Szłam ciemnym lasem po plecach przechodziły mi dreszcze nagle zobaczyłam białego wilka stal przede mną u wpatrywał sie we mnie zaczął wyć a ja sie obudziłam znów bylam w moim pokoju bylam zlana potem poszłam wsiąść prysznic czułam jak zimne kropelki wody spływają po moim ciele kojąc nerwy kiedy wyszłam z łazienki w moim pokoju zastałam babcie która stawiała tackę z jedzeniem na stoliku
- Toki proszę śniadanie to co lubisz - spoglądając na tackę zobaczyłam tosty i jajecznice
- Dziękuję babciu nie trzeba było zeszła bym na dół - babcia uśmiechnęła sie i wyszła
Od niedawna mieszkam u babci razem z tata ponieważ matka nie chciała mnie założyła rodzinę z innym mężczyzna który miał 2 córki postanowiłam sie przenieść, tu chociaż czuje ze jestem kochana ubrałam się i zeszłam na dół taty juz nie było babcia siedziala w kuchni
- Toki jutro pierwszy dzień szkoły cieszysz sie
- Tak i to bardzo - Tak naprawde to boje sie nie mogę jeść nie mogę zasnąć mysle cały czas o nowej szkole czy zaprzyjaźnię sie czy nie będę miała wrogów. Ostatni dzień wolności minął w zaskakującym tępię nim sie spostrzegłam stałam juz przed bramą szkoly powoli weszłam do budynku i udałam się do sekretariatu tam otrzymałam szczegółowe informacje dotyczące mojego planu lekcji potem zostałam odprowadzona pod moja klasę straszne się denerwowałam usłyszałam dzwonek przed klasa zaczął zbierać sie tłum odsunęłam sie nieco dalej by nikt do mnie nie zagadał niestety kiedy stałam oparta o ścianę ktos potknął się o moja nogę
- Przepraszam nic ci nie jest - byl to chłopak miał ciemne włosy i oczy a uszy śmiesznie mu odstawały chciało mi się śmiać wyciągłam do niego rękę a on ja złapał
- Nic się nie stało mogłem patrzeć jak chodze - Zaśmiał się i wstał - Jestem Chanyeol a ty ?
- Toki milo mi - Odparłam bylam bardzo zestresowana
- Jesteś nowa prawda
-Niestety - chłopak przyglądał mi się z uwagą
- Dlaczego niestety
- Bo jest to dla mnie krępujące
- Jesteś tak samo nieśmiała jak nasz przyjaciel może chcesz go poznać - Spytał z nadzieja
- Nie dziękuję - Chłopak wzruszył ramionami i odszedł do sporej grupy ludzi. Po kilku minutach przyszedł nasz wychowawca
- To ty jesteś Toki - spytał pokiwałam twierdząc głową - To chodź przedstawisz sie - Wzięłam jeden głęboki wdech i zrobiłam krok do przodu stojąc juz w klasie wszystkie spojrzenia były skierowane we mnie a ja poczułam ze robi mi się słabo
- Dziendobry jestem Toki milo mi was poznać - po klasie przeszły pomruki wiedziałam ze będzie zle
- Toki chodź będziesz siedzieć ze mną - krzyknął Chanyeol poczułam ze się czerwienie
- Dobrze Toki usiądź z Chanyeolem po lekcji oprowadzi cie po szkole - Pokiwałam głową i poszłam usiąść obok chłopaka- Ale moi kochani to nie koniec niespodzianek na dzisiaj jest z nami ktos jeszcze - Luhan proszę wejdź - Do sali wszedł chłopak miał blad włosy i czarne iskrzące sie oczy ukłonił sie
- Przepraszam za tak długa nie obecność - Odparł i usiadł widziałam ze mina Chanyeola z poważniała
- Kto to jest - Spytałam chłopak spojrzał na mnie i pokazał palcem ze mam być cicho postanowiłam sie nie odzywać kiedy lekcja sie skaczyła zabrałam torbe i wyszłam a za mną Chanyeol pokazał mi cała szkołę dziwne bo wszędzie gdzie byliśmy widzieliśmy owego Luhana robiło sie to podejrzane. Kiedy nadszedł czas na ostatnia lekcje Chanyeol i jego znajomi urwali sie z biologii było nas o wiele mniej z racji ze w jego paczce było ich aż 10 została nas zaledwie garstka usiadłam w ostatniej ławce by być jak najdalej od reszty kiedy wyciągłam książki i zeszyty usłyszałam ze krzesło obok mnie sie odsuwa spoglądając ze to Luhan szybko wstałam i poszłam w drugi kąt klasy odetchnęłam z ulga myśląc ze wszystko ok Chanyeol mówił ze mam sie od niego trzymać z daleka kiedy lekcja juz sie zaczęła myślałam ze wszystko bedzie dobrze
- Dosiądźcie sie w pary i zacznijcie pisac rozprawkę - odparła nauczycielka otwierając książkę na odpowiedniej stronie skupiłam sie na pisaniu nagle usłyszałam znowu szuranie krzesła spoglądając to znowu był ''ON''
- Luhan a ty czego tu szukasz - Spytała nauczycielka podchodząc do nas - Na amory ci sie zebrało zostaw ta dziewczynę w spokoju niczym ci nie zawiniła - Odparła smutnym głosem
- Tak psze pani - Luhan wstał i wyszedł z sali zastanawiałam sie o co może chodzić ale to nie moja sprawa wiec sie nie wtrącam. Po lekcji wróciłam do domu w ktorym przywitała mnie babcie zjadłam obiad i poszła sie przejść. Babcia mieszkała w spokojnej okolicy było tu bardzo duza łąk i lasów tu mogłam spokojnie odpocząć. Idąc ulica zobaczyłam Chanyeola który mi pomachał i podszedł
- Choc poznasz wkacu moich przyjaciół - Odparł łapiąc mnie za rękę
- Myślisz ze to dobry pomysł - spytała
- Tak oni tez chcieli cie poznać juz w szkole ale widzieli ze byłaś zdenerwowana wiec juz o nic nie pytali - Uśmiechnął sie i zaciągnął mnie do reszty
- O nasza nowa koleżanka przyszła cześć jestem Chen - Powiedział jeden z nich - To Xiumin Sehun Tao Suho Baekhyun Lay Kai D.O i Chanyeola juz znasz
- Bardzo miło mi was wszystkich poznać - Odparłam cała sie czerwieniąc
- Identycznie wyglądałaś rano - Odparł Sehun reszta zaczęła sie śmiać - To nic złego wstydliwe dziewczyny są sexy - Wystraszyłam sie nagle chyba Xiumin jak dobrze pamiętam zdzielił Sehuna przez głowę
- Nie przejmuj sie nim mimo ze jest najmłodszy jest największym erotomanem - Sehun spiorunował Xiumina wzrokiem
- Ty kujonie jak było na ostatniej lekcji - Spytał Baekhyun
- Całkiem dobrze tyle ze Luhan był nie znośny - Przypominając sobie ta sytuacje przeszedł mnie dreszcz
- Toki posłuchaj naszej rady i trzymaj sie od niego z daleka on jest - chłopak przerwał bo Kai dał mu kuksańca w bok
- Ja juz musze lecieć wiec narazie - Odeszłam kawałek od chłopaków ale usłyszałam wołanie
- Toki zaczekaj odprowadzę cie - Odparł zdyszany Chen
- Dziękuję ale nie trzeba - Po 15 minutach byłam juz w domu i wzięła sie za odrabianie lekcji potem położyła sie spać i zasnęłam. Następnego dnia zeszłam na śniadanie usiadłam do stołu zaraz obok babci
- Toki i jak po pierwszym dniu szkoły zapomniałam ci sie spytac
- Świetnie - Odparłam z udawanym uśmiechem tak naprawde nie chciałam znów tam isc powód był prosty Luhan ale chcąc nie chcąc musiałam isc. Droga do szkoły zajmowała mi 20 minut, wchodząc do klasy zobaczyłam ze paczki Chanyeola nie ma wiec postanowiła usiąść na miejscu jednego z nich siedząc w skupieniu na upragniony dzwonek spostrzegłam ze oprócz mnie w klasie jest jeszcze Luhan czułam ze mi sie przygląda
- Toki - Odparła jedna z koleżanek z klasy - Masz prace domowa z Chemii
- Tak pewnie - Podałam jej zeszyt i znów zostałam sama nagle poczułam ze ktos puka mnie w plecy odwracając sie zobaczyłam Chena
Ciag dalszy nastąpi
Bardzo przepraszam ze nie dokączyłam ale obiecuje ze jutro bedzie ciag dalszy :) Z gory przepraszam za błędy :)
Aki :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz