środa, 22 marca 2017

Nam Taehyun - Problem




Moje życie nie mogło się lepiej ułożyć, mam wspaniałego faceta, który troszczy się o mnie i twierdził że kocha mnie nad życie. Nawet jego przyjaciele mnie polubili, spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę. Song Mino był facetem moich marzeń. Przynajmniej tak myślałam na początku, po dwóch latach zobaczyłam jego prawdziwą twarz, stał się zimny i obojętny w stosunku do mnie. Całymi wieczorami siedziałam sama ponieważ Mino gdzieś znikał, albo w ogóle nie wracał na noc do domu. A kiedy już się pojawił był pijany a wtedy dla mnie zaczynało się piekło... Mino nie traktował mnie jak swojej ukochanej ale jak zwykłą dziwkę, nie raz mnie wykorzystał wbrew mojej woli ale było mu mało. Potem zaczęło się bicie, czasami wychodziłam bez szwanku ale tez wiele razy musiałam odwiedzić szpital i wmawiać im że poślizgnęłam się lub potknęłam tak by nie sprawiać kłopotu chłopakowi. Jednak kiedy Mino wytrzeźwiał wiele razy mnie przepraszał, płakał i obiecał że nigdy więcej tego nie zrobi, dlatego odejście od niego nie wchodziło w grę.  Od tego czasu starałam się nie wychylać...Tego dnia Mino postanowił zostać w domu po ostatniej awanturze miałam rozciętą wargę, starałam się to zatuszować jednak było ciężko ponieważ rana była za świeża, postanowiłam zająć się przygotowaniem śniadania. Stojąc przy kuchennym blacie kroiłam pomidora kiedy nagle poczułam dłonie oplatające mnie w okół pasa.
- Dzień dobry kochanie.
- Dzień dobry jak się spało ? - Spytałam wystraszona
- Wspaniale... - Poczułam usta Mino na mojej szyi, ciarki przebiegły mi wzdłuż kręgosłupa kiedy dłoń Mino zetknęła się z moją skórą.
- Mino przestań - Otrząsnęłam się z transu odsuwając się od chłopaka.
- Coś się stało ? - Spytał odwracając mnie do siebie przodem. Kiedy zobaczył rozciętą wargę zrobił większe oczy - Tylko mi nie mów ze znów cię skrzywdziłem. - Spuściłam głowę próbując na niego nie patrzeć - Odpowiedz.
- Tak ale to nic Mino następnym razem nie będę cię prowokować a teraz nie przejmuj się tym - Starałam się powstrzymać łzy ale nie dałam rady.
- SoJun przepraszam na prawdę ... kochanie.
- Dobrze spokojnie - Mruknęłam - Usiądź zaraz podam śniadanie. - Chłopak usiadł ale nadal mi się przyglądał. Czułam ten palący wzrok na sobie, ale zdałam sobie sprawę że bardzo go kocham i nie mogła bym go zostawić. Nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.
- To pewnie Nam miał przyjść rano w sprawie piosenki.
- Znów? tydzień temu skończył. 
- Tak nie długo mamy powrót to jest obowiązek Nam'a.
- A co jest twoim obowiązkiem?
- Tekst - Mruknął
- To czemu jeszcze nie piszesz go ?! Myślisz że kto go napisze. 
- SoJun nie krzycz na mnie ! - Znów się zaczyna - Przestań się wtrącać w sprawy, które cię nie dotyczą! 
- Idę otworzyć - Mruknęłam, podchodząc do drzwi zobaczyłam uśmiechniętego bruneta. 
- Cześć słoneczko - Odparł, przytulając mnie.
Nam od kiedy tylko mnie poznał zaczął nazywać mnie słoneczkiem jednak mi to nie przeszkadzało. Jednak Mino miał z tym problem. - Głąb w domu - Kiwnęłam głową, chłopak wszedł odwieszając swój płaszcz na wieszak. Kiedy wróciłam do kuchni przystąpiłam do przerwanej czynności. W między czasie słuchałam o czym rozmawiają Mino i Nam. 
- Myślałeś o Mv ? - Spytał Nam
- Taa w tej części możemy wstawić jakąś laskę będzie udawała prostytutkę w mojej scenie że niby ją przeleciałem - Zdezorientowana zapomniałam że kroje warzywa i nuż ześlizgnął mi się na palec. 
- Ała cholera! - Krzyknęłam 
- Co znowu zrobiłaś - Mruknął Mino, który nawet nie ruszył się z miejsca, za to Nam w sekundzie znalazł się przy mnie. 
- Macie apteczkę ? - Spytał Taehyun
- Tak już ci ją daje. - Mruknęłam
- Powiedz gdzie jest ja przyniosę - Nam spojrzał na mnie zmartwiony.
- U góry w tej szafce - Wskazałam palcem na jedną z półek. Chłopak podszedł i wyciągnął czerwone pudełko otworzył je i przemył mi ranę wodą utlenioną. A kiedy założył bandaż spojrzał na mnie - Proszę słoneczko już lepiej?
- Tak dziękuje - Mruknęłam, spojrzałam na Mino, który gotował się ze złości. Kiedy skończyli czytałam właśnie książkę w sypialni
- SoJun ? - Spytał Mino wchodząc do sypialni.
- Co się stało ? - Spytałam podpierając się na łokciach 
- Co ty odwalasz ? To z Nam?!
- Przestań pomógł mi i tyle ty nawet z miejsca się nie ruszyłeś !
- Co ty w nim widzisz? Co ma on czego nie mam ja ?!
- Jest miły! Pomógł mi kiedy potrzebowałam pomocy! - Krzyknęłam rzucając książkę na bok
- Sprawie że zmienisz zadanie w ciągu sekundy - Podszedł do mnie pchnął mnie na łóżko a dłonie przywiazał do zagłówka łóżka swoim paskiem.
- Mino proszę nie rób... ja nie chce. 
- Zasłużyłaś na to "słoneczko" - Mino pozbawił mnie ubrań a potem znów zaczął mnie gwałcić i bić po długiej szarpaninie w końcu postanowiłam się poddać Nie miałam z nim szans. Kiedy przestał odwiązał mnie ubrał się i wyszedł słysząc trzaśnięcie drzwiami, zaczęłam głośno płakać wijąc się na łóżku. Po kilku minutach postanowiłam iść pod prysznic
Spoglądając w lustro zobaczyłam trupio bladą twarz z czerwonymi oczami od płaczu. Wychodząc do kabiny zobaczyłam że na moich dłoniach zostały ślady od paska a uda i żebra zaczynają sinieć. Kiedy skończyłam ubrałam pierwsze lepsze rzeczy i usiadłam w salonie. Siedziałam tam do wieczora do puki nie wrócił Mino. Spojrzał na mnie i zdjął kurtkę
- Jeszcze tu jesteś.
-Jestem tu ponieważ kocham cię. - Mruknęłam zachrypnięta. Nie spuszczając wzroku z telewizji
- Mam nadzieje że zrozumiałaś swój błąd. 
- Tak zrozumiałam - Spuściłam głowę patrząc na swoje dłonie. Mino poszedł spać a ja siedziałam do godziny 4 rano potem zasnęłam na kanapie. Obudził mnie głos Mino rozmawiał z kimś przez telefon. 
- Tak zaraz będę.
- Kto to ?
- JinWoo muszę jechać do wytwórni. 
- Dobrze uważaj na siebie - Mruknęłam 
- Mhm - Kiedy wyszedł nie mogłam spać. Spoglądając na zegarek była 3 w nocy trochę za późno na JinWoo. Ale to nie była moja sprawa więc nie miał zamiaru się w nią wtrącać. Kiedy rano wstałam Mino nadal nie było w domu. Postanowił wybrać się do sklepu, zaczynało brakować jedzenia. Spisałam wszystkie potrzebne rzeczy na kartkę, ubrałam się w czarne rurki, czarną bluzkę z długim rękawem po czym wyszłam z domu. Kiedy byłam już w sklepie zaczęłam zbierać wszystkie potrzebne rzeczy na dzisiejszą kolację nagle zderzyłam się z kimś wózkami. Podnosząc głowę zobaczyłam Nam Taehyuna.
- Słoneczko! Zakupy a gdzie Mino - Chłopak rozejrzał się po sklepie - Jesteś sama ?
- Tak dziś jestem sama - Mruknęłam, chłopak zaczął mi się przyglądać
- SoJun wszystko w porządku, jakoś blado wyglądasz ?
- Tak wszystko w porządku - Wysiliłam się na uśmiech, spojrzałam do koszyka Nam'a gdzie było wino i inne pyszności - Widzę że szykuje się randka.
- Tak sam ze sobą chyba że jesteś zainteresowana.
- Mino by nie zostawił tak tego - Zaśmiałam się a przed oczami stanęły mi obrazy z wczoraj. Przypomniał mi się ból i płacz.
- SoJun?! - Krzyknął Taehyun.
- Przepraszam Nam, idziemy zrobimy razem zakupy ? - Spytałam
- Tak z wielką przyjemnością - Odparł chłopak, przez cały czas śmiałam się ponieważ Nam wygłupiał się z każdym złapanym produktem. Było inaczej niż w przypadku Mino. Kiedy staliśmy przy kasie, Taehyun pomógł mi wyłożyć wszystkie produkty na taśmę  płacąc za zakupy chłopak złapał mnie za nadgarstek.
- Wiedziałem że coś jest nie tak, Mino ci to zrobił ?- Wyrwałam dłoń z jego uścisku i wyszłam szybko ze sklepu. Było mi wstyd że to akurat on zobaczył. Kiedy byłam w połowie drogi na autobus Taehyun podjechał swoim samochodem wyszedł z niego i podbiegł do mnie.
- Odpowiedz SoJun!
- Przestań to nie prawda Mino nie zrobił by mi krzywdy. - Mruknęłam
- Nie potrafisz kłamać - Chłopak podciągnął mi rękawy i dotknął widoczne rany na nadgarstkach - Powiedz czy to Mino ci zrobił - Kiwnęłam twierdząco głową - Porozmawiać z nim
- Nie! inaczej znów to zrobi
- Znów czyli powtarza się to często ?!
- Tylko kiedy go sprowokuje - Mruknęłam i zaciągnęłam rękawy - Nam nie reaguj inaczej oberwie gorzej, nie wiesz jaki on jest.
- Dobrze ale gdyby coś się działo nie wahaj się dzwoń albo przyjedź - Pokiwałam głową a Tae przytulił mnie. Po powrocie do domu zobaczyłam Mino, który oglądał mecz.
- Gdzie byłaś ?
- Na zakupach z czegoś obiad muszę zrobić 
- Dobrze - Tak szybko jak zaczął rozmowę tak szybko ją skończył. Podczas obiadu nie odezwał się nawet słowem. Nagle zobaczyłam czerwony ślad na jego szyi.
- Widzę że noc w wytwórni była ciekawa - Dotknęłam miejsca gdzie była malinka - Co to jest ?
- Znów się czepiasz jakaś fanka się do mnie przyssała.
- Straciłam apetyt - Mruknęłm odchodząc od stołu. 
- Wracaj na miejsce.
- Okłamujesz mnie! Wczorajsze wyjście do wytwórni było wymówką. Spotykasz się z kimś
Mino odszedł od stołu i spoliczkował mnie.
Spojrzałam na niego a potem wybiegłam z domu całe popołudnie szwendałam się bez celu po mieście kilka razy próbowałam dodzwonić się do Taehyuna jednak nie odbierał. Prawdopodobnie był teraz na wywiadzie lub w studiu. Stwierdziłam że nie będę mu przeszkadzać. Byłam w parku, barze a kiedy emocje opadły skierowałam się w stronę domu w między czasie zaczęło padać. Cudownie. Kiedy byłam na klatce schodowej zobaczyłam Mino znów był pijany, spojrzał na mnie i wtedy zrozumiałam że powrót do domu był moim końcem. Mino nie patyczkował się zbił mnie tak że nie miałam siły ani wstać ani oddychać potem zostawił. Po kilku minutach wstałam i postanowiłam iść do mieszkania Nam'a. Stwierdziłam że lepsze to niż zostać tutaj.... Droga zajęła mi 20 minut, byłam przemoczona do suchej nitki kiedy zapukałam w drzwi na, których wisiała 9 od razu zostały otworzone. Nam stał przestraszony  patrząc na mnie. 
- Nie odbierałeś więc postanowiłam przyjść.
- Znów to zrobił ?! - Krzyknął podchodząc do mnie, pomógł mi wejść do domu - Jesteś cała mokra chodź pomogę ci - Taehyun zdjął przemoczoną kurtkę i buty. Siedząc na kanapie chłopak przyniósł mi swoje suche ubrania. 
- Dziękuje i przepraszam że zawracam głowę
- Przecież mówiłem ci że w każdej chwili możesz przyjechać. Chodź zaprowadzę cię do łazienki.
- Nie trzeba wystarczy że się przebiorę.
- W taki razie odwrócę się - Mruknął chłopak, kiedy upewniłam się że chłopak siedzi tyłem do mnie. Zdjęłam bluzkę i założyłam suchą Nam'a
- Skąd ta blizna ? - Spytał chłopak podciągając mi bluzkę do góry
- To stało się rok temu wtedy Mino popchnął mnie na szklany stolik.... - Nam podszedł do mnie i przytulił.
- Zostań u mnie na kilka dni powiem Mino że pojechałaś do rodziców. - Nam był inny bardziej opanowany, jego spojrzenie było tak spokojne
- Dziękuje - Mruknęłam. Kiedy się przebrałam Taehyun przemył mi rany na twarzy i dokładnie ponaklejał plastry.
- Chcesz o tym pogadać ? -Spytał chłopak siadając przede mną.
- Nie nie mam ochoty - Mruknęłam bawiąc się skrawkiem koszuli
- Zostaw go. Nie mogę patrzeć jak cierpisz - Spojrzałam na  chłopaka
- Kocham go jak mogła bym go zostawić ?!
- A gdybyś zaczęła kochać mnie ? - Spytał brunet - Przy mnie czuła byś się bezpieczniej.
- Mino też tak mówił. -  Mruknęłam podchodząc do okna. - Jednak cała ta miłość była jednym wielkim kłamstwem, była snem, który zamienił się w koszmar.
- Tyle że ja nie kłamię. Zakochałem się w tobie kiedy tylko cię poznałem, zrozumiałem że nie będę potrafił nikogo tak pokochać jak ciebie  -  Chłopak podszedł do mnie i objął w pasie - Zostanie to tylko między nami Mino niczego się nie dowie - Nam odwrócił mnie twarzą do siebie i powoli mnie pocałował. Objęłam jego twarz a chłopak pogłębił pocałunek - Nie pozwolę cię więcej skrzywdzić

Było to przyjemne uczucie, już dawno nie czułam się tak bezpiecznie. Chłopak zszedł z pocałunkami z ust na linię szczęki zostawiając czerwone ślady. Chłopak wsunął swoje dłonie pod czarną bluzkę badając każdy centymetr mojego ciała. Moje dłonie powędrowały do guzików jego koszuli jednak powstrzymałam się by nie zostać skrzyczaną, chłopak spojrzał na mnie i złapał mnie za nadgarstki przysuwając je do swojej koszuli. - Nie jestem Mino pamiętaj o tym SoJun - Stanęłam na palcach i złączyłam nasze usta w długim namiętnym pocałunku. Nam jednym zwinnym ruchem zdjął mi bluzkę a potem stanik. Odsuwając mnie od okna skierowaliśmy się w stronę sypialni zahaczając o stół i ściany. Kiedy w końcu wylądowaliśmy w sypialni  Nam zaczął odpinać guziki od moich spodni i pasek od swoich potem ściągnął mi spodnie razem z bielizną. Chłopak zawisł nade mną i spojrzał na mnie, powoli nachylił się i musnął delikatnie moje usta. 
- Zadaje ponownie pytanie czy zaczniesz kochać mnie ?
- Tak Nam będę cię kochać - Mruknęłam, chłopak, przygryzł płatek mojego ucha i wpił się w moje usta. Nagle poczułam jak Taehyun powoli wchodzi we mnie. Przerażona nadchodzącym bólem zakryłam usta dłońmi. 
- Słoneczko nie bój się, zaufaj mi. - Kiwnęłam głową. Upojna noc z Taehyunem dopiero się zaczynała. Kiedy rano otworzyłam oczy zobaczyła twarz Taehyuna, odetchnęłam z ulgą że nie był to Mino. Postanowiłam odwdzięczyć się chłopakowi i zrobić śniadanie jednak kiedy się ruszyłam chłopak objął mnie w pasie i położył głowę na moim brzuchu patrząc prosto na mnie. - Nie odchodź SoJun - Złapał mnie za dłoń przyłożył ją do ust a potem położył na swoim policzku. - Moja SoJun
Po kilku minutowej rozmowie postanowiłam wstać i zrobić śniadanie w tym czasie Nam poszedł pod prysznic. Biorąc telefon do ręki zobaczyłam 12 nie odebranych połączeń i 3 SMS od Mino, odłożyłam nuż na deskę i zaczęłam czytać. Wszędzie pisał że tęskni i że nie daje sobie rady, że jeśli nie wrócę znajdę go martwego. Usiadłam na podłodze i zaczęłam płakać tak znalazł mnie Nam.
- Słoneczko co się stało ?!
- Mino wczoraj wysłał mi tą wiadomość - Podałam chłopakowi telefon -  Muszę wracać
- On chce cię wziąć szantażem zostań tutaj pojadę do niego porozmawiam z nim ty idź odpocznij, przywiozę trochę twoich rzeczy. - Chłopak pocałował mnie i wyszedł Poszłam pod prysznic postanowiłam trochę ochłonąć, jednak w głowie nadal miałam wspomnienia z dzisiejszej nocy. Kiedy wyszłam z łazienki Nam właśnie wrócił, miał rozciętą wargę.
- Boże Nam uderzył cię ? - Podeszłam łapiąc go za twarz - To nie powinno tak wyglądać, najlepiej będzie jak wyjadę. - Mruknęłam
- Chcesz mnie zostawić ?!
- Nam tak będzie lepiej... Tym bardziej przeze mnie dostałeś w twarz od swojego przyjaciela.
- Gówno prawda tylko dla Mino będzie lepiej będzie triumfował że przeszkodził nam - Taehyun podbiegł do mnie całując namiętnie. 
- Kocham cię - Mruknęłam
- A ja ciebię - Taehyun spojrzał na mnie i uśmiechnął się. Nagle usłyszeliśmy walenie w drzwi. - To pewnie Mino, zdenerwował się że jesteśmy razem.
- Wpuść go 
- Na pewno? - Kiwnęłam twierdząco głową, chłopak podszedł do drzwi i przekręcił zamek.
Do domu wszedł zdenerwowany Mino. Kiedy tylko Nam zamknął drzwi podszedł do mnie.
- Chyba wszystkp sobie wyjaśniliśmy ? - Spytał Taehyun 
- No chyba nie wszystko przynajmniej nie z SoJun - Chłopak spojrzał na mnie - To prawda ? Jesteś teraz z Tae ?
- Tak - Odparłam cicho
- Dlaczego przecież ....
- Pytasz się dlaczego ja ci odpowiem. Całe jej ciało jest w bliznach i siniakach. 
- Widziałeś ? Bzykałeś moją własność !!
- To nie jest rzecz Mino. Trafiłeś na najwspanialszą kobiete a ty traktujesz ją jak dziwkę!
- To wcale nie tak....
- A jak blizna po stoliku na plecach...
- Byłem pijany...
- Blizna na brzuchu nie wiem po czym ale ślad został. Blizna na obojczyku i cały czas obita twarz. Traktujesz ją gorzej niż psa!! I nie zwalaj tego na alkohol. 
- SoJun powiedz jak było. - Mino patrzył na mnie jak po każdej kłótni. Zaczęł płakać.
- Mino ja już tak dłużej nie mogę, wiem że z Taehyunem będzie mi lepiej.... Przepraszam.
- Nie znasz go SoJun
- Nie to ciebie nie znałam wystarczająco długo. Te dwa lata były dla mnie piekłem, bałam się spać bo byłeś obok mnie. Strach przed robą kiedy coś źle zrobiłam był nie do zniesienia.
- Przepraszam SoJun
- To nie wystarczy Mino - Postanowiłam wyjść bo dłuższy pobyt z nim w jednym pomieszczeniu mógł by jeszcze pogorszyć sprawę. Po kilku minutach do sypialni wszedł Nam. 
- Kochanie wszystko w porządku ?
- Poszedł już ?
- Tak poszedł - Mruknął chłopak - Może dzisia gdzieś pojedziemy zaczął się weekend. Znam jedno fajne miejsce.
- Nie długo macie powrót...
- Muzyka nie ucieknie - Zaśmiał się. - Chciał bym spędzić z tobą więcej czasu. 
- Zostańmy w domu. - Mruknęłam - Wole tu spędzić czas z tobą. - Nam okazał się o wiele lepszą partią niż Mino. Z Song Mino zerwałam wszelki kontakt, Nam odszedł z zespołu zaraz po comebacku i przeprowadziliśmy się z dala od Winner. Teraz Nam jest muzykiem w dobrej wytwóri płytowej a ja zapomniałam już co   mi się przytrafiło.
- SoJun popraw mi krawat - Odparł brunet podchodząc do mnie - Jak się czuje panicz Nam JiSoo ? - Spytał głaszcząc mój brzuch. 
- Dobrze już nie długo pozna swojego wspaniałego ojca.
- I swoją kochaną mamę. Lecę będę wieczorem.
- Miłego dnia - Mruknęłam, kiedy zaczęłam sprzątać mieszkanie usłyszałam dzwonek do drzwi. Otwierając zobaczyłam Mino
- Co tu robisz, miałeś zakaz zbliżania ?
- Chciałem tylko porozmawiać o tym co się wydarzyło. Zacząłem leczenie.
- To dobrze - Odparłam bezinteresowanie - To wszystko ?
- Chłopiec czy dziewczynka ?
- Chłopiec, syn Nam'a 
- Wiesz przez cały ten okres kiedy byliśmy razem zawsze chciałem mieć dzieci.
- Nie zwierzaj mi się już nic nas nie łączy kocham Nam'a - Zamknęłam drzwi i wróciłam do moich obowiązków domowych. Wieczorem kiedy wrócił Taehyun opowiedziałam mu o niespodziewanym gościu. 
- Był tu ?
- Tak, ale nie wpuściłam go spokojnie.
- Dobrze że nic ci nie jest - Cmoknął mnie i zaprowadził na kanapę gdzie siedział i mówił do brzucha do swojego syna, który wychowa się w bezpiecznym miejscu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz