Przez kilka dni, około 4 które mijały tak szybko w końcu praca. Mijałam Bobbyego szerokim łukiem w końcu jeszcze nie otrzymałam kary od niego szczerze przerażał mnie. Tego ranka kiedy wstałam zobaczyłam chłopak już nie śpi i właśnie zakładał czarną bluzkę jego abs wyglądał tak cudownie.
- Aki wymyśliłem twoją kare choć porozmawiamy - Odparł bardzo poważnym głosem, kiedy zeszliśmy do kuchni bałam się po akcji w centrum handlowym mógł okazać sie nie obliczalny. A jak chce mnie zgwałcić.
- Jesteś czerwona co się stało - Spytał
- Nie nic, co to za kara
- Udawaj moją dziewczynę - Spojrzałam na niego jak na idiotę
- Ty tak poważnie - Spytałam - A dlaczego niby nie rob sobie ze mnie żartów
- Tak, nie robię sobie żartów, moja mama przyjeżdża ze stanów a ja no ten...
- Powiedziałeś że masz dziewczynę - Mruknęłam - Weź Yuki tez jest dziewczyną
- Chcesz żeby mnie HanBin zabił jeszcze troche chce pożyć z moja dziewczyną - Odparł łapiąc mnie w pasie i przysuwając mnie do siebie
- Nie przeginaj twojej mamy jeszcze tu nie ma wiec - Odsunęłam go i poszłam sie ubrac kiedy poszłam do łazienki poczułam ze robię sie czerwona - Yukiiiiiii - Wydarłam się po chwili do łazienki weszła wystraszona i zaspana
- Co się stało - Spytała
- Dostałam kare od Bobbyego mam udawać jego dziewczynę bo przyjeżdża jego matka
- Biedak moja idę spać - Odparła i poszła powrotem do łóżka zero wsparcia ze strony przyjaciółki. Kiedy wyszłam z łazienki wpadłam na JinHwana
- O Aki co słychać
- Nic specjalnego musze udawać dziewczynę Bobbyego no szczerze nie uśmiecha mi się to
- Tak mi tez nie - Odparł i odszedł
- Akiiii ! - Usłyszałam krzyk Bobbyego z dołu - Mama przyjedzie za 4 dni
- Słyszę nie musisz się drzeć!! - Odkrzyknęłam
- Kochanie nie denerwuj się złość urodzie szkodzi - Odparł Bobby który stał tuż za mną
- Będziemy parą tylko przy twojej mamie nie wcześniej nie później zrozumiano
- Tak rozumiem - Odparł - Ale wież musimy się przyzwyczaić do tego że przez tydzień będziemy się tak do siebie zwracać - Chłopak przytulił mnie od tyłu ale po chwili wyrwałam się z jego uścisku cała czerwona
- Nie rób tak to frustrujące - Odparłam
- Wiem że to ci się podoba kiedy ktoś okazuje ci uczucia - Bobby z miną zboczeńca zaczął iść w moim kierunku ja zaczęłam się cofać aż w końcu dotykam ściany Bobby jest nie wyobrażalnie blisko i zamyka oczy. Nagle przede mną staje JinHwan a Bobby całuje go w policzek
- JiWon aż tak mnie kochasz - Chłopak odskoczył jak poparzony a wszyscy zaczęli się śmiać
- Zrobiłeś to specjalnie
- No oczywiście - Wybuchłam głośnym śmiechem tak bardzo że Bobby oburzony zszedł na dół.
Ja wróciłam do pokoju i obudziłam Yuki i B.I. Około godziny 13 razem z Yuki wyszliśmy się przewietrzyć jednak spędzić ze zboczeńcami 24 godziny to dla mnie za dużo kiedy byliśmy w kawiarni Yuki spytała
- Aki to co mówiłaś rano to prawda, będziesz udawała dziewczynę Bobbyego
- No tak to moja kara za wysłanie zdjęcia z puchatkiem papie
- I co że jego mama będzie z nami cały tydzień
- Tak Yuki cały tydzień ale tylko teraz może przyjechać dopóki chłopacy mają wolne
- I jak to sobie wyobrażasz
- Nie wyobrażam dzisiaj JinHwan dziwnie zareagował kiedy Bobby się do mnie zbliżył
- Myślisz że - Nastała chwila ciszy
- No oczywiście że ni - Równo odparłyśmy po spędzonym razem po południu wróciliśmy do dormu wariatów ale było bardzo cicho za cicho
- Gdzie ich wywiało - Spytałam
- Może pojechali na zakupy - Kiedy podeszłam do blatu w kuchni zobaczyłam karteczkę po przeczytaniu jej krzyknęłam.
- Papa YG ich wezwał JunHoe napisał że po spotkanie pojadą na zakupy
- To dobrze wreszcie zrobią coś oni - Odparła Yuki - Aki może obejrzymy jakiś film
- Horror a może dramat - Spytałam
- Sama jesteś jak ten dramat obejrzyjmy horror -Yuki spojrzała na mnie przebiegle wiedziała dobrze że horror to mój słaby punkt ale z wielkim uśmiechem poszła do kuchni przygotować popcorn postanowiliśmy obejrzeć "Obecność"
- Mówią że jest dobry
- A jak zejdę na zawał - Spytałam
- Jeśli tak to tylko reżyser filmu będzie płakał bo twoim rodzicom będzie płacił za twoja śmierć
- Ależ ty mądra Yuki- Odparłam Sarkastycznie
- Dobra nie marudź zaczyna się - Odparłam kiedy Yuki usiadła obok mnie zaczęła nerwowo obgryzać paznokcie - Ula nawet wstępu nie było a ty już zaczynasz - Spytałam
-Wież jak to ze mną jest
- Znam cię zbyt długi - Po godzinie do domu wrócili chłopacy od razu dosiadł się Donghyuk, JunHoe Yunhyeong Bobby a Chanwoo i HanBin musieli rozpakować prawie 3 torby z jedzeniem
- Aki zajmij mi miejsc na kanapie - Krzyknoł Chanwoo
- Oke - Krzyknęłam kiedy Bobby wskoczył na kanapę w szybkim tępię go zepchnęłam
- Co ty robisz
- Chanwoo tu siedzi - Mruknęłam zapatrzona w ekran
- A co ty na to usiądę tu tylko do czasu aż Chanwoo nie skończy trochę tego jest - Spojrzał na mnie zaczęłam myśleć
- No zgoda - Chłopak uśmiechnął się i wskoczył obok mnie na kanapę, kiedy film się już w pełni rozwinął złapałam bluzę Bobbyego i nie chciałam puścić już nie obchodziło mnie co sobie myślą bałam się i to panicznie. Kiedy po raz kolejny wtuliłam się w ramie chłopaka spytałam
- Wyszło już to coś - Spytałam
- Ale co
- No to coś z szafy
- Tak wyszło- Kiedy odsłoniłam oczy była akurat ta scena która miała już się niby skończyć
- Bobby jak mogłeś - Spytałam waląc go w ramie ten jeszcze się głupio śmiał
- No wybacz naprawdę to było zabawne a szczególnie twoja mina
- Jesteś nie dobry ale bluzy nie puszczę
- No zgoda - Odparł. Kiedy film mierzył się ku końcowi było już rozwiązanie całej sprawy a ten wiewiór zaczął coś mruczeć pod nosem przyłożyłam mu palec do ust i odparłam
- Bobby siedź cicho oglądam - I znów pełno skupienia i jakaś paskudna morda wyskoczyła na ekranie a ja wydarłam mordę tak że wszystkich obudziłam.
- Gadacie oglądałam sama cały film
- Nie ja oglądałem z tobą - Bobby jak zwykle pokazał rząd białych zębów kiedy spojrzała na Yuki zobaczyłam ją wtuloną w ramiona B.I który również spał.
- Chyba czas spać co nie - Odparł Bobby - Ja biorę B.I a ty Yuki
- Zgoda - Podeszłam do dziewczyny i zrzuciłam ją z kanapy ta w natychmiastowym tępię obudziła się i spojrzała na mnie
- Dlaczego to zrobiłaś - Spytałan
- Ula idź się położyć na górę przecież nikt cię nie będzie targał - Odpałam
- Dobrze już idę - Odparła i poszła a Bobby męczył się z B.I i nim dotarł z nim na górę my już spaliśmy. Po oglądaniu horror budziłam sie co chwile na domiar złego HanBin i Bobby wraz z Yuki tak strasznie chrapali a ja biedna nie mogłam tego wytrzymać myślałam że uszy zaraz mi odpadną wstałam i poszłam do pokoju JinHwana tam spała Kim i Wook. Kiedy weszłam do niech można było usłyszeć mój oddech podeszłam do łóżka JinHwana i potrząsnęłam nim
- Co się stało Aki - Spytał zaspany
- B.I i Bobby tak strasznie chrapą mogę spać u was - Spytałam
- Tak pewnie - JinHwan posunął się na łóżku i zrobił kawałek miejsca - No kładź się
- No ale tak z tobą - Ten pokiwał głową i spojrzał na mnie ale wolałam to od chrapiącej trójki położyłam się cała czerwona obok JinHwana a ten nie dość że przykrył mnie to przytulił w pasie nie wiem czemu ale przy nim czułam się bezpieczna zamknęłam oczy i poczułam szarpnięcie zobaczyłam Bobbyego który wyciągnął mnie z łóżka JinHwana i zaciągnął mnie do pokoju gdzie byłam przed 10 minutami lecz tym razem Bobby położył się ze mną i zamknął mnie w żelaznym uścisku.
- Ale Bobby
- Aki cicho kobieto jest 3 w nocy - Postanowiłam się nie odzywać i zamknęłam oczy, kiedy wchodziłam w drugą fazę snu poczułam że ktoś łapie mnie za rękę i wyrywa od Bobbyego spoglądając zobaczyłam JinHwana
- Ale Bobby juz nie chapie mogę już z nimi spać
- Chyba z nim spałaś z Bobbym - Odparł JinHwan jak by był zazdrosny, kiedy mieliśmy już wejść do pokoju poczułam jak za drugą rękę łapie mnie ktoś jeszcze.
- Bobby ?!
- A któż by inny Aki choć idziemy
- Ona idzie ze mną - Odarł Jinnie
- Jest moją dziewczyną więc nie pójdzie z tobą - Bobby wyrwał mnie od JinHwana a ja nie wytrzymałam
- To teraz Aki coś powie nie jestem twoja dziewczyną - Odparłam w stronę Bobbyego - A z tobą spać nie będę Aki idzie na kanapę - Zeszłam po schodach i położyłam się na kanapie przykrywając się kocem. Byłam bardzo zmęczona a te głupki jeszcze mi utrudniały mi wyspanie się. Po tym już zasnęłam. Rano obudził mnie potworny krzyk Yuki szybko zerwałam się z łóżka i pobiegłam na górę dziewczyna siedziała na ziemi i spojrzała na mnie prawie płacząc
- Dlaczego nie spałam z tobą w łóżku!!! Tylko z nim z tym zboczeńcem który mnie obmacywał - Krzyczała na B.I
- Yuki uspokój się ja też dzisiaj spałam na kanapie
- Dlaczego?
- W nocy JinHwan i Bobby pokłócili się z kim mam spać - Yuki spojrzał na mnie i zaczęła się śmiać
- Stajemy się takimi samymi wariatkami jak oni prawda
- Tak prawda - Odparłam - A właściwie gdzie Bobby
- Chyba rozmawia ze swoją mamą przez Skype
- Idę zobaczyć - Odparłam kiedy wyszłam z pokoju poszłam poszukać chłopaka, tak jak myślałam znalazłam go w ogrodzie przyglądając się mu zauważyłam że on ... płaczę
- Bobby wszystko dobrze - Chłopak odwrócił się i wytarł oczy
- Rozmawiam z mamą bardzo za nią tęsknie
- Choć twardzielu - Chłopak powiedział coś do swojej mamy i podszedł do mnie przytulając mnie - już nie długo ją zobaczysz
- Nie widziałem jej 8 miesięcy
- No już dobrze - Poklepałam go po plecach
- Choć poznasz ją - Powiedział
- Co nie Bobby i jak ona zareaguję
- Przedstawię ci jako moja dziewczynę - Odparł i zaciągnął przed laptopa - Mamo to Aki jest moją dziewczyną.
- Opiekuj się moim synkiem dzieci ja muszę uciekać ale zobaczymy się po jutrze dobrze papa - Kiedy się rozłączyła Bobby spojrzał na mnie i odparł
- Dziękuje ci Aki bardzo mi pomagasz
- Nie ma za co a co z JinHwanem - Spytałam chłopak nie był zadowolony
- A no właśnie czyż nie wyraziłem się jasno że on nie może cię dotykać.
- Ale dlaczego ?
- Starczy tego Aki jestem zazdrosny to juz wiesz a wiesz z jakiego powodu - Bobby był poważy bardzo wręcz przerażający
- Bobby uspokój się
- Aki wysłuchaj mnie
- Teraz nie mam czasu
- A dla JinHwana miała byś czas - Nastał chwila ciszy - Czyli mam racje
- Bobby przestań w końcu jesli tak będziemy zachowywać się kiedy przyjedzie twoja mama na pewno się wyda - Odparłam cicho
- Pieprzyć to - Bobby w jednej chwili podbiegł do mnie i pocałował był delikatny i czuły ale to i tak było dziwne. Kiedy chłopak spojrzał na mnie.- Teraz juz rozumiesz
- Miałeś chwile słabości no zdarza sie
- Głupia kocham cię - Spojrzałam na niego jak na idiotę
- To ty mnie kochaj a ja idę zjeść śniadanie ok
poszłam do domu i usiałam przy stoliku i wtedy do mnie dotarło co on powiedział on mnie kocha a może tylko żartuje hmm tak żartuje on tylko żartuje
- Co jest Aki - Spytał Donghyuk
- Nie nic specjalnego a u cb
- Mam ochotę na owsiankę
- Tylko żeby Yuki nie użyła jej znów przeciwko HanBinowi
- Haha no prawda ale tym razem jej tak łatwo nie oddam - Kiedy zjadłam śniadanie poszłam poszukać Yuki.
PERSPEKTYWA YUKI
- Yuki o co ci chodzi - Spytał B.I - Chodzisz jak bomba od rana to przez to ze spałem z tobą bez twojej zgody przeciez mówiłem ci ze Bobby mnie poprosił.
- Gówno mnie obchodzi ze Bobby ci poprosił brałam prysznic 4 razy i nadal czuje twój dotyk
- Ciesz sie że cie nie zgwałciłem
- Jak możesz poskarżę sie JunHoe
- A idź i skarż swojemu Hoe zauważyłem ze lecisz na niego
- Przestań tak mówić skoro ty niczego nie zauważasz to chociaż Hoe może mnie wysłuchać - Krzyknęłam HanBina zamurowało
- Ze czego niby nie zauważam
- Nie niczego - Kiedy chciałam wyjść z pokoju HanBin złapał mnie w pasie
- Yuki kochanie nie denerwuj się - Poczułam sie jakby po brzuchu latało mi setki motyli
- Przestan się bawić moimi uczuciami
- A skąd wiesz że się bawię - Chłopak odwrócił mnie przodem do siebie i spojrzał mi w oczy
- Bo jesteś HanBin znam cie tylko od strony zboczeńca.
- No dziękuję ci bardzo zrobiłem taki przyjemny nastrój a ty uważasz mnie za zboczeńca
- No przykro mi - Odparłam
- Ale i tak cie kocham moja polko - HanBin nachylił się i pocałował
- O choleraaaa !!!! - Usłyszeliśmy krzyk oglądając sie zobaczyłam Aki troche jak by pobladła
-Aki wszystko w porządku - Spytała
- A to wy razem ten tego - Zaczęła sie jąkać
- Tak Aki jestesmy razem - Odparł B.I
- Oke już nie przeszkadzam - Wera wyszła ale była chyba nie w humorze
- Pójdę z nią porozmawiać - Odparłam
- Ja idę do Bobbyego - Kiedy B.I wyszedł krzyknęłam - Akiii - Dziewczyna w natychmiastowym tępię wbiegła do pokoju
- Powiedz co się stało
- Bobby powiedział dzisiaj ze mnie kocha a ja powiedziałam ze on chyba żartuje ale wcześniej pokłóciliśmy się dlatego że JinHwan
Nigdy w życiu nie widziałam Aki w taki stanie a to dopiero początek wszystko sie zacznie kiedy mama Bobbyego przyjedzie.

O żesz ja Cię nie mogę matko Aki, płaczę i się śmieje, next, next, chcę bekować dalej 3maj się XD
OdpowiedzUsuńUYKim
Awww ! Ja chcę więcej ! *.*
OdpowiedzUsuń