niedziela, 14 lutego 2016

IKON - W drodze do miłości Rozdział 3

Wstając rano czułam okropny ból głowy nie pamiętałam nic od momentu kiedy napadły mnie zwariowane fanki IKON złapałam się za głowę.
- Ałłć co to do cholery ma być - Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki spoglądając w lustro zobaczyłam uszkodzoną twarz - Boże jak ja wyglądam heh dobrze że mnie mama teraz nie widzi znowu była by granda.
- No widzę że nasz śpiąca królewna wstała - Oglądając się zobaczyłam Bobbyego - Kacyk dolega
- Jak kacyk -  Spytałam
- Wczoraj wróciłaś kompletnie zlana Yuki się o ciebie martwiła - Odparł
- Wiesz ciebie nie powinno to obchodzić - Wyminęłam go i zeszłam na dół gdzie reszta siedziała i jadła śniadanie. Zobaczyłam Yuki która nerwowo ruszała brwią czyli była wściekła.
- Dzień dobry wszystkim - Odarłam oni odpowiedzieli mi z uśmiechem tylko Yuki nawet na mnie nie spojrzała.
- Aki co ci się stało w twarz - Spytał JunHoe Donghyuk który podszedł i zaczął oglądać moja twarz odparł po chwili
- Nie miłe spotkanie z fankami prawda - Założył ręce na biodra i uśmiechnął się
- No tak nie koniecznie dobrze mnie przyjęły jako waszą stylistkę - Spojrzałam na Ulę w ogóle nie reagowała.  Podeszłam do niej i przytuliłam.
- Neee Yuki co się stało hmm - Cisza- Oj no wiem że narozrabiałam- Znów cisza - Unnie proszę cie powiedz coś.
- Wiesz jak się martwiłam - Mruknęła spojrzała na mnie i zobaczyłam w jej oczach łzy - Głupia Aki
- Tak wiem - Przytuliłam ją - Jestem bardzo głupia. Hej może wybierzemy się na zakupy
- Tak to bardzo dobry pomysł- Odparł JinHwan spojrzeliśmy obie na chłopaka
- Ale chcieliśmy jechać z wami JunHoe będzie tragarzem a ja, ja... stylistą - Odparł my zaczęliśmy ale po chwili zaczęliśmy się śmiać. Po 15 minutach byliśmy w galerii. Ja poszłam z JinHwanem a Yuki z HunJoe
- To gdzie idziemy najpierw - Spytałam
- Do butiku oczywiście a gdzie indziej - Donghyuk złapał mnie za nadgarstek i zaprowadził do pierwszego butiku jaki był wchodząc usłyszałam przyjemną dla muzykę podchodząc do pierwszego stojaka zobaczyłam piękną bluzkę skompletowaną ze ślicznymi spodniami
- Do przebieralni - Odparł JinHwan wepchnął mnie i zasłonił zasłonkę po chwili na głowę wpadły mi spodnie i bluzkę -Przymierz to. Kiedy założyłam wszystko wyszłam żeby pokazać się chłopakowi ale kiedy zobaczyłam cenę moja twarz zbielała z przerażenia.
- Ale ja nie mogę tego wziąć
- Ale nie ma żadnego ale ja dzisiaj za wszystko place i tak nasze rachunki pokrywa papa - Odparł przez kilka godzin szwendaliśmy sie po galerii oczywiście JinHwan zmuszał mnie żebym wybierała jakieś ciuchy ale było mi głupio ze ktos za mnie płacił. Kiedy usiedliśmy w barze żeby czegos sie napić po kilku minutach dosiedli sie Yuki i JunHoe
- Boże ta dziewczyna ma manie zakupowa - Odparł JunHoe i zaczął się śmiać kiedy piliśmy kawę usłyszałam szemranie
" Dlaczego Aki jest dla JinHwana taka miła przecież to ja opatrzyłem jej ryjek kiedy ja pobiły fanki"
" Proszę cie wczoraj cały wieczór pocieszałem Yuki bo wyła w pokoju ze Aki nie ma wyzywała mnie a dla JunHoe jest jak baranek taka milutka "
" Tak samo Aki nie widziałem żeby uśmiechała sie tak kiedy jest w dormie"
Podeszłam i zajrzałam i zobaczyłam DoubleB
- Co tu robicie- Krzyknęłam Bobby poderwał się i poprawił swoja czapkę
- No bo tez chcieliśmy z wami jechac ale nikt nas sie nie spytał
- No właśnie za to zabraliście JunHoe i JinHwana.
- Sami zaproponowali ze z nami pojadą a wy nawet słowem sie nie odezwaliście - Odparła Yuki spoglądając na Bobbyego zobaczyłam że robi sie czerwony
- Przed nami jeszcze kilka godzin chodzenia jesli chcecie to możecie się przyłączyć - Odparłam
-Aki ty tak poważnie - Spytała Yuki
- No tak czemu nie - Uśmiechnęłam się Bobby spojrzała na mnie i też sie uśmiechnął B.I miał nie zbyt szczęśliwa minę. Kiedy sytuacja została wyjaśniona poszliśmy razem do butiku który polecił JinHwan kiedy weszłam do sklepu w oko wpadła mi piękna turkusowa sukienka z tiulu spojrzałam na JinHana.
- Jedna sukienka rozmiar 38 - Kiedy byłam w przymierzalni ubrałam ją ale miałam za krótkie ręce żeby dosięgnąć do zamka.
- JinHwan pomożesz zapiąć mi sukienkę
- Jego tu nie ma znów po cos poszedł żebyś przymierzyła
- Bobby pomożesz mi zapiąć ta sukienkę
- Tak pewnie uwaga wchodzę - Powiedział i wszedł do przymierzalni złapał za zamek i powoli pociągnął do góry.- Ładnie na tobie leży.ale zastanawiam się jak wyglądasz nago - Odwróciłam się do chłopaka i spojrzałam na niego. Ale on nic juz więcej nie powiedział tylko wyszedł. Ja zrobiłam się czerwona jak burak.




PERSPEKTYWA YUKI




B.I mógłbyś przynieść mi ta różową bluzkę
- Ale te która leżała na kupce obok tych czerwonych sweterków
- To był różowy sweter
- A to nie jedno i to samo
- Wiesz miedzy latem a zimą tez jest spora różnica wiec po co mi czerwony sweter w środku lata w korei - Spytałam
- Czepiasz się o szczegóły Yuki dla mnie i tak najlepiej wyglądasz w mojej bluzce - Poczułam ze robię się czerwona
- Ty popieprzony gremlinie
- Dlaczego mnie tak nazwałaś - Odparł wbiegając do przymierzalni kiedy aktualnie miałam na sobie tylko biustonosz i majtki ten oparł sie o ścianę kabiny i odparł
- No właśnie powiem ci ze to nawet lepszy widok.
- Wyjdź stad zboczeńcu - On zaczął się śmiać ale dalej stał w miejscu - Lubisz mnie poniżać
- Nie, lubię patrzeć jak sie zawstydzasz przewiduje ze to będą wasze najlepsze wakacje idę bo zaraz przyjdzie JunHoe - B.I wyszedł a ja spłonęłam rumieńcem
- Boże za jakie grzechy - Odparła i ubrałam swoje rzeczy kiedy wyszłam B.I uśmiechnął sie złowieszczo podbiegłam do JunHoe i odparłam.
- Jeszcze buty- Chłopak juz tracił siły
- Może idź odpocząć a ja z Yuki pójdziemy popatrzeć na buty  - Odparł B.I i złapał mnie za ramie po moim karku przebiegły ciarki wystraszyłam się- Prawda Yuki - Pokiwałam głową bo co miałam zrobić
Poszliśmy do sklepu gdzie były przepiękne buty.
- To jak które najpierw - Spytał a ja podeszłam i wzięłam piękne balerinki z półki.
- Yuki- Usłyszałam krzyk Aki.


PERSPEKTYWA AKI


Wchodząc do sklepu zobaczyłam Yuki stała z B.I i wybierała buty ja tez cos powinnam wybrać
- Musisz wybrac przynajmniej 5 par no idź - Odparł JinHwan poszłam w głąb sklepu i poszłam poszukać czegoś dla mnie wybrałam jedną pare NewBalance i jedna Airmax miałam dylemat nad butami na obcasie wzięła jedną parę szpilek i jedną na słupku miałam cztery
potrzebowałam jeszcze jednej poszłam w ślady Yuki i wzięłam jedna pare balerinek
- I co juz - Spytał JinHwan
- Tak ja juz, możemy juz jechac do domu nogi mnie bolą- Odparła Yuki
- Chce jeszcze iść do  sklepu żeby kupi fulcapa i maskę - Odparłam
- Pójdę z tobą a oni niech idą do samochodu nie zajmie to długo - Odparł Bobby
- Oke to do zobaczenia Aki - Ale podeszła jeszcze do Bobbyego i cos mu powiedziała na ucho nie było to chyb  zbyt miłe bo chłopak przełknął głośno ślinę. Kiedy weszliśmy do sklepu z takimi dodatkami moje oczy zrobiły sie większe
- Choc pomogę dobrać ci czapkę - Odparł Bobby podeszliśmy do półki chłopak wziął kilka czapek  i zaczął zakładać kilka z nich zaczęłam,sie śmiać kiedy zaczął robic te swoje dziwne miny.
- Z czego sie śmiejesz - Spytał 
- Robisz fajne miny gdy się skupiasz
- Az tak cie to śmieszy mniejsza weź tą i tą pokazał mi dwie smerfetki
-,Ale ja chciałam Fulcapa
- Ale w tych ci do twarzy - Odparł Bobby. Kiedy wróciliśmy do dormu JinHwan i JunHoe opadli na łóżko z wielkim westchnieniem
- Dziękujemy wam za tak wspaniały dzień
- Tak ja tez dziękuję - Odparł B.I
- A ty niby za co dziękujesz - Spytałam
- Widziałam dzisiaj coś przyjemnego - Yuki nie wytrzymał i zaczęła biegac za HanBinem po całym domu. Ale kiedy Yuki wpada w szał nawet łazienka z trzema zamkami jej nie powstrzyma.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz