poniedziałek, 4 stycznia 2016

Yugyeom - Kawa

Po całym męczącym dniu pełnym prześladowań i gróźb postanowiła iść do kawiarni gdzie serwują najlepszą kawę w Seul.
Jestem _____ i mam 17 lat mimo tak blisko pełnoletności a jednak rodzice bardzo mnie ograniczają tego nie możesz tam nie pójdziesz, czasami nawet myślę żeby to wszystko skończyć tu ograniczają tam grożą a ja nic złego nie zrobiłam. Kiedy weszłam do budynku poczułam przyjemny zapach kawy mieszany różnym rodzajem ziarna.
- Ah poprostu żyć nie umierać - Ale nie przyszłam tu tylko dla kawy od pewnego czasu zauważyłam że kawę przyrządza pewien chłopak i to dzieki niemu zapach tak sie nasila
- Widzę że nasza stała klientka znów sie pojawiła ____ jak się masz - Spytał szef kawiarni
- Tak tu chociaż mogę odpocząć
- Ahaa słuchaj ____ czy wszystko w porządku ostatnio słabo wyglądasz
- Tak wszystko w porządku
- Yugyeom dwie kawy poproszę - Chłopak który robi kawę spojrzał w naszą stronę i uśmiechnął się
- Juz sie robi - Był naprawde przystojny
Podczas rozmowy z szefem co chwila spoglądałam na Yugueoma ale zauważyłam tez ze on również rzuca mi ciekawskie spojrzenia
Kiedy spojrzałam na telefon była juz 17:30 a na dworze całkowicie ciemno
- Przepraszam ale ja juz musze wracac do domu rodzice będą sie martwic
- Sama - Usłyszałam głos Yugyeoma dochodzący zza lady - Proszę pana może odprowadzę ____ to niebezpieczne żeby dziewczyna chodziła sama po nocach
- Nie trzeba - wyciągłam pieniadze na stół i szybko wyszłam zabierając kurtkę i resztę rzeczy. Kiedy dotarła do domu dostałam od rodziców takie bury że głowa boli
- Ale dlaczego nie mogę wracac później
- Jesteś jeszcze za młoda
- Tak pewnie niedługo pełnoletność a wy mi mówicie że jestem za młoda jesteście dziwni
- Tego juz za wiele moja panno marsz do swojego pokoju.
- Jesteście nie sprawiedliwi - Krzyknęłam i poszłam,do pokoju następnego dnia była sobota ale moja kawiarnia była otwarta okolo godziny 12 poszłam tam jak zwykle usiadłam przy stoliku i zaczekałam az ktos podejdzie
- Jak zgaduje jedna kawa hmm to była bita śmietana i poł łyżeczki cukru - Usłyszałam ten uroczy głos kiedy spojrzałam w górę zobaczyłam Yugueoma
- Zgadłeś - Odparłam
- Przychodzisz tu codziennie, natomiast był bym idiotom gdybym nie zapamiętał kogoś takiego jak ty.
- Może się dosiądziesz
- Z wielką przyjemnością - Kiedy zaczęłam rozmawiać z Yugyeomem czułam się jak bym znała go od dłuższego czasu
- Masz chłopaka - Spytał
- Niestety nie mam - Odparłam co chwila spoglądając na chłopaka
- Jutro jest niedziela może spotkamy się zabiorę cie w fajne miejsce
- Z wielką przyjemnością może podam ci mój numer
- Dobrze to ja podam ci mój - chłopak wziął długopis i napisał na ręce numer. Nagle do kawiarni weszły 2 dziewczyny które dręczyły mnie w szkole
- Hej czyż to nie _____ co ty tu robisz nie powinnaś być już dawno w domu
- A któż to z toba siedzi nie za ładny dla ciebie - Możecie dać już spokój - Odparłam
- Hej rozmawiam ze swoją dziewczyną możecie nie przeszkadzać - Kiedy Yugyeom powiedział o mnie jak o swojej dziewczynie zrobiło mi się lżej na serc
- Twoja dziewczyna to pokaż - Chłopak wstał podszedł i pocałował mnie delikatnie w usta
usłyszałam prychnięcie dziewczyn a potem odeszły. Yugyeom spojrzał na mnie i uśmiechnął sie
- Nie musiałeś tego robic
- Ale chciałem Kocham cie _____
- Ja ciebie tez - Odparłam
Kto by się spodziewał żeby kawa połączyła ludzi


1 komentarz:

  1. Omo ! Jakaś ty kochana ! Scenariusz po prostu cud , miód i malina !
    Życzę weny 🙊🙉🙈

    OdpowiedzUsuń