czwartek, 13 sierpnia 2015

Luhan - Grzechy Przeszłości Part 2


- Cześć Toki - Odparł Chen uśmiechając sie od ucha do ucha
- Wystraszyłeś mnie - Odparłam - Gdzie Chanyeol
- Reszta dzisiaj nie przyjdzie - Chen przesiadł sie do ławki którą akurat zajmowałam
- Luhan ci sie przygląda wiesz - Odparłam Chen spojrzał na Luhana chłopak zabrał swoje rzeczy i wyszedł - Nie rozumiem i co tu chodzi możesz mi powiedzieć - Chen popatrzył na mnie i odparł
- Dowiesz się w swoim czasie - Poczochrał mnie po włosach i uśmiechnął się. Po pierwszej lekcji siedziałam na tworzy zaczął sie nam w-f Chen grał z innymi chłopakami w piłkę nożną szukalam Luhana chciałam go poznać z racji ze nikt z nim nie rozmawia zauważyłam go stal sam na polu do kosza widac ze nudziło mu się zeszłam ze skarpy i zaczęłam iść boiskiem kiedy byłam juz blisko niego spojrzało na mnie zabrał piłkę i już miał isc kiedy stanął i odparł
-Lepiej będzie jesli nie będziesz sie zbliżać do takiego wyrzutka jak ja - Jego glos byl taki spokojny i delikatny można było sie w nim zakochać. Cholera o czym ja mysle ? Wróciłam na ławkę i tam czekałam na dzwonek. Lekcje  dłużyły sie jak cholera wkacu nastała ta piękna chwila znów biologia i ostatnia lekcja Chena juz nie było usiadam na swoim miejscu wyciągłam książki i zeszyty do klasy wszedł Luhan tym razem nie usiadł obok mnie ale i tak czułam ze mi się przygląda
- Będziemy robic projekt - zaczęła nauczycielka - Musicie dobrać się w pary.
Podeszłam do Luhana i usiadłam obok niego on spojrzał na mnie u uśmiechnął się
- Nie poddajesz sie co? - Spytał
- Jestem Toki miło - Odparłam Luhan uśmiechnął się nagle podeszła do nas nauczycielka
- Luhan co ty tu robisz znowu nękasz...
- Proszę zostawić go sama chciałam zrobić projekt z Luhanem - Nauczycielka popatrzyła sie na mnie i odeszła
- Dlaczego aż tak bardzo chcesz mnie poznać - Wzruszyłam ramionami i odwróciłam się przodem do tablicy. Po lekcji razem z Luhanem poszlismy do sklepu po potrzebne rzeczy
- Dlaczego paczka Chanyeola nie każe mi się z toba zadawać
- Bo obwiniają mnie o cos czego nie zrobiłem
- To nie sprawiedliwe - Zrobiło mi sie szkoda Luhana 
- Toki obiecaj mi ze nie będziesz węszyła więcej o tym - Odparł całkiem poważnie
- Ale Luhan....- Przerwał mi
- Toki proszę mogę ci zaufać prawda? - Spytał
- Tak możesz mi zaufać - Odparłam choc chciałam sie dowiedziec więcej. Po dwóch godzinach szukanie materiałów do naszego projektu wróciłam do domu odrazu poszłam na gore moja ciekawość był silniejsza i zaczęłam szukac cos o tej tajemniczej nieznajomej miała na imię Toriko i została zamordowana przy jej ciele znaleziono chłopaka prawdopodobnie  Luhana. Przez dobre 3 godziny szperałam w internecie nie wiem kiedy zasnęłam . Następnego dnia kiedy byłam juz w szkole weszłam do klasy Chanyeola i jego paczki nie było tak samo jak Luhana miałam złe przeczucia po szkole zobaczyłam ich bili kogoś podchodząc bliżej zobaczyłam ze to Luhan
- Przestańcie zostawcie go w spokoju - Krzyknęłam do Chanyeola 
- O Toki co cie tu sprowadza - Odparł Chanyeol uśmiechając sie szyderczo
- Zostawcie Luhana w spokoju nic wam nie zrobił
- Zabił ja niech ci powie - Krzyknął Kai 
- Toriko nie została zabita przez Luhana zrobił to jego przyjaciel bo chciał go wrobić za to ze ona wybrała Luhana a nie Krisa zrobił to z nienawiści - Krzyknęłam dławiąc sie łzami
- Prosiłem cie miałaś sie w to nie mieszać - Odpadł słabym głosem Luhan
- Cierpiałeś przed te wszystkie lata z mysla ze to twoja wina ale zostałeś najzwyczajniej wrobiony
- Luga to prawda - Spytał Xiumin 
- Jak mogłem wydać Krisa - Odparł Luhan
- Mogłeś poprostu powiedziec - Chanyeol powiedział to z taka powaga w głosie ale wszystko dobrze sie skączyło Luhan od nowa zaczął poznawać bandę Chanyeola najbardziej wypierałam go ja i Xiumin cieszyła sie ze wszystko wróciło do normy. Minęły 3 tygodnie od porozumienia pomiędzy chłopakami dzisiejszego wieczoru wracałam sama do domu wyraznie czułam czyjas obecnosc przyspieszyłam kroku ale nagle nie wiadomo z kad wyłonił sie przedemna chłopak poznałam go był to Kris morderca Toriko zaczełam uciekac ale on był silniejszy przyłozył mi do twarzy chusteczke była czyms nasaczona poczułam ze słabne potem juz nic nie pamietam. Obudziłam sie w jakims ciemnym pomieszczeniu miałam zwiazane rece i nogi. Bałam sie tak bardzo sie bałam chciałam zobaczyc przyjaciół a w szczegulnosci Luhana nagle do pokoju wszedł Kris podszedł do mnie i ukucnoł
- Jestem Kris ale o tym juz chyba wiesz - Odparł uśmiechajac sie przebiegle
- Czego odemnie chcesz - Spytałam ze łzami w oczach 
- Hej Toki nie płacz nie lubie kiedy dziewczyna wylewa przezemnie łzy
- Skąd znasz moje imie - Spytałam
- Opserwóje cie od dawna zauwarzyłem ze bardzo zblizyłas sie do Luhana
- To raczej nie twoj interes - Odparłam juz bardziej pewnie poczułam jak chłopak uderza mnie w policzek i to z taka siłą ze poczułam metaliczny smak w ustach
- A własnie ze moj jak najbardziej posiedzisz sobie troche w tej dziurze mam nadzieje ze nie przeszkadzaja ci zapachy - Kiedy Kris wyszedł ja zaczełam krzyczec jedno imie Luhan przez kilka godzin bez ustanku nawoływałam jego imie Kris odwiedzał mnie jeszcze kilka razy przynoszac wode i cos do jedzenia
- Prosze wypusc mnie ja juz nie chce tu siedziec
- Sama wybrałas sobie taki los Toki gdybys była madrzejsza wszytsko było by w porzadku - Nagle do pomieszczenia wbiegło kilku ludzi wsrod nich widziam Kaia Tao Chena i D.O Jestem wolna? A moze to dopiero poczatek zagrozenia ? I miałam racje Kris podniusł mnie do gory i przyłozył pistolet do głowy, nagle do pomieszczenia wbiegł Luhan i spojrzał na mnie przerazony
- LUHAAN !!- Krzyknełam i chciałam do niego podbiec ale Kris mnie trzymał bardzo mocno
- Kris posc ja ona nic nie zawiniła - Chłopak chciał sie zblizyc ale Kris strzelił w jego strone celujac w ziemie
- Zawiniła tak samo jak Toriko zakochała sie w tobie Luhan a pamietarz co mi obiecałes za uratowanie twojego nedznego zycia '' Zawsze bedziemy razem'' wiec moja powinnaoscia jest zlikwidowac tych ktorzy sa zagrozeniem - Kris pociagnoł mnie za soba i zaczelismy wichodzic z budynku
- TOKI TOKI !! - Krzyczał Luhan potem straciłam go z oczu szłam posłusznie przed Krisem ktory miał mnie na muszce 
- Tak bedzie lepiej dla niego 
- Raczej dla ciebie - Syknełam Kris powalił mnie jednym uderzeniem w plecy zabrakło mi tchu złapał mnie za włosy i znowu gdzies szlismy
- Toki - Usłyszałam chłopaków i Luhana 
- Luhan jesli nie moge ciebie miec nikty nie bedzie - Kris wymierzył w Lulu pistoltem i juz chciał strzelic ale wyrwałam sie mu i pocisk trwfił mnie w brzuch upadłam chłopcy obezwładnili Krisa a Luhan trzymał mnie w ramionach 
- Wszystko bedzie dobrze trzymaj sie Toki - Dotknełam jego twarzy 
- Wiem ze wszystko bedzie dobrze bo poznałam ciebie LuLu - Odparłam 15 minut pozniej przyjechała karetka i zabrała mnie do szpitala zabiek trwał krotko wyciagli pocisk i wszystko było dobrze kiedy sie obudziłam przy moim łóżku był Luhan spał sodko oparty reka o moje łożko dotknełam jego blad włosów powoli otworzył oczy i na jego twarzy zagoscił uśmiech 
- Obudziłas sie - Odparł przeciagajac sie 
- Ile byłam nieprzytomna 
- 3 dobry ale wszystko idzie po mysli lekarzy - Luhan złapał mnie za reke i czule po niej gładził 
- Obiecaj mi cos konic z niebespiecznymi akcjami zgoda - odparł całkowicie powaznie 
- Oczywiscie nigdy wiecej a co z Krisem 
- Policja go zabrała teraz go przesłuchuja - Luhan zblizył swoja twarz do mojej i pocałował nagle do sali wparowało 10 osob wszyscy przytulili mnie do kaca dnia rozmawialismy i planowalisy co bedziemy robic w nadciagajace wakacje 


Wybaczcie ze tak długo czekaliście na cz 2 ale brak czasu co poradzić jak zwykle przepraszam za wszelkie błędy i literówki.Mam zamiar pisac opowiadanie pomożecie wybrac albo Infnite albo Super Junior czy może BTS :) Życzę wam miłych snów


                                                                                                      Aki:)  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz