłam chłopaka bruneta miał ciemne oczy i był dobrze zbudowany - Jestem Kyuhyun z SuJu pomóc ci zgubiłaś sie
- Tak właściwie chce dojść do basenu przyjechałam tu z przyjaciółmi oni poszli a ja musiałam zostac jeszcze chwile ale...
- No juz rozumiem choc pujdziemy razem tez tam właśnie idę - Poszłąm z Kyuhyunem z nim rozmawiało sie o wiele lepiej niż z Jiminem był zabawny mimo ze miał około 26 lat kiedy doszlismy do basenu zobaczylismy dwie grupki po jednej było BTS a po drugiej SuJu
- O Kyuhyun przyszedł z dziewczyna - Odparł jeden z nich Bts spojrzało na mnie i zrobiło wielkie oczy Suga wyskoczył z wody i podszedł do mnie
- Czego chcesz od mojej siostry
- Czekaj Suga Kyuhyun pomógł mi dojśc do basenu co w tym złego - Spytałam
- Kyuhyun weż dziewczyne i choc przedstaw nas - Chłopak złapał mnie za reke i zaciagnoł do wiejszej grupki tam rozmawialismy przez dłuższy czas Bts ciagle mi sie przygladało nie widziałam tam tylko jednej osoby Jimina rozejrzałam sie i zobaczyłm go siedział i jadł z jakąs plastikowa blondyną
- Wybaczcie ale ja musze już isc
- Co juz posiedz z nami jeszcze chwile - Wykrzykiwali jeden przez drugiego ale wkońcu wstałam i zaczęłam isć w strone stolika
- Cześć kochanie widze ze znalazłeś sobie kolerzankę bawi sie dobrze - Złapałam go za głowe i wsadziłam jego twarz do talerza poszłam do pokoju i usiadłam przy oknie i przygladałam sie Malezji podczas nocy nagle do mojego pokoju wszedł Jimin cały czas miał cos na twarzy
- Co ty sobie wyobrażasz - Krzyknoł spojrzałam na niego ze łzami w oczach
- Co ja sobie wyobrażam dzisiaj rano jeszcze ty mówiłeś o małżenstwie a po kilku godzinach zarywasz do jakiejs laski
- Ale to ty poszłaś do Juniorów
- Wszyscy maja dziewczyny ośle - Krzyknęłam
- Jesteś zazdrosna - Odwróciłąm głowe w druga stronę - Jesteś zazdrosna to dlaczego dzisiaj rano tak sie zachwywałaś
- Miałeś racje boją sie kiedy miałam 13 lat pierwsza miłośc i te sprawy dostałam wtedy kosza i myślałam ze tak juz bedzie zawsze - Jimin podszedł do mnie odwrócił głowe w moja strone poczułam jego miekkie usta na swoich
- Chłopak który dał ci kosza nie wiedział co traci - Znów poczułam smak jego ust nie wiedziałaś kiedy znalałaś sie razem z Jiminem na łóżku on namietnie całował cie zchodzac z pocałunkami coraz niżej zostawiajac na mojej szyi czerwone znaczki było to przyjemne ale z drugiej strony dziwne bałam sie ze skończy sie to tragicznie kiedy poczułaś rece Jimina pod moja bluzka wzdrygnęłas sie
- Raika wszystko dobrze
- Tak - Podniosłam głowe by złaczyc nasze usta w kolejny pocałunek po kilku minutach oboje bylismy bez ubrań ktore leżały porozwalane na podłodze Jimin namietnie całował moje piersi próbowałam nie uwolnic z siebie tego odgłosu porzadania nagle poczułam w miejscu intymnym dłoń chłopaka najpierw włozył jeden palec potem dołozył jeszcze jeden wkoncu nie wytrzymałam i jeknęłam Jimin usmiechnoł sie i powoli zaczoł wkładac swoje przyrodzenie we mne nie wiedziałam ze strata dziewcitwa tak strasznie boli zacisnełam nogo
- Boisz sie - Spytał - Zaraz przestanie - Jednym ruchem wszedł we mne całujac równocześnie miał racje po chwili już nie czułam bólu tylko nie wyobrażalna rozkosz Jimin przyspieszał z każdą sekunda czułam ze dochodzi kiedy juz zblizał sie do końca wyciagnoł go i spuscił sie na posciel upadł na mnie ciężko dysząc
- To było najwspanialesz doznanie jakie odczułem - Wyszeptał całujac mnie w usta potem zasnęlismy Rano obudziła mnie czyjaś reka na brzuchu odwracajac głowe zobaczyłam Jimina
- O kurwa czyli to nie był sen nie wieże znam go zaledwie 3 dni boże co on sobie o mnie pomysli
- Byłaś wspaniała - Usłyszałam go spogladajac na niego mimowolnie usmeichnęłam sie nachwyliłam sie i pocałowłąm go w usta poszłam wziasc prysznic i ubrałam sie Jimin cały czas leżał w łózku
- Wstawaj spichu reszta pewnie juz wstała - Odparłam
- Kochanie jeszcze chwile - Wyszeptał
- Nie juz wstajemy pociagłam za kołdre zapomniałam ze chłopak był nagie pisknełam i zasłoniłam oczy
- Co sie stało - Kiedy Jimin mnie zobaczył odparł- Wczoraj nie sprawiało ci to prblemu
- Przepraszam musze sie przyzwyczaić - Odparłam - Ale prsze ubierz sie - Chłopak zaczoł sie smiać potem zeszliśmy na dół chłopcy śmiali sie z nas po miesiacu wrócilismy do domu i tak jak powiedział zaręczyliśmy sie


Boże pierwsze +18 wiecie jak ciezko było mi to napisac zastanawiam sie jak inni sobie z tym radza wkońcu dodałam opowiadanie za wszelkie błedy przepraszam
                                                                                   <Aki>

1 komentarz:

  1. Uhuhuhu jakie niegrzeczne XD
    Nie spodziewałam się że tak szybko pojawi się ten post, supi XD
    Ehhh... Chyba nie zasnę dzisiejszej nocy XD
    Czekaj bo i ja niedługo upoluję Min'a XD

    http://opowiadaniaazjatyckiejwariatki.blogspot.com/

    Yuki

    OdpowiedzUsuń