Od kiedy tylko pamiętam mieszkałam z moją babcią nigdy nie poznałam rodziców moja babcia mówiła że bała się o moje bezpieczeństwo i dlatego mnie zabrała. Każdego dnia babcia zamykała się w jednym z pokoi przesiadywała tam wiele godzin kiedy tylko chciałam zerkną babcia zawsze mi nie pozwalała. Pewnego dnia kiedy wróciłam do domu zastałam otwarte drzwi przestraszyłam się wbiegłam do domu tam było jeszcze gorzej wszystko pozbijane mojej babci nigdzie nie było nawet rozwiesiłam ogłoszenia po okolicy po roku poddałam się teraz mam 16 lat moje życie wróciło do norm w szkole zawsze byłam inna nie miałam żadnych znajomych i tak było najlepiej a nazywam się Hyuna. Dziś po szkole kiedy siedziałam w pokoju i odrabiałam lekcje coś upadło w tajnym pokoju babci otwierając drzwi zobaczyłam książkę była otwarta na jednej ze stron kiedy podeszłam bliżej zobaczyłam jakąś ilustracje a pod spodem jedno zdanie '' Zobacz to co dla oczu nie uchwytne'' kiedy to przeczytałam zobaczyłam coś jeszcze ''Istnieje dobro i zło ukrywające się pod różną postacią musisz uważać by podjąć odpowiednia decyzje''.- Babcia naprawdę była dziwna - Zamknęłam książkę i wyszłam z pokoju
- Cholera Hyuna naprawdę jest ślepa czy ona naprawdę tego nie rozumie że może zdradzić swoje położenie Mari nie wiadomo gdzie wsiąkła a my jesteśmy jej jedynymi opiekunami a co najgorsze dała mi ciało teraz wszyscy będą na mnie patrzeć !! - Ktoś krzyknął kiedy się odwróciłam zobaczyłam chłopaka miał białe włosy ciemne oczy na ciele miał pełno tatuaży i blizn ubrany był w biało - czarna bluzkę i ciemne spodnie wystraszyłam Sice a jeżeli to oni porwali babcie i teraz chce porwać mnie wbiegłam do jednego z pokoi i zamknęłam drzwi na klucz
- Hyuna!!! wyłaź stamtąd słyszysz - Krzyczał chłopak ja skuliłam się w koncie i zatkałam sobie uszy bałam się
- Tak do niej nie dotrzesz idioto - Usłyszałam nowy głos delikatny - Hyuna wyjdź stamtąd po co się przed nami ukrywasz teraz kiedy nas widzisz możemy opowiedzieć ci kilka ciekawych rzeczy
- Zostawcie mnie w spokoju już zadzwoniłam na policje - Krzyknęłam
- Ooo Leo masz przesrane jesteś diabłem a ja jej aniołem zabiorą cie szybciej - Odparł głos który przed chwilę na mnie się darł
- Ty imbecylu jak mogła zadzwonić na policje skoro jej telefon leży na stole w kuchni - Odparł chłopak
- Hyuna przegięłaś - Zrobiło się cicho ale za chwile przez drzwi przebił się chłopak zaczęłam krzyczeć chłopak wyciągnął do mnie rękę zemknęłam mocno oczy ale nie poczułam uścisku otworzyłam najpierw jedno oko potem drugie chłopak stał nademna patrzył na mnie ze zdziwieniem
- Myślałeś ze Marie zostawi ja bez ochrony nawet jej aniołowi stróżowi nie pozwoli się do niej zbliżyć chyba ze ona sama na to pozwoli - Odparł chłopak w czarnym garniturze
- Kim wy do cholery jesteście - Spytałam sparaliżowana
- Choć może do kuchni zrobię herbatę i porozmawiamy - chłopak wyciągnął do mnie rękę chwyciłam ja i wstałam poszłam i usiadła w kuchni chłopak w garniturze zaczął się krzątać po kuchni jak by był u siebie
- Jestem Leo - Odparł w kacu - A ten narwany idiota to Ravi może nam nie uwierzysz ale on jest twoim aniołem stróżem - Spojrzałam na niego i zaczęłam się śmiać
- Nie no dobry żart
- To wcale nie żart - Chłopak usiadł na przeciwko mnie a obok niego Ravi - On jest twoim aniołem a ja diabłem - Teraz dokładnie przyjrzałam się Leo miał dłuższe czarne włosy z przedziałkiem po środku włosy po bokach miał delikatnie pofalowane miał tak samo czarne oczy i pełne usta
- Chcecie zrobić ze mnie wariatkę - Wstałam i juz chciałam odejść kiedy Ravi zastąpił mi drogę
- Hyuna siadaj - Rozkazał - Mamy z tobą jeszcze do pogadania - Przestraszyła się i usiadłam
- Byliśmy przy tobie od narodzin teraz kiedy przeczytałaś słowa z księgi zyskaliśmy prawdziwe ciała chcemy żebyś to cofnęła
- Ale nie wiem jak - Odparłam obcy spojrzeli na mnie
- Jak to nie wiesz jak - Ravi się z krzesła i stanął nademna
- Czy aby na pewno nie jest na odwrót Ravi diabełek a Leo anioł
- Niestety Ravi uratował życie staruszce i zepchnął mnie z 1 miejsca - Odparł Leo
- A jak to sie stało ze ty jesteś diabłem chociaż na niego nie pasujesz
- Za dużo chciała byś wiedzieć - Odparł wstała i poszedł do pokoju babci - Hyunaaa chodź musisz nas z powrotem Zamienic w duchy
- Ale mowie ze nie wiem jak - Pomimo narzekań Leo i Ravi zmusili mnie do szukania księgi ale nigdzie nie mogliśmy jej znaleźć była godzina 23 kiedy skoczyliśmy
- Wybaczcie ale ja jutro muszę isc do szkoły - Odparłam
- No właśnie my tez- Leo wyglądał na znudzonego
- Wy do szkoły - Spytałam
- No tak razem z tobą zawsze z tobą chodziliśmy tyle ze tym razem idziemy tam jako nowi uczniowie - Ravi chyba był zadowolony tym Incydentem
- Idę wsiąść prysznic kiedy wrócę zrobię wam miejsce do spania - Odparłam kiedy wyszłam z kuchni usłyszałam ze ktoś za mną idzie odwracając się zobaczyłam Leo i Raviego - Teraz ja korzystam z prysznica
- Jesteśmy twoimi opiekunami musimy z tobą isc
- Nie ma mowy!! - Krzyknęłam
- Zawsze z tobą byliśmy tyle ze mieliśmy przepaski na oczach
- Zboczeńcy uwierzę wam wtedy kiedy Ravi będzie dobrym aniołem
- Ale to nie zdarzy się nigdy - Odparł Leo z poważnym wyrazem twarzy
- Tak samo jak mówisz mieliście opaski- Odparłam zdenerwowana
Weszłam do łazienki zdjęłam ubrania i odkręciła Wodę chciałam sie odprężyć przestać o wszystkim myślec ale nie dało sie ponieważ uniemożliwiają mi to te dwa głupki pod drzwiami mimo ze są moimi opiekunami denerwują mnie. Kiedy skończyłam wyszłam ubrana w piżamę i szlafrok Leo siedział w kuchni razem z Ravim
- Łazienka wolna - Sięgnęłam po karton z mlekiem i wzięłam łyk
- A mówiłem Raviemu żeby cie tego nie uczył to obrzydliwe - Odparł zniesmaczony Leo
- Ale łatwiejsze nie musze brudzić szklanek - Uszykowałam chłopakom 2 łóżka w pokoju babci ale oni zaczeli przenosić do mojego pokoju
- Co jest kurwa grane dlaczego u mnie w pokoju - Spytałam
- Bo jesteśmy twoimi opiekunami musimy być zawsze i wszędzie przy tobie zrozum to wreszcie kobietko - Zdenerwowany Ravi opadł na materac z i zaraz zasnął
- Wybaczcie ale ja jutro muszę isc do szkoły - Odparłam
- No właśnie my tez- Leo wyglądał na znudzonego
- Wy do szkoły - Spytałam
- No tak razem z tobą zawsze z tobą chodziliśmy tyle ze tym razem idziemy tam jako nowi uczniowie - Ravi chyba był zadowolony tym Incydentem
- Idę wsiąść prysznic kiedy wrócę zrobię wam miejsce do spania - Odparłam kiedy wyszłam z kuchni usłyszałam ze ktoś za mną idzie odwracając się zobaczyłam Leo i Raviego - Teraz ja korzystam z prysznica
- Jesteśmy twoimi opiekunami musimy z tobą isc
- Nie ma mowy!! - Krzyknęłam
- Zawsze z tobą byliśmy tyle ze mieliśmy przepaski na oczach
- Zboczeńcy uwierzę wam wtedy kiedy Ravi będzie dobrym aniołem
- Ale to nie zdarzy się nigdy - Odparł Leo z poważnym wyrazem twarzy
- Tak samo jak mówisz mieliście opaski- Odparłam zdenerwowana
Weszłam do łazienki zdjęłam ubrania i odkręciła Wodę chciałam sie odprężyć przestać o wszystkim myślec ale nie dało sie ponieważ uniemożliwiają mi to te dwa głupki pod drzwiami mimo ze są moimi opiekunami denerwują mnie. Kiedy skończyłam wyszłam ubrana w piżamę i szlafrok Leo siedział w kuchni razem z Ravim
- Łazienka wolna - Sięgnęłam po karton z mlekiem i wzięłam łyk
- A mówiłem Raviemu żeby cie tego nie uczył to obrzydliwe - Odparł zniesmaczony Leo
- Ale łatwiejsze nie musze brudzić szklanek - Uszykowałam chłopakom 2 łóżka w pokoju babci ale oni zaczeli przenosić do mojego pokoju
- Co jest kurwa grane dlaczego u mnie w pokoju - Spytałam
- Bo jesteśmy twoimi opiekunami musimy być zawsze i wszędzie przy tobie zrozum to wreszcie kobietko - Zdenerwowany Ravi opadł na materac z i zaraz zasnął
- Leo wiesz gdzie jest moja babcia - Spytałam bo naprawde zależało mi by ja znaleźć
- Przykro mi Hyuna ale nie wiemy nic szukaliśmy jej ale zniknęła przykro mi
- To nie wasza wina nie masz za co przepraszać - Położyłam się na drugi bok i zasnęłam. Rano obudził mnie natarczywy dzwonek w budziku wstalam i wyprostowałam plecy przecierając oczy zobaczyłam dwóch chłopaków śpiących na podłodze jeden z prawej strony drugi z lewej wstałam powoli zabrałam ubrania i torbe z książkami w łazience umyłam zęby i nałożyłam delikatny makijaż potem zjadłam szybkie śniadanie i juz miałam wyjść kiedy przed drzwiami zobaczyłam Leo
- Haha śmieszna sprawa zapomniałam was obudzić - Uśmiechnęłam się głupio
- Hyuna proszę wrócić do kuchni - Uśmiech Leo mnie przeraża posłuchałam go i poszłam do kuchni - Co to jest - Wskazał na karton od mleka
- Przykro mi Hyuna ale nie wiemy nic szukaliśmy jej ale zniknęła przykro mi
- To nie wasza wina nie masz za co przepraszać - Położyłam się na drugi bok i zasnęłam. Rano obudził mnie natarczywy dzwonek w budziku wstalam i wyprostowałam plecy przecierając oczy zobaczyłam dwóch chłopaków śpiących na podłodze jeden z prawej strony drugi z lewej wstałam powoli zabrałam ubrania i torbe z książkami w łazience umyłam zęby i nałożyłam delikatny makijaż potem zjadłam szybkie śniadanie i juz miałam wyjść kiedy przed drzwiami zobaczyłam Leo
- Haha śmieszna sprawa zapomniałam was obudzić - Uśmiechnęłam się głupio
- Hyuna proszę wrócić do kuchni - Uśmiech Leo mnie przeraża posłuchałam go i poszłam do kuchni - Co to jest - Wskazał na karton od mleka
- No karton od mleka chyba nie
- A gdzie on powinien stać
- W lodowce
- To co on robi na stole
- Stoi czego ty się tak czepiasz jesteś gorszy niż babcia dajcie mi zyc pojawiłeś sie z nikad i teraz dyktujesz mi zasady
- O Belzebubie dlaczego dales tej dziewczynie tak cięty język
- Zostaw mnie w spokoju - Krzyknęłam
- Hyuna poczekaj pobiegł za mną zakładając buty
- Nie czekasz na Raviego - Spytałam
- On juz dawno jest na miejscu nie mógł sie doczekać
- Boże co za chore ludzie - Odparłam
- Przyzwyczaisz sie - Po okolo 20 minutach byliśmy w szkole Leo cały czas za mną chodził czułam sie śledzona
- Do której klasy będziesz chodził
- Razem z tobą - Az mnie zatkało
- Jak to razem ze mną - Spytałam odwracając sie twarzą do niego ale gdy go zobaczyłam zdziwiłam sie nie miał na sobie czarnego garnituru miał białą bluzke i koszule w czarno czerwoną kratę i czarne rurki a do tego trampki - Gdzie twój czarny strój diable - Odparłam zdenerwowana
- Musiałem wmieszać sie w tłum mogę tak chodzić - Spytał
- Mnie sie nie pytaj - Zostawiła go w tyle i podeszłam pod moja klasę tam stał Ravi też wyglądał inaczej niż przypuszczałam miał czarny podkoszulek i ciemne jeansy
- Nasza kochana Hyuna w kacu przyszła do szkoły co ci tak zajęło dużo czasu - Spytał uradowany
- Wiesz nie każdy wstaje do szkoły o 4 rano - Moj sarkazm brzmiał coraz lepiej doszedł do nas Leo i czekaliśmy na dzwonek nagle zauważyłam ze w naszą stronę zmierza największy szkolny plastik i patrzy w moją stronę
- No witaj Hyuna nie wieże ze taka wywłoka jak ty stoi z takimi przystojniakami - Az mnie telepie w środku żeby tej Barbie przywalić
- Widzisz może przeszkadzają im twoje doklejane paznokcie włosi i rzęsy a przeraza skóra w odcieniu spalonego mięsa - Widziałam ze bez bójki sie nie obejdzie
- Nie dziwie sie ze nawet twoja babcia cie zostawiła w końcu i tak nie byłaś jej córką nigdy nie miałaś rodziców żadnej bliskiej ci osoby - nie wytrzymałam i uderzyłam ją z całej siły w twarz ona mi oddała i tak zaczęła sie bójka gdyby nie Leo i Ravi zabiła bym ta Suke
- OMG Jak ja wyglądam mam złamany paznokieć i rozcięta wager- Pisknęła
- Yu nie przejmuj sie ona wygląda gorzej - Spojrzałam na jej psiapsiółkę i juz miałam do niej podejść kiedy Ravi złapał mnie w pasie i nie chciał puścić
- Ravi puść mnie zaraz te barbie tak przerobie ze stanie sie jak dzwonnik z Noterdame chociaż i tak wygląda juz jak gargulec - Dziewczyna nie wytrzymała i chciała sie zamachnąć i uderzyć mnie w twarz ale Leo złapał ją za rękę i uniemożliwił jej to
- Możesz zabrać ze sobą swoje pieski i iść w przeciwną stronę przez ciebie słońce zachodzi
- UGH - Warknęła i faktycznie poszła w druga stronę - Leo podszedł do mnie i spojrzał na twarz
- I co ja mam z tobą zrobić hmm Ravi powiedz ze sie spóźnimy - Chłopak kiwnął głową a Leo złapał mnie za rękę i wyszliśmy ze szkoły wróciliśmy do domu
- Siadaj zaraz cos z tym zrobić - Odparł i zaczął szukac czegos po szafkach wrócił z apteczką
- Nie trzeba nie raz wracałam z gorzej poobijaną twarzą
- Nie marudź - nalał wody utlenionej na wacik i zaczął oczyszczać mi wargę i brew w dwóch miejscach kiedy skończył przykleił mi plaster- Zrobione- Potem wróciliśmy do szkoły na drugą lekcje usiadłam w ostatniej ławce obok mnie usiadł Leo a przede mną Ravi kiedy zadzwonił dzwonek przy naszych ławkach zebrały sie wszystkie dziewczyny z naszej klasy i zaczął zadawać wiele pytań
- Może umówimy sie kiedys - Jedna z dziewczyn spytała Raviego ten popatrzył na nią jak na idiotkę
- Wybacz juz należę do jednej dziewczyny
- A ty Leo
- Nie dziękuję - Leo nie był tym w ogóle nie zainteresowany nerwy mnie biorą zebrałam swoje rzeczy wyszłam z sali Ravi i Leo poszli za mną
- Nawet do toalety nie mogę sama iść
- Możesz ale uważaj na siebie - Leo był za bardzo przesądny kiedy wyszłam z toalety zobaczyłam dziwną ciemną postać dziwne bo nikt inny go nie widział tylko ja zaczełm biec do miejsca rozdzieliłam sie z chłopakami ale nie zdążyłam ciemna postać przycisła mnie do murku
- Miło mi cie widzieć moja droga Hyuno moja kochana córko - Czy ona właśnie nazwał mnie córką - Zastanawiam sie jak długo Marie cie ukrywała a teraz chce bys wróciła do swoich rodziców
- Zostaw ją - Usłyszałam krzyk spoglądając zobaczyłam Leo i Raviego
- Niedługo sie spotkamu Hyuna - Poczułam zimne wargi na moim policzku opadając na ziemie byłam wystraszona kiedy dobiegł do mnie Leo obioł mnie za ramiona
- Wszystko wporzatku Hyuna - Spytał zdenerwowany - Hej
- Tak wszystko jest w pożadku zostaw mnie w spokoju - Wyrwałam sie z objęc Leo i wybiegłam ze szkoły zostawiając chłopaków oszołomieniu pobiegłam tam gdzie zawsze czułam sie swobodnie nad rzekę siedziałam tam dobre kilka godzin nagle usłyszałam jak ktos zbliża sie do mnie odwracając się zobaczyłam Raviego
- Czego chcesz - Spytałam
- Leo martwi sie o ciebie co zobaczyłaś Hyuna
- Nic - Mruknęłam i nadal nie spojrzałam na Raviego
- Jestem twoim aniołem stróżem
- Leo bardziej się nadaje do tej roli
- Kiedys - Powiedział - Ravi - Leo chodził w bieli zawsze był ułożony nigdy nie psocił kiedyś zostaliśmy przydzieleni do tej samej osoby była nią twoja mama- Spojrzałam na Raviego z niedowierzaniem - Zawsze opiekował sie nią nigdy nie pozwolił by cos ja złego spotkało ale wtedy poznała twojego ojca Leo poczuł zazdrość wiedział ze źle robi ale miłość do twojej matki była silniejsza pewnego dnia dowiedział sie ze Shiro zaszła w ciążę kiedy sie urodziłaś Leo przestał sie przejmować Shiro a był przy tobie nie odstępował cie na krok i wtedy zjawiłem sie ja na poczatku kłóciliśmy ale dla twojego dobra zawarliśmy porozumienie rok po twoich narodzinach Leo odkrył spisek Shiro chcieli złożyć cie w ofierze by twoja matka stała się cieniem jak ten który cie spłodził wiesz ze anioł może tylko raz przybrać swoja cielesna postać wtedy właśnie Leo zabił twoja matke swojego podopiecznego zrobił to wszystko by cie chronić jednak Bóg nie odpuścił mu zamienił nasze role ja stałem sie twoim aniołem a Leo diablem choc zawsze było na odwrót
- Po co mi to powiedziałeś
- Chciałem żebyś wiedziała a teraz choc wracajmy do domu Leo juz na nas czeka po rozmowie z Ravim zaczęłam inaczej odbierać troskę Leo
- Hyuna Ravi to wy - Krzyknol z kuchni
- Tak znalazłem ja - Usłyszałam jak krzesło w kuchni szybko się odsuwa szybkie kroki i nagle poczułam jak ktos mnie przytula
- Tak się bałem ze coś ci sie stało
- Nie wszystko w porządku - Obiełam go w pasie poczułam ulgę ze Leo jest przy mnie
- Chodźcie zjeść obiad - Ravi wyrwał mnie z objec chłopaka i zaciągnął do kuchni wieczorem poszłam pod prysznic chciałam zapomnieć o tym co się dzisiaj stało potem poszłam położyć sie spać niestety wielo godzinne przewracanie sie w łóżku w ogóle mi nie pomogło
- Leo nie mogę zasnąć - Odparłam siadając chłopak wstał i usiadł na moim łóżku
- Chcesz porozmawiać - Odparł - O twojej matce - Zamurowało mnie kiedy usłyszałam ze wspomniał o mojej matce - Wiem ze Ravi ci powiedział
- No tak ale nie chce juz o tym rozmawiać położysz sie ze mną - Spytałam nerwowo pocierając dłońmi chłopak zaśmiał sie pod nosem ale spełnił moja prośbę położył sie obok mnie i zaczął głaskać po głowie
- Dziękuję ze opiekowałeś sie mną kiedy byłam mała
- Wolałem to niż słuchać jak twoja matka knuje jak cie zabić nie dopuszczałem do siebie takiej myśli że mógłbym cie stracić - chłopak jak by przypomniał sobie co powiedział - Przepraszam nie słuchaj juz mnie zamykaj oczy - Posłuchałam go i zamknęłam oczy chłopak cały czas gładził mnie po włosach aż wkonczu zasnęłam. Rano obudził mnie krzyk Raviego z dołu zerwałam sie ale spostrzegłam ze Leo był przy mnie całą noc zbiegłam na dól zobaczyłam ze Ravi został przytrzymywany przez pewnego mężczyzne
- Ravi kim jestescie - Nagle zobaczyłam kobiete ktora zobaczyłam w szkole
- Moja kochana coreczka wkoncu bedziemy razem choc do mnie
- Najpierw puscie Raviego
- Zrobimy wymiane co ?- Kobieta uśmiechnęła sie złowieszczo - Ty wzamian za twojego anioła stróża
- Nie nie zgadzam sie Hyuna masz tego nie robić rozumiesz - Ravi krzyczał ale mężczyzna go uderzył w twarz
- Zgoda ale wypuście go - Kobieta przytuliła mnie do siebie a Ravi został wypuszczony
- Chodzmy Hyuna - Poszłam za moją matką nagle zakreciło mi sie w głowie i zemdlałam
obudziłam sie w ciemnym i zimnym pomieszczeniu było tu strasznie wilgotno
- Hallo jest tu kto - Krzyknęłam
- Nasza kochana córeczka sie obudziła - Odparła matka wyłasniająca sie ze sciany
- Stałaś sie cieniem - Odparłam
- Tak po twojej ucieczce urodziłam twojego brata i jego oddałam w ofierze - Zaczęła sie śmiac życie jako cien jest zabawne musisz spróbować
- Nie dziekuje - Odparłam
- Jestes bronia Hyuna ktora pokryje mrokiem całą ziemie ten naszyjnik skąd go masz - Spytała
- Od babci a co
- Możesz mo go pokazać - Poprosiła kobieta - Hyuna prosze - Podniosła na mnie głos - Posłusznie zdęłam wisiorek nagle poczułam zimne ukłucie w sercu - No i gotowe wystarczy czasu kiedy stracisz swiadomość i miała racje niecałą godzine póżniej widziałam tylko ciemność było mi straszne zimno wszystko mnie bolało chciałąm wrócic do Raviego a w szczególnosci do Leo kochałam go tak bardzo chciałam zeby mnie przytulił nagle zobaczyłam babcie
- Hyuna kochanie prosiłam cie zebys nie sciagała naszyjnika zdradziłaś mnie to wszytsko przez ciebie - Zniknęła po chwili pokazał sie Leo
- Cierpimy przez ciebie to wyłącznie twoja wina - Krzyknoł zniknoł zaczęłam płakać i nagle zobaczyła Raviego
- Nigdy cie nie kochaliśmy ta opowieśc była kłamstwem całe twoje życie jest kłamstwem - skuliłam sie i zaczęłam płakać było mi jeszcze bardziej zimno wszędzie widziałam ciemność nie chciało mi sie śmiać ani płakac robiła sie pusta niczym szkłana lalka taka delikatna i podatn na stłuczenie nagle poczułam szarpnięcie podniosłam głowe i zobaczyłam ich kilka kropel poleciało mi z oczu
- Przepraszam was tak strasznie was przepraszam ja nie chciałam zebyście przezemnie cierpieli
- Hyuna spokojnie jesteśmy juz z toba - Leo przytulił mnie do siebie - Musisz sie uspokoić
- Ej ty to wszytsko co widziałaś to iluzja żucana przez twoja matke i ojca
- Gdzie oni teraz są musicie uciekac oni gdzieś tu są zrobia wam krzywde
- Już ich nie ma twoja babcia ich powstrzymała zniszczyła cienie - Leo ciagle głaskał mnie po glowie - Ravie zostaw nas samych
- CO TERAZ KIEDY Z TRUDEM PRZECISŁEM SIE PRZEZ TE WARSTWE MROKU KAZESZ MI WRACAC!!!!!! -Wrzasnoł spojrzał na mnie i pogłaskał po głowie - Trzymaj sie mała - Potem zostałam sama z Leo tak bardzo chciałam go zobaczyć a teraz nie potrafie powiedzieć słowa
- Hyuna musze ci coś powiedziec byłem z toba od kiedy sie urodziłaś zawsze sie tobą opiekowałem a teraz kiedy spędziłem z toba dwa dni poczułem coś co diabłowi sie nie zdarza chcialem z toba spędzic jak najwięcej czasu nie wiem jak to powiedzieć
- Kocham cie Leo - Wtuliłam sie w niego - Kocham cie i nie chce rzebyś mnie zostawiał nigdy rozumiesz - Czarna zasłona pękła niczym mydlana banka i znow siedzieliśmy w ciemnym zimnym podziemiu wokół nas stała babcia,Ravi i pełno ludzi ubranych w białe i czarne stroje poczułam ze sie rumienie i odruchowo wtuliłm sie w ramiona Leo. Kiedy w miare sie ogarnęłam wstała i podeszła do babci
- Kochanie wybacz ze musiałam cie tak nagle zostawic ale widze że miałas dobrą opieke - Spojrzała na Leo - Dziękuje
- Babciu czy Leo i Ravi mogą z nami zamieszkać - Babcia posmutniała nie wiedziałam o co jej chodzi
- Kochanie bo chodzi o to że... - Zaczeła ale Ravi jej przerwał
- Twoja babcia zamieni nas spowrotem w duchy - Kiedy to usłyszłam zabrakło mi tchu
- Myślałam ze zostaniecie ze mna na zawsze Leo!! - Krzyknęłam, chłopak podszedł do mnie i przytulił
- Przepraszam ze ci nie powiedziałem ale...
- Co ale Leo dlaczego - Poczułam jak ktos mnie łapie za ramie zobaczyłam Raviego
- Trzymaj sie mała - Potargał mnie po głowie i odsunoł sie na krok zaczoł znikac
- RAVI ! nie możecie mnie zostawić ja nie chce - Chłopak pomachał mi i zniknoł odruchowo spojrzałam na Leo znikał ale o wiele wolniej niż Ravi - Leo zostań ze mną prosze ja nie chce wolała bym umrzeć niż życ bez ciebie, nie chce!! nie moge czegoś zrobić zebyś został Leo powiedz coś
- Hyuna zmarłem dawno temu coś raz utracone nigdy nie powróci nie możesz nic zrobic bede zawsze przy tobie
- Kocham cie i nie chce zostać sama zrobiłeś mi nadzieje zakochałam sie w tobie LEO!!! - Płakałam i to bardzo stałam w miejscu bojąc sie cokolwiek zrobić Leo podszedł do mnie i przytulił mnie potem odgarnoł włosy z twarzy i pocałował trwało to tylko chwile po zaraz potem zniknoł
- Leo jesteś pięknym kłamcą - Babcia podeszła i przytuliła.
Od tamtej chwili minęły 2 tygodnie mimo że wszystko wróciło do normy czułam sie tak samo jak wtedy kiedy znajdowałam sie w kuli mroku jak szklana lalka ktora zaraz miałą sie rozbić mimo namowy ze strony babci nie chciam nigdzie wychodzic nie jadłam chciałam go zobaczyć ten ostatni raz mojego pięknego kłamce Leo wiele razy szukałam czegos na temat jak przywrócić zmarłego do życia ale niestety kiedy dziś siedziałam w pokoju babci zobaczyłam tą samą książke kiedy nie chcący przywołałam Raviego i Leo szybko wyszukałam tych samych słow i zaczęłam czytać
- '' Zobacz to co dla oczu nie uchwytne'' ''Istnieje dobro i zło ukrywające się pod różną postacią musisz uważać by podjąć odpowiednia decyzje''- Kiedy skończyłam czytać rozejrzałam sie po pokoju ale nikogo nie zobaczyłam powróciły wspomnienia kiedy to Ravi krzyczał na mnie i rozwalił drzwi do pokoju i Leo kiedy pomagał mi zasnąc głaszcząc po głowie kilka słonych łez spłynęło na otwartą książke nagle z nikąd powiał wiatr chodz okna były pozamykane rozejrzałam sie i zobaczyłam go nie mogłam uwierzyc własnym oczom stał tam ubrany jak zwykle w czarny garnitur i pięknym uśmiechem na twarzy
- A gdzie on powinien stać
- W lodowce
- To co on robi na stole
- Stoi czego ty się tak czepiasz jesteś gorszy niż babcia dajcie mi zyc pojawiłeś sie z nikad i teraz dyktujesz mi zasady
- O Belzebubie dlaczego dales tej dziewczynie tak cięty język
- Zostaw mnie w spokoju - Krzyknęłam
- Hyuna poczekaj pobiegł za mną zakładając buty
- Nie czekasz na Raviego - Spytałam
- On juz dawno jest na miejscu nie mógł sie doczekać
- Boże co za chore ludzie - Odparłam
- Przyzwyczaisz sie - Po okolo 20 minutach byliśmy w szkole Leo cały czas za mną chodził czułam sie śledzona
- Do której klasy będziesz chodził
- Razem z tobą - Az mnie zatkało
- Jak to razem ze mną - Spytałam odwracając sie twarzą do niego ale gdy go zobaczyłam zdziwiłam sie nie miał na sobie czarnego garnituru miał białą bluzke i koszule w czarno czerwoną kratę i czarne rurki a do tego trampki - Gdzie twój czarny strój diable - Odparłam zdenerwowana
- Musiałem wmieszać sie w tłum mogę tak chodzić - Spytał
- Mnie sie nie pytaj - Zostawiła go w tyle i podeszłam pod moja klasę tam stał Ravi też wyglądał inaczej niż przypuszczałam miał czarny podkoszulek i ciemne jeansy
- Nasza kochana Hyuna w kacu przyszła do szkoły co ci tak zajęło dużo czasu - Spytał uradowany
- Wiesz nie każdy wstaje do szkoły o 4 rano - Moj sarkazm brzmiał coraz lepiej doszedł do nas Leo i czekaliśmy na dzwonek nagle zauważyłam ze w naszą stronę zmierza największy szkolny plastik i patrzy w moją stronę
- No witaj Hyuna nie wieże ze taka wywłoka jak ty stoi z takimi przystojniakami - Az mnie telepie w środku żeby tej Barbie przywalić
- Widzisz może przeszkadzają im twoje doklejane paznokcie włosi i rzęsy a przeraza skóra w odcieniu spalonego mięsa - Widziałam ze bez bójki sie nie obejdzie
- Nie dziwie sie ze nawet twoja babcia cie zostawiła w końcu i tak nie byłaś jej córką nigdy nie miałaś rodziców żadnej bliskiej ci osoby - nie wytrzymałam i uderzyłam ją z całej siły w twarz ona mi oddała i tak zaczęła sie bójka gdyby nie Leo i Ravi zabiła bym ta Suke
- OMG Jak ja wyglądam mam złamany paznokieć i rozcięta wager- Pisknęła
- Yu nie przejmuj sie ona wygląda gorzej - Spojrzałam na jej psiapsiółkę i juz miałam do niej podejść kiedy Ravi złapał mnie w pasie i nie chciał puścić
- Ravi puść mnie zaraz te barbie tak przerobie ze stanie sie jak dzwonnik z Noterdame chociaż i tak wygląda juz jak gargulec - Dziewczyna nie wytrzymała i chciała sie zamachnąć i uderzyć mnie w twarz ale Leo złapał ją za rękę i uniemożliwił jej to
- Możesz zabrać ze sobą swoje pieski i iść w przeciwną stronę przez ciebie słońce zachodzi
- UGH - Warknęła i faktycznie poszła w druga stronę - Leo podszedł do mnie i spojrzał na twarz
- I co ja mam z tobą zrobić hmm Ravi powiedz ze sie spóźnimy - Chłopak kiwnął głową a Leo złapał mnie za rękę i wyszliśmy ze szkoły wróciliśmy do domu
- Siadaj zaraz cos z tym zrobić - Odparł i zaczął szukac czegos po szafkach wrócił z apteczką
- Nie trzeba nie raz wracałam z gorzej poobijaną twarzą
- Nie marudź - nalał wody utlenionej na wacik i zaczął oczyszczać mi wargę i brew w dwóch miejscach kiedy skończył przykleił mi plaster- Zrobione- Potem wróciliśmy do szkoły na drugą lekcje usiadłam w ostatniej ławce obok mnie usiadł Leo a przede mną Ravi kiedy zadzwonił dzwonek przy naszych ławkach zebrały sie wszystkie dziewczyny z naszej klasy i zaczął zadawać wiele pytań
- Może umówimy sie kiedys - Jedna z dziewczyn spytała Raviego ten popatrzył na nią jak na idiotkę
- Wybacz juz należę do jednej dziewczyny
- A ty Leo
- Nie dziękuję - Leo nie był tym w ogóle nie zainteresowany nerwy mnie biorą zebrałam swoje rzeczy wyszłam z sali Ravi i Leo poszli za mną
- Nawet do toalety nie mogę sama iść
- Możesz ale uważaj na siebie - Leo był za bardzo przesądny kiedy wyszłam z toalety zobaczyłam dziwną ciemną postać dziwne bo nikt inny go nie widział tylko ja zaczełm biec do miejsca rozdzieliłam sie z chłopakami ale nie zdążyłam ciemna postać przycisła mnie do murku
- Miło mi cie widzieć moja droga Hyuno moja kochana córko - Czy ona właśnie nazwał mnie córką - Zastanawiam sie jak długo Marie cie ukrywała a teraz chce bys wróciła do swoich rodziców
- Zostaw ją - Usłyszałam krzyk spoglądając zobaczyłam Leo i Raviego
- Niedługo sie spotkamu Hyuna - Poczułam zimne wargi na moim policzku opadając na ziemie byłam wystraszona kiedy dobiegł do mnie Leo obioł mnie za ramiona
- Wszystko wporzatku Hyuna - Spytał zdenerwowany - Hej
- Tak wszystko jest w pożadku zostaw mnie w spokoju - Wyrwałam sie z objęc Leo i wybiegłam ze szkoły zostawiając chłopaków oszołomieniu pobiegłam tam gdzie zawsze czułam sie swobodnie nad rzekę siedziałam tam dobre kilka godzin nagle usłyszałam jak ktos zbliża sie do mnie odwracając się zobaczyłam Raviego
- Czego chcesz - Spytałam
- Leo martwi sie o ciebie co zobaczyłaś Hyuna
- Nic - Mruknęłam i nadal nie spojrzałam na Raviego
- Jestem twoim aniołem stróżem
- Leo bardziej się nadaje do tej roli
- Kiedys - Powiedział - Ravi - Leo chodził w bieli zawsze był ułożony nigdy nie psocił kiedyś zostaliśmy przydzieleni do tej samej osoby była nią twoja mama- Spojrzałam na Raviego z niedowierzaniem - Zawsze opiekował sie nią nigdy nie pozwolił by cos ja złego spotkało ale wtedy poznała twojego ojca Leo poczuł zazdrość wiedział ze źle robi ale miłość do twojej matki była silniejsza pewnego dnia dowiedział sie ze Shiro zaszła w ciążę kiedy sie urodziłaś Leo przestał sie przejmować Shiro a był przy tobie nie odstępował cie na krok i wtedy zjawiłem sie ja na poczatku kłóciliśmy ale dla twojego dobra zawarliśmy porozumienie rok po twoich narodzinach Leo odkrył spisek Shiro chcieli złożyć cie w ofierze by twoja matka stała się cieniem jak ten który cie spłodził wiesz ze anioł może tylko raz przybrać swoja cielesna postać wtedy właśnie Leo zabił twoja matke swojego podopiecznego zrobił to wszystko by cie chronić jednak Bóg nie odpuścił mu zamienił nasze role ja stałem sie twoim aniołem a Leo diablem choc zawsze było na odwrót
- Po co mi to powiedziałeś
- Chciałem żebyś wiedziała a teraz choc wracajmy do domu Leo juz na nas czeka po rozmowie z Ravim zaczęłam inaczej odbierać troskę Leo
- Hyuna Ravi to wy - Krzyknol z kuchni
- Tak znalazłem ja - Usłyszałam jak krzesło w kuchni szybko się odsuwa szybkie kroki i nagle poczułam jak ktos mnie przytula
- Tak się bałem ze coś ci sie stało
- Nie wszystko w porządku - Obiełam go w pasie poczułam ulgę ze Leo jest przy mnie
- Chodźcie zjeść obiad - Ravi wyrwał mnie z objec chłopaka i zaciągnął do kuchni wieczorem poszłam pod prysznic chciałam zapomnieć o tym co się dzisiaj stało potem poszłam położyć sie spać niestety wielo godzinne przewracanie sie w łóżku w ogóle mi nie pomogło
- Leo nie mogę zasnąć - Odparłam siadając chłopak wstał i usiadł na moim łóżku
- Chcesz porozmawiać - Odparł - O twojej matce - Zamurowało mnie kiedy usłyszałam ze wspomniał o mojej matce - Wiem ze Ravi ci powiedział
- No tak ale nie chce juz o tym rozmawiać położysz sie ze mną - Spytałam nerwowo pocierając dłońmi chłopak zaśmiał sie pod nosem ale spełnił moja prośbę położył sie obok mnie i zaczął głaskać po głowie
- Dziękuję ze opiekowałeś sie mną kiedy byłam mała
- Wolałem to niż słuchać jak twoja matka knuje jak cie zabić nie dopuszczałem do siebie takiej myśli że mógłbym cie stracić - chłopak jak by przypomniał sobie co powiedział - Przepraszam nie słuchaj juz mnie zamykaj oczy - Posłuchałam go i zamknęłam oczy chłopak cały czas gładził mnie po włosach aż wkonczu zasnęłam. Rano obudził mnie krzyk Raviego z dołu zerwałam sie ale spostrzegłam ze Leo był przy mnie całą noc zbiegłam na dól zobaczyłam ze Ravi został przytrzymywany przez pewnego mężczyzne
- Ravi kim jestescie - Nagle zobaczyłam kobiete ktora zobaczyłam w szkole
- Moja kochana coreczka wkoncu bedziemy razem choc do mnie
- Najpierw puscie Raviego
- Zrobimy wymiane co ?- Kobieta uśmiechnęła sie złowieszczo - Ty wzamian za twojego anioła stróża
- Nie nie zgadzam sie Hyuna masz tego nie robić rozumiesz - Ravi krzyczał ale mężczyzna go uderzył w twarz
- Zgoda ale wypuście go - Kobieta przytuliła mnie do siebie a Ravi został wypuszczony
- Chodzmy Hyuna - Poszłam za moją matką nagle zakreciło mi sie w głowie i zemdlałam
obudziłam sie w ciemnym i zimnym pomieszczeniu było tu strasznie wilgotno
- Hallo jest tu kto - Krzyknęłam
- Nasza kochana córeczka sie obudziła - Odparła matka wyłasniająca sie ze sciany
- Stałaś sie cieniem - Odparłam
- Tak po twojej ucieczce urodziłam twojego brata i jego oddałam w ofierze - Zaczęła sie śmiac życie jako cien jest zabawne musisz spróbować
- Nie dziekuje - Odparłam
- Jestes bronia Hyuna ktora pokryje mrokiem całą ziemie ten naszyjnik skąd go masz - Spytała
- Od babci a co
- Możesz mo go pokazać - Poprosiła kobieta - Hyuna prosze - Podniosła na mnie głos - Posłusznie zdęłam wisiorek nagle poczułam zimne ukłucie w sercu - No i gotowe wystarczy czasu kiedy stracisz swiadomość i miała racje niecałą godzine póżniej widziałam tylko ciemność było mi straszne zimno wszystko mnie bolało chciałąm wrócic do Raviego a w szczególnosci do Leo kochałam go tak bardzo chciałam zeby mnie przytulił nagle zobaczyłam babcie
- Hyuna kochanie prosiłam cie zebys nie sciagała naszyjnika zdradziłaś mnie to wszytsko przez ciebie - Zniknęła po chwili pokazał sie Leo
- Cierpimy przez ciebie to wyłącznie twoja wina - Krzyknoł zniknoł zaczęłam płakać i nagle zobaczyła Raviego
- Nigdy cie nie kochaliśmy ta opowieśc była kłamstwem całe twoje życie jest kłamstwem - skuliłam sie i zaczęłam płakać było mi jeszcze bardziej zimno wszędzie widziałam ciemność nie chciało mi sie śmiać ani płakac robiła sie pusta niczym szkłana lalka taka delikatna i podatn na stłuczenie nagle poczułam szarpnięcie podniosłam głowe i zobaczyłam ich kilka kropel poleciało mi z oczu
- Przepraszam was tak strasznie was przepraszam ja nie chciałam zebyście przezemnie cierpieli
- Hyuna spokojnie jesteśmy juz z toba - Leo przytulił mnie do siebie - Musisz sie uspokoić
- Ej ty to wszytsko co widziałaś to iluzja żucana przez twoja matke i ojca
- Gdzie oni teraz są musicie uciekac oni gdzieś tu są zrobia wam krzywde
- Już ich nie ma twoja babcia ich powstrzymała zniszczyła cienie - Leo ciagle głaskał mnie po glowie - Ravie zostaw nas samych
- CO TERAZ KIEDY Z TRUDEM PRZECISŁEM SIE PRZEZ TE WARSTWE MROKU KAZESZ MI WRACAC!!!!!! -Wrzasnoł spojrzał na mnie i pogłaskał po głowie - Trzymaj sie mała - Potem zostałam sama z Leo tak bardzo chciałam go zobaczyć a teraz nie potrafie powiedzieć słowa
- Hyuna musze ci coś powiedziec byłem z toba od kiedy sie urodziłaś zawsze sie tobą opiekowałem a teraz kiedy spędziłem z toba dwa dni poczułem coś co diabłowi sie nie zdarza chcialem z toba spędzic jak najwięcej czasu nie wiem jak to powiedzieć
- Kocham cie Leo - Wtuliłam sie w niego - Kocham cie i nie chce rzebyś mnie zostawiał nigdy rozumiesz - Czarna zasłona pękła niczym mydlana banka i znow siedzieliśmy w ciemnym zimnym podziemiu wokół nas stała babcia,Ravi i pełno ludzi ubranych w białe i czarne stroje poczułam ze sie rumienie i odruchowo wtuliłm sie w ramiona Leo. Kiedy w miare sie ogarnęłam wstała i podeszła do babci
- Kochanie wybacz ze musiałam cie tak nagle zostawic ale widze że miałas dobrą opieke - Spojrzała na Leo - Dziękuje
- Babciu czy Leo i Ravi mogą z nami zamieszkać - Babcia posmutniała nie wiedziałam o co jej chodzi
- Kochanie bo chodzi o to że... - Zaczeła ale Ravi jej przerwał
- Twoja babcia zamieni nas spowrotem w duchy - Kiedy to usłyszłam zabrakło mi tchu
- Myślałam ze zostaniecie ze mna na zawsze Leo!! - Krzyknęłam, chłopak podszedł do mnie i przytulił
- Przepraszam ze ci nie powiedziałem ale...
- Co ale Leo dlaczego - Poczułam jak ktos mnie łapie za ramie zobaczyłam Raviego
- Trzymaj sie mała - Potargał mnie po głowie i odsunoł sie na krok zaczoł znikac
- RAVI ! nie możecie mnie zostawić ja nie chce - Chłopak pomachał mi i zniknoł odruchowo spojrzałam na Leo znikał ale o wiele wolniej niż Ravi - Leo zostań ze mną prosze ja nie chce wolała bym umrzeć niż życ bez ciebie, nie chce!! nie moge czegoś zrobić zebyś został Leo powiedz coś
- Hyuna zmarłem dawno temu coś raz utracone nigdy nie powróci nie możesz nic zrobic bede zawsze przy tobie
- Kocham cie i nie chce zostać sama zrobiłeś mi nadzieje zakochałam sie w tobie LEO!!! - Płakałam i to bardzo stałam w miejscu bojąc sie cokolwiek zrobić Leo podszedł do mnie i przytulił mnie potem odgarnoł włosy z twarzy i pocałował trwało to tylko chwile po zaraz potem zniknoł
- Leo jesteś pięknym kłamcą - Babcia podeszła i przytuliła.
Od tamtej chwili minęły 2 tygodnie mimo że wszystko wróciło do normy czułam sie tak samo jak wtedy kiedy znajdowałam sie w kuli mroku jak szklana lalka ktora zaraz miałą sie rozbić mimo namowy ze strony babci nie chciam nigdzie wychodzic nie jadłam chciałam go zobaczyć ten ostatni raz mojego pięknego kłamce Leo wiele razy szukałam czegos na temat jak przywrócić zmarłego do życia ale niestety kiedy dziś siedziałam w pokoju babci zobaczyłam tą samą książke kiedy nie chcący przywołałam Raviego i Leo szybko wyszukałam tych samych słow i zaczęłam czytać
- '' Zobacz to co dla oczu nie uchwytne'' ''Istnieje dobro i zło ukrywające się pod różną postacią musisz uważać by podjąć odpowiednia decyzje''- Kiedy skończyłam czytać rozejrzałam sie po pokoju ale nikogo nie zobaczyłam powróciły wspomnienia kiedy to Ravi krzyczał na mnie i rozwalił drzwi do pokoju i Leo kiedy pomagał mi zasnąc głaszcząc po głowie kilka słonych łez spłynęło na otwartą książke nagle z nikąd powiał wiatr chodz okna były pozamykane rozejrzałam sie i zobaczyłam go nie mogłam uwierzyc własnym oczom stał tam ubrany jak zwykle w czarny garnitur i pięknym uśmiechem na twarzy
- Leo - Zaczełam przecierac oczy bo nie mogłam uwierzyć wstała i powoli zaczełam podchodzic do niego wyciagłam do niego rekę a on ją chwycił - Leo jak to ale dlaczego
- Tęskniłem - Kiedy to powiedział natychmiast wtuliłam sie w jego klatke i zaczełam płakac - Kochanie to nie czas na łzy od teraz możemy być juz razem i nie zniknę
- Objecujesz - Spytałam
- Tak twoj piękny kłamca zostanie z tobą i nigdzie nie odejdzie - Leo nachylił sie i pocałował mnie tak delikatnie jak bym miała zniknąć. Kilka lat później dowiedziałam sie ze to dzięki mojej babci Leo wrócił a ona zajęła jego miejsce z tego co mi mowił Leo Ravi znalazł sobie dzieczyne i mieszkają sobie tam nad nami. Co do mnie i Leo oczekujemy przyjście na świat naszego syna Natana mam nadzieje ze moje życie będzie takie piękne do usranej śmierci
Moi kochani mam nadzieje że sie spodoba bardzo się starałam razem z moją kochaną kuzynka ale dobrneliśmy do konca. Wybaczcie mi za wszytskie błędy jakie zrobiłam <Aki>
- Tęskniłem - Kiedy to powiedział natychmiast wtuliłam sie w jego klatke i zaczełam płakac - Kochanie to nie czas na łzy od teraz możemy być juz razem i nie zniknę
- Objecujesz - Spytałam
- Tak twoj piękny kłamca zostanie z tobą i nigdzie nie odejdzie - Leo nachylił sie i pocałował mnie tak delikatnie jak bym miała zniknąć. Kilka lat później dowiedziałam sie ze to dzięki mojej babci Leo wrócił a ona zajęła jego miejsce z tego co mi mowił Leo Ravi znalazł sobie dzieczyne i mieszkają sobie tam nad nami. Co do mnie i Leo oczekujemy przyjście na świat naszego syna Natana mam nadzieje ze moje życie będzie takie piękne do usranej śmierci
Moi kochani mam nadzieje że sie spodoba bardzo się starałam razem z moją kochaną kuzynka ale dobrneliśmy do konca. Wybaczcie mi za wszytskie błędy jakie zrobiłam <Aki>

Piekne^^
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ta historia z Leo i ravim