czwartek, 1 października 2015

vixx Leo " Dom dla lalek"


Dzisiejszego dnia zaczynały sie wakacje był dokładnie 1 lipca jestem Utau Taniyama moją praca jest dości interesujaca a mianowicie jestem asystentką Taekwoona Junga który zajmuje
 sie duchami dzsiejszego dnia wybraliśmy sie daleko za obrzeża miasta do pewnego domu zostaliśmy tu wezwani przez dziewczyne imieniem Hyuna Misako mowiła ze dom może być nawiedzony dlatego Leo postawnowił wziąśc ta sprawę
- Jaki piękny dom nieprawdaż Leo
- Tak - Jak zwykle ten jego chłodny głos choć mogła bym go słuchać 24 godziny na dobe drzwi otworzyła nam drobnej budowy kobieta ma piekne jasno brązowe włosy i niebieskie oczy ubrana była  w fioletowa sudnieczke do kostek i białą bluzkę 
- Witam nazywam sie Hyuna Misako 
- Miło nam poznać ja jestem Taekwoon Jung a to Utau Taniyama - Wchodzac do domu możan było wyczuc nie przyjemna aure ale moze tylko mi sie zdawało zostalismy zaprowadzeni do jasnego i przestrzennego salonu
- Przeoraszam ze musieliście przejechac taki kawał drogi ale w naszym domu dzieja sie dziwne rzeczy - Odparła nagle do salonu weszła jeszcze jedna kobieta - To moja bratowa Toriko jest jeszcze moja siostrzenica Ayami ale nie chciała bym by była przy naszej rozmowie mój starszy brat jest w delegacji a my boimi sie być same w domu 
- Niech powiedza panie co niepokoi was w tym domu 
- Meble same sie trzęsa i przemieszczaja słychać uderzenia z pokoi które stoja puste drzwi otwieraja sie same 
- Gdzie jest wasz szef  - Spytała pani Toriko 
- Ja jestem szefem moze pani kontynuować 
- Dzieje sie zbyt wiele niewyjaśnionych rzeczy - Dokończyła Hyuna 
- Rozumiem potrzenujemy jedego pokoju bedzie on urzywany jako nasza baza z tamtad bedziemy obserwowac cały dom - Tak jak powiedział Leo juz nstepnego dnia pod dom Misako podjechał Rin z całym sprzetem kiedy wszytsko zostało pustawiane na swoim miejscu jak zwyke zostałam wyslana na mierzenie temperatur kiedy wróciłam w pokoju była juz Ayako miko i Mnich jak sie okazało ma na imie Naru 
- Leo w pokoju Ayami i salonie sa obnizone temperatury
- Ile stopni 
- dochodziło do -3 
- Rozumiem - Razem z reszta rozstawiłam kamety wieczorem poszłam razem z Leo do salonu tam siedziała juz Ayami Pani Toriko i Hyuna a przed nimi stała ta sama mrygajaca czertwona lampa 
- Utau wyłacz światło - Kiedy to zrobiłam Leo odczytał swoja regółkę powiedział ze dzisiaj w nocy waza leżaca na stoliku w salonie zostane przestawiona o godzinie 21 siedzac w bazie obserwowaliśmy salon w którym była waza ale nic sie nie stało
- To ja zrobie herbaty Leo
- Tak poprosze -Odparł nie odrywajac wzoku od monitora
- A pan panie Rin
- Nie dziekuje - Ten jego aststent był dziwny wogóle sie nie odzywał 
- Ayako Bou chcecie 
- Nie dzieki Utau - kiedy stanełam przy ekspresie do pokoju wbiegla bratowa hyuny 
- Chodzcie za mna - Pobieglismy za nia zmierzajac do pokoju Ayami wystraszyłam sie ze cos mogło sie jej stac kiedy weszliśmy doznalismy szoku
- Weszłam do pokoju chciałam zobaczyc czy Ayami śpi i zastałam to - Odparła zdenerwowan
Meble w pokoju dziewczynki było poprzetsawiane pod innym kontem lub całkowicie odwrócone 
- Dziecko nie mogło tego zrobic - Odparł Ayako spojrzałam na zdezorientowana dziewczynke 
- Ayami tego nie zrobiła
- Tak wiemy Ayami - Nagle uslyszelismy krzyk to  była Hyuna zastaliśm ja w pokoju stołowym przeraziłam sie kiedy weszłam do srodka wszytskie meble leżały do góry nogami nawet dywan
- To musi być poltergejst
- Nie to sprawka ducha ziemi jutro sie nim zajmę a teraz dobranoc 
- Skąd ona bierze ta pewnosc siebie - Odparłam spojrzałam na Leo znów był zamyslony 
- Leo o czym tak myslisz - Spytała Bou
- Nie myslisz ze duch zareagował zbyt szybko fenomeny psychiczne nie lubia intruzów zjawiska paranormalne zwykle znikaja gdy obcy sa w poblizu 
- To znaczy ze dom wie ze my tu jestemy i jest zły co wiecej to ze pokazuje nam silna reakcje poltergejsta oznacza ze nie jest to zwykły duch 
- Moze to wrózyc cos złego - Pokój Ayami i stołowy został zamknięty na czas śledztwa Ayami została w pokoju z hyuna  siedzac z Leo Rinem i Bou w bazie opserwowaliśmy poczynania miko
- Bou która godzina - spytałam 
- Dochodzi 12 w nocy 
- Utau idz sie prześpij napewno jestes zmęczona - Odparł Leo od kiedy on tak sie o mnie martwi nagle usłyszelismy krzk pani Toriko zbieglismy na dół zastalismy ja w kuchni w której kuchenka gazowa paliła sie rozjarzonym ogniem Bou złapał gaśnice i szubko ugasił pozar po wszystkim Ayamo uspokajała Toriko a ja siedziałam z ziemi nagle zobaczyłam cień pukajacy w okno w odcieniu czerni i fioletu to był cień dziecka 
- Leo ktos tam stoi - Chłopak wyjrzał za okno 
- Nikogo tam nie ma 
- Ale tam napeno ktoś był dziecko - Byłam wystaszona awręcz przerzazona poszlismy zobaczyc do pokoju Ayami siedziała na podłodze i mimo pózniej pory nie spała przykrywała swoja lalecze minie kocykiem Hyuna weszła do pokoju zapalajac swiatło 
- Ayami czy zagladałas do kuchni przed chwila
- Nie - Odparła
- Utau twierzdzi ze widziała cień dziecka przyznaj sie ze zagladała przez okno 
- Nie zagladałam 
- Ayami!
- NIE ZGALADŁAM MYLISZ SIE TO NIE JA !!!- Krzyknęła dziewczynka wszystko zaczęło sie trzasc z góry dochodziły trzaski meble całe sie trzesły a my nie wiedzielismy co sie dzieje - TO NIE BYŁA AYAMI MYLISZ SIE -Krzyczała szawka stojaca obok Hyuna spadła na nia ale na szczescie nie stało sie nic powaznego nastepnego dnia sprawdzajac waze wykluczylismy podejrzenia poltergejsta wzielismy pod uwage ze to moze być duch 
- Znów zawaliłaś sparwe- Odpał Bou do Ayako 
- Masz racje nic nie umiem - odparła z irytacja w głosie i wyszła 
- Co sie wczoraj stało - Spytałam 
- To tak jak by płacz dziecka odziałowywał na dom byc moze Utau cień dziecka który widziałaś -Zaczoł Bou 
- Myslisze ze to wina Ayami - Spytał Leo 
- Wyniki hipnozy sugeruja ze to nie jest wina człowieka jak bardzo ufasz takim testom 
- W 100%
- Leo spójrz - odparł rin -Temperatura w pokoju Aymi zaczęła spadac 
- Rin głosnik - Krzyknoł Leo nagle usłyszelismy jak w pokoju Ayami wszystkie meble suwały sie po podłodze
- Nie jest dobrze 
- Niesamowite temperatura w pokoju Ayami bardzo szybko spada mówiłem to nie moze byc Ayami nie tego nie powoduje zaden człowiek poszłam do pokoju gdzie siedziała Ayami z Hyuna jak zwykle Ayami bawiła sie Minie nagle do pokoju weszła Toriko 
- Ayami pora na przekaske 
- Nie chce 
- Chociaz spróbuj - Odparła Toriko 
- Ayami nie chce 
- Dobrze nie jedz nie obchodzi mnie to czy zjesz to czy nie - Krzyknęła i wyszła 
- Ayami dlaczego sprawiasz przykrosc Toriko jesli nie chcesz siostrzyczka sama je zje - Hyuna wzięła ciasteczko do reki
- Nie sa zatrute mini mi powiedziałała 
- Ayami co ty ..
- Minie powiedziałą ze toriko jest wiedzma nie chce - Odparła i przytuliła minie poszłam odrazu do Leo i powiedziałam co wydarzyło sie w salonie 
- Minie jej powiedziała 
-Tak - Odparłam 
-Choćmy do niej - Poszlismy do Hyuny a ona pokazała nam Lalke - Czyli to jest Minie
- Tak mój brat dał ją Ayami kiedy wprowadzilismy sie do tego domu 
- Zuwarzyłaś zmiane Ayami przed czy po dostaniu lalki
- Raczej po - Nagle do salony weszła dziewczynka
- Oddaj ja - podbiegła do Leo i złapała za jego czarna koszule - Oddaj Minie 
- Ayami czy Mini naprawde moze z toba rozmawiac prosze powiedz - Ale dziewczynka wyrwała lalkę i wybiegła z pokoju .Dzisiejszej nocy zabraliśmy Minie od Ayami z racji ze dziewczynka ciagle zamieszkiwała w pokoju hyuny Lalke połozylisy w pokoju Ayami przez dobra godzine Leo Rin i Bou przygladali sie lalce 
- Jest straszna nieprawda - Odparłam 
-Tak na poczatku wieziono w lalkach dusze nie maja duszy i sa puste w srodku wiec sa łatwe do opetania więc Leo co chcesz dalej zrobić - Leo podniusłs sie i zaczoł sie przygladac ja tez spojrzałam na monitor lalka leżała odwrócona na brzuchu powoli zaczęła sie zsuwać na kraniec łózka ale nagle sie zatrzymala i własnowolnie urała swoja głowe głowa stoczyła sie po podłodze i zblizyła sie do kamery - Wystraszyłam sie i zaczełak krzyczeć ale zdziwiłam sie bo Leo przytulił mnie do siebie 
- Nie powinnas tego widziec
- Już w porzadku spokojnie 
- Awaria sprzetu - Odparł Rin Bou zerwał sie i pobiegł na góre a ja za nim wchodzac na góre weszlismy do pokoju lalka leżała tak samo jak ja zostawilismy natepengo dnia poszłam do pokoju Aymi kiedy stałam przed jej pokojem usłyszałam jak ktoś z nia romzawia 
- Ten dom jest pełen złych wiedz - Odparł obcy głos 
- Nawet siostrzyczka 
- Siostrzyczka to sługa wiedzmy - Znów ten obcy głos zaczęłam podsłuchiwac 
- Ayami chce by siostrzyczka była z nia - Odparła Ayami
- Nie Mini pozbedzie sie ich dla ciebie w zamian zrobisz o co poprosze - Weszłam do środka 
- Ayami z kim rozmawiasz 
- Z Minie jest tu jeszcze inne dziecko rozejrzałam sie ale zobaczyła otwarte drzwi chila przeciez zamykałam je 
- Chyba twój przyjaciel mnie nie lubie słuchaj Ayami jak długo sie z  nimi bawisz 
- nie wiem od jakiegos czasu minie je przyprowadza spojrzałam na lalkę Ayami wzieła ja i wyszła potem wróciłam do bazy tam była juz reszta opowiedziałam im co sie dowiedziałam o minie 
- A moze to faktycznie duch opetał lalę 
- Jest taka mozliwosc chciał byś sie tym zajac mnichu ten sie usmiechnoł i poszedł wieczorem wszystko sie zaczeło kiedy mnich odprawiał egzorcyzmy Ayako pilnowała Ayami nagle ktos krzyknoł na korytarzu wygladajac zobaczylismy Hyune leżała
- Co sie stało
- Moja noga - Kiedy spokrzałam zobaczyłam na niej ślad dłoni dziecka 
- Noga jest zwichnieta - Odparł Bou który rzyszedł z pokoju minie Nastepnego dnia ja i Leo poszlismy porozmawiać z Ayami
- Ayako czy Minie z toba rozmawia skat przyszła
- Oddaj ja
- Hyuna miała wypadek to wina Minie
- Przepraszam Minie powiedziała ze jesli z kimś sie zaprzyjaznie będzie dla mnie nieprzyjemna kiedy zapomniałam i pobawiłam sie z siostrzyczka chowła mi zabawiki albo robiła bałagan w pokoju
- Potem Minie zaczęła przyprowadzac przyajciól
- Tak jest tu duzo dzieci w moim wieku - Ayami została z Hyuna a my poszliśmy do Bou i Ayako wchodzac do bazy Leo połozył Minie na fotelu 
- Czyli to wina Minie
- Nie Mini jest tylko naczyniem duch jest uwięziony w tym domu ale kim on jest musimy sie tego dowiedziec inaczej Ayami bedzie w wielkim niebespieczenstwie 
- Utau - Ktos krzyknoł wychodzac na korytarz zobaczyłam Hyune i Toriko - Spojrz- spogladajac na wskanane miejsce zobaczyłam czerwony napis "KARA SPOTKA ZŁE DZIECI" 
- Chyba rozumiem - Odparł Leo - Ayami powiedziała o tym o czy nie kazano jej nikomu mówic Minie uważa że Ayami ją zdradziła Utau masz pilnować Ayami dzien i noc nie spouszczac jej z oczu zrozumiano
- Tak - Przez 2 kolejne dni opiekowałam sie Ayami tak jak powiedział Leo nie spałam ale widziałam ze stan Ayami sie poprawia była pogodna i usmiechnieta w tej chwili siedzielismy z Hyuna i Ayami na dworzu dziewczynka zrywała kwiatki tymczasem Bou postanowił spalic lalkę 
- Dziekuje i przepraszam za razem 
- Nie potrzebnie to musi byc dla ciebie ciężki zwłaszcza kiedy Toriko odeszła
- Siostrzyczko bardzo boli cie noga 
- Nie juz przestała jestes taka miła ze mi pomogło 
- Nazbieram ci kwiatków Utau idziemy 
- Pewnie - Kiedy zbieralismy kwiatki Ayami zaczęła krzyczeć
- Utau nie moge wyciagnac ręki - Zaczęłam wykopywać ziemie i pociagłam za rece dziewczynki spogladajac zobaczyłam ze kwiat znikł Ayami uciekła z płaczem
- Utau zatrzymaj ja tam jest staw - Zaczęłam biec za dziewczynka krzyczała Minie przepraszam nie bądz zła juz nie bede - Zatrzymała sie przy stawie ale straciła równowage i wpadła do wody bez zastanowienia wskoczyłam za nia woda była bardzo mętna i nigdzie jej nie widziałam wypłynełam na powierzchnie i jeszcze raz zanurkowałam wkoncu ja znalazłam złapałam ją i wyciagłam na powierzchnie Hyuna podbiegła i przytuliła ja stałam i spoglądałam na staw " To zemsta Minie" nagle na tafli wody zobaczyłam Minie jak by pływała po powierzchni nagle poczułam sie słabo i przykucnęłam 
- Utau wszystko wporzatku 
- Tak chocmy do domu - Tam przesiedzielismy reszte dnia kiedy Ayami zasnęła przyszedł Leo 
- Chce wyprowadzić sie z domu tak bedzie najlepiej 
- Nawet jesli wyprowadzisz sie z domu duchy beda cie sledzic nie rozwiaze to syuacji przesledziłem historie domu mieszkało tu 6 rodzin kazdemu zmarł lub zagineło dziecko właśnie w wieku Ayami 
- Co powinnam zrobic - Hyuna zaczęła płakac 
- Poczekaj zawiadomilem juz specialistów poczekaj do ich przyjazdu - Kiedy wychodziłam za Leo znów zakreciło mi sie wgłowie cholerne zmeczenie kiedy wróciliśmy do bazy Bou znów sie awanturował 
- Mówie wam to cos ma wspólnego z lalke 
- Najprawdopodobniej to nie ma nic wspólnego z lalka duch jest przywiazany do domu i ja nawiedza usłyszelismy dzwonek do drzwi \
- Pójde otowrzyc - Odparłam szybko pobiegłam otowrzyc drzwi zobaczyłam za nimi Hare i Rikuo 
kiedy Hara weszła do domu zakryła usta i nos rękawem od swojego Kimona 
- To starszne jeszcze nigdy nie widziałam tak nawiedzonego dommu - Odparła 
- Choćmy do Leo on wam wszystko wyjasni - Kiedy wrócilismy do bazy Hara jakos gorzej sie poczuła i padła w ramiona Leo co robisz Hara krzyczałam w myslach
- Ten dom jest pełen dziecięcych dusz bardzo cierpią i płacza chca wrócic do swoich matek - O godzinie 23 Rikuo odmówił modlitwy za Ayami w tym czasie lalka zniknęła byłam juz tak zmeczona ze ledwo stałam to jest juz moja 4 noc kiedy nie spie byłam sama w bazie kiedy wszedł do niej Leo
- Nie spij Utau
- Przeciez nie spie - Odparłam słabo
- Dobrze sie czujesz - Spytał i podszedł do mnie sprawdzajac mi czoło- Nie masz gorączki
- Wszystko dobrze - wstałam wszystko i podeszłam zrobic sobie kawe przez kolejne 2 godziny razem z Leo Hara Bou i Rikuo siedzieliśmy i czekalismy na jakas reakcje o godzine 2 w nocy rozległy sie przerazajace krzyki dzieci jak by coś je bolało po całym domu rzniosły sie trzsaki pękajacego drewna po chwili wszystko ucichło a Ayako wbiegła do pokoju z małym zawiniątkiem 
- Leo spojrz - Rozwijajac przescieradło zobaczylismy Minie - To zawiniatko było w nogach łóżka Ayami głosy ucichły bo znalazły Ayami 
- Odprawie egzorcyzmy i to jak najszybciej - Odparl Rikuo połozylismy lalke na stole a Rikuo połozył na jej czole krzyzyk kiedy zaczoł wypowiadac słowa lalka zaczęła sie wic trzasc i podskakiwac az po chwili wszystko ustało a krzyzyk z czoła Mini odpadł zostawiajac czarny slad nasępnego dnia Bou spalił lalkę zeby duchy nie miały mozliwosci kolejnego opetania Hyuna i Ayami wyprowadziły sie do pobliskiego hotelu a z nia Hara iż nie mogła za długo przebywać w domu swoje egzorcyzmy zaczoł Bou kiedy odmawial Mantre( Formuła oczyszczajaca dusze zmarłych) w pokoju Ayami zaczęło robic sie zimno wszyscy byli skupieni na pokoju dziewczynki ale po chwili zauwarzyłam ze w salonie zaczęły pokazywać sie dusze dzieci 
- Leo spojrz 
- Bou centrum wszytskiego znajduje sie w salonie - Bou zerwał sie na nogi i zbiegł do salon tam nie mogł sie odpedzic od duszy dzieci wkońcu skupił sie i zaczoł od nowa mówic Mantę ale zamisat uspokajac dusze one jeszcze bardziej szalały nagle zobaczyłam czarna zjawe stojaco za Bou mówiła "Tomiko oddajcie moja córkę Tomiko" Leo krzyczał do mniecha ale ten niczego nie widział pobieglam go ostrzec lecz kiedy weszłam do salonu ciemnej sylwetki juz nie było chciałam podbiec do Bou ale poczułam jak przez moje ciało przechodzi dreszcze " NIKT NIE WEJDZIE MI W DROGE" potem poczułam silny uscisk w okolicy szyi Bou wpowiedział jakies zaklecie i uscisk zmniejszył sie kiedy zmierzalismy do wyjscia podłoga obok kominka zarwała sie zobaczylismy studnie chcielismy podejsc ale Leo zaczoł na nas krzyczeć kiedy dotarlismy do bazy dostałam od niego niezła bure. Następnego dnia wszyscy zebralismy sie przy tajemniczej studni 
Hara przyjechała specialnie zeby obejrzeć studnie 
- W studni jest ukryta kobieta która nawołuje dzieci udajac ze jest ich matka dzieci chca wrócic ale sa zagubione i nie wiedza jak wrócić
- Minie tez tu jest - Spytałam 
- Tachibana Yuki jest ich przywódcą leczczuje tyle bólu i smutku chciała bym zeby to wszystko sie skonczyło - Usłyszałam szlochy i placz dzieci dziwne ze nikt inny tego nie słyszy - Studnia jest bardzo głeboka a tam na samym dnie są one ukryte 
- ATomiko jest tam - Spytał Leo
- Tomiko do córeczka tej kobiety szuka jej
- Rozumiem - Odparł zaczoł isc w kierunku wyjscia 
- Leo gdzie idziesz 
- Wychodze zajmijcie sie reszta - Wyszedł trzaskajac drzwiami 
- Mogłby chociaz wyjasnic czym mamy sie zajac 
- To oczywiste mamy oczyscic duchy - Odparł Bou - To kto teraz chce spróbowac mówie wam ze bedzie to niezapomniane przezycie 
- Dobrze ja  to zrobie Hara i Rikuo niech jada do Ayami a ty Utau zostaniesz ze mna musze miec obserwatora 
- Dobrze -Kiedy Ayako sie przebrała wróciliśmy do pokoju usiadła i zaczeła wypowiadac modlitwy 
Typowa Ayako bała sie dlatego kazała mi tu siedziec i to sie nazywa medium robi sie zimno skad ono pochodzi odruchowo spojrzałam na studnie z jej środka zaczęły wychodzic z niej dusze rozległy sie tupoty dzieci i ich głosy Ayako rozgladała sie 
- Ayako kontynułuj 
- Wiem nie pouczaj mnie AH cos mnie dotkneło - Odparła Ayako 
- Jesteś miko prawda wiec sie wkońcu.... - Poczułam jak cos złapało mnie za noge 
- Utau wszystko dobrze
- Moja noga ktos złapał moją noge - Nagle cos zaczęło mnie ciągnąc w strone studni przez drzwi wbiegł Rin chciał mi pomóc ale nie zdąrzył wpadłam do środka i straciłam przytomność ocknęłam sie ale to nie była studnia wygladał mi na stary japoński pokój zaczęłam sie rozgladać nagle zauwarzyłam dziewczynke stała na dworzu i odbijała piłeczke była ubrana w yukate ale to nie Ayami kim jest to dziecko nagle zobaczyłam meżczyzne ubranego w czarny płaszcz stał chwile przy dziewczynce a potem ja zabrał nagle obok mnie przebiegła kobieta i wołała Tomiko kobieta staneła przed stawem i zobaczyła pływajaca piłkę nagle obraz sie zmienił zobaczyłam jak kobieta pochyla sie nad studnia chiałam podbiec i ja złapać ale ktos mnie powstrzymał ogladajac sie zobaczyłam chłopaka miał czarne wlosy i prostą grzywkę miał chłodne spojrzenie tak jak Leo ale 100x gorsze jego poważna mina przerazala mnie
Zostaw ja jest zrospaczona starciła jedyne dziecko 
- Utau Utau -Otwierajac oczy zobaczyłam Ayako siedzaca przy studni czyli wpadłam - Jak dobrze obudziłaś sie Rin pomoze ci wyjść - Kiedy zostałam wyciagnieta ze studni poszlismy do bazy tam Ayako sprawdziła czy nic mi sie nie stało kiedy wpadłam do studni 
- To było porwanie 
- Porwanie o czym ty mówisz Utau uderzyłas sie w głowe kiedy tam wpadłaś
- Tomiko to córeczka tej kobiety została porwana i prawdopodobnie zabita a matka zabiła sie w studni - Odparłam z łzami  w oczach 
- Hm poniewaz nie jesteś medium twoje sny nie maja większego znaczenia - Odparła Ayako 
- Nie, możesz miec racje 
- Tak mówisz
- Tak ale nie wiem jak to udowodnić połuz sie i odpocznij - Odparł Rin połozyłam sie w koncu od 4 dni mogłam sie spokojnie przespać. Obudził mnie głoś Leo
- Diś w nocy kończymy sprawe Ayako zrobimy barier ochronna w środku domu bierz sie do roboty 
- Co chcesz zrobic 
- Oddam Tomiko tej kobiecie - Odparł Leo
- No ale Tomiko ona ...
- Tak wiem nie oddamy jej dziewczynki fizycznie ale psychicznie ale nie przekonamy jej dopuki nie oddamy jej Tomiko więc - Odrazu przyszła mi na myśl Ayami 
- Chyba nie chcesz uzyc Ayami - Krzyknełam 
- Problemem jest kobieta jesli jej nie usuniemy wszystko co do tej pory osiągneliśmy staci sens 
- Ta kobieta jest niebespieczna wciągnęła Utau do studni najpierw powinniśmy zadbać o własne bezpieczenstwo
- Chyba nie chcesz zostawić Ayami - Nikt sie nie odzywał bałam sie ze naprawde zrzygnują
- Spójrzcie jacy godni pozałowania jesteście - Odparł Leo - Nie potrzebuje medium waszego kalibru
- Jeśli nawalimy sami skończymy jako duchy !!- Krzyknoł Bou widziałam jak Leo spojrzał na mnicha z pogardą i wyniosłością 
- To czy zaufasz mi czy nie zalezy od ciebie Utau jeśli chcesz isc do domu prosze bardzo - i znów wyszedł a za nim Rin 
- Naprawde z twoim szefem trudno sie dogadać - Odparła Ayako 
- Mosi istniec szansa skoro Leo chce posunac sie tak daleko - Rozłozylismy amulety po całym domu tak jak prosił Leo 
- Po co tak  własciwie robimy 
- zeby duchy nie miały możliwosci opuszczenia domu ale zostawimy otwarta brame demonów i wtedy oczyszcimy dom 
- Jak sobie chcesz taki pewny siebie - Odparła Ayako 
- Bo to Leo - Odpowiedzielismy równoczesnie z Bou 
- Co to jest brama demonów  
- To zachodnio-wschodnia częsc gdzie udajas sie duchy
- Bou i Ayako idzcie tam i pozbywajcie sie duchów a ty Rikuo idz do salonu
- A kto odprawi głowny egzorcyzm - Spytał Bou wszyscy spojrzelismy na Leo a on sie delikatnie usmiechnoł poszlismy razme z Hara Rikuo i Leo do salonu tam Rikuo zaczoł odmawac modlitwe po chwili znów pojawiło sie pełno dusz jedna z nich pociągnoł mnie za ręke az poczułam okropny chłod
- Wychodzi - odparłam
- Jak to ja nic nie czuję - Opdarła Hara
- Wychodzi widze ją - Z studni zobaczyłam zjawe która miala skóre w odcieni zgniłej zieleni jej oczy były białe nie miały żrenic jej skóra była pomarszczona a w niektóych miejscach nawet jej nie było
Chodz do mnie Tomiko wyciagła w moim kierunku ręke Tomiko choc do mamy odparła nagle Leo zaczoł podchodzic do zjawy
- Leo nie zbliżaj sie do niej - Nie słuchał mnie jak zawsze
- twoja córeczka jest tu - Wskazał na kawałek drewienka które wygladało jak człowiek - Zabierz ze soba dzieci które tu zgromadziłaś - Rzucił kawałek drewienka do góry i nagle ujrzałam ciepłe i delikatne światło
- Utau spójrz - Zobaczyłam wszystkie dzieci które straciły tu zycie razem z matka i Tomiko odeszli
Nastepnego dnia Hyuna z Ayami wróciły do domu zaczęlismy sie pakować byłam padnieta przez 6 dnia kiedy tu bylismy spałam dokładnie 48 godzin to stanowczo za mało kiedy sie spakowalismy wszyscy staneli przed domem Hyuny
- Tak właściwie o co chodziło z tym kawałkiem drewn
- Papierowa podobizna
- A co to
- to pierwotan forma słomianych podobizn do zucania klatw żeźbisz kawałek drewna i piszesz na nim imie osoby na która żucasz klątwe
- Aczy to nie jest na zucanie klątwy -Odparła Ayako
- Są białe i czarne zaklęcia białe pomagaja ludziom czarne im szkodza - Odparł Leo i wsiadł do samochodu
- Utau - Odwracajac sie zobaczyłam Ayami - Dzikuje wam bardzo teraz juz nic nam nie grozi przyjedziesz nas odwiedzic
- No pewnie - Dziewczynka uciekła do domu a my wrócilismy do domu gdzie mogłam sie spokojnie wyspac.


Koniec kolejnego opowiadania o duchach piszcie w komentarzach czy mam pisac ciąg dalszy histori o duchach. Z góry przepraszam za błedy

3 komentarze:

  1. Aki opowiadanie, super, cool, świetne!
    Bardzo mi się podoba że piszesz tak rozbudowane scenariusze :3
    Oby tak dalej!
    Yuki

    http://opowiadaniaazjatyckiejwariatki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudo!
    Uwielbiam Leo i ten scenariusz jest świetny.
    http://my-dream-is-love.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem naprawdę szczęśliwa że podobają ci się moje opowiadania

      Usuń