Dedykuje opowiadanie Indze Mstowskiej Ines życzę miłego czytania <Aki>
Dziś otwierały mi się drzwi do sławy nie wiedziałam ze coś takiego może przytrafić się akurat mi takiej szarej myszce ale może zacznę od początku... Cube Entertainment organizowało przesłuchanie, za namową moich koleżanek poszłam choć było ciężko namówić takiego osła jak ja, kiedy przeszłam pierwszą rundę eliminacyją mogłam odetchną z ulgą. Potem każdy po kolei został przydzielony do osobnego pokoju i sali ćwiczeń mieliśmy spędzić tu miesiąc ale teraz nie mogłam się poddać skoro obiecałam klasie ze wygram. Mój dzień zaczynał się o 7 kończył o 3 w nocy, widziałam że inni mają zlewkę na to ile czasu poświęca na ćwiczenia. Tego wieczoru podczas ćwiczeń czułam się obserwowana ale może mi się zdawało, ale po chwili usłyszałam szemranie podeszłam do drzwi ale tam nikogo nie było postanowiłam wrócić do ćwiczeń atualnie ćwiczyłam kroki do piosenki Beast- YeY było ciężko ale lubiłam ten zespół wiec nie miałam co się poddawać. Miałam tam mojego biasa JunHyunga kochałam jego rap, a na resztę nie zwracałam większej uwagi.
- Cholera jest dobra - Usłyszałam szemranie zaczęłam się rozglądać po sali ale nikogo nie widziałam
- Jest tu kto - Krzyknęłam ale nikt się nie pokazał ani nie powiedział, zaczęłam się bać - O kurwa wariuję a mama mówiła żebym częściej spała a nie .... - Nagle coś gruchnęło z wentylacji wszędzie było pełno kurzu i gruz, zaczęłam machać rękoma aby większa część z niego opadła potem zobaczyłam 5 chłopaków leżeli na sobie i stękali bo kogoś coś zabolało. Złapałam za szczotkę i skierowałam ją w stronę obcych
- Kim do cholery jesteście - Warknęłam
- No bo my.. tego.. no.. Doojoon powiedz coś jesteś liderem
- Podglądaliśmy cie - Cała czwórka prócz lidera uderzyła cie w czoło oczywiście w pozytywnym znaczeniu
- Dla was pozytywnym dla mnie już nie koniecznie - Warknęłam
- No bo chodzi o to ze to nasza piosenka i podziwialiśmy cie że tak szybko nauczyłaś się kroków - Odparł chłopak blondyn wyglądał na najmłodszego - A właśnie jestem Yoseob a to Doojoon nasz lider Hyunseung tancerz Gikwang i Dongwoon nasi główni wokale
- A gdzie JunHyung - Krzyknęłam podekscytowana
- Niestety nie ma go ostatnio źle się czuje - Odparł Doojoon
- Rozumiem niech szybko wraca do zdrowie proszę go pozdrowić - Nagle do sali wbiegł menadżer chłopaków
- Co wy najlepszego robicie nie powinniście przeszkadzać traine w ćwiczeniach o boże dlaczego tu jest tyle gruzu
- Zaraz ci wszystko wyjaśnimy tylko się nie denerwuj - Czwórka z nich wyszedł a został tylko Yoseob co chwile na mnie spoglądał
- Wiesz co muszę ci coś powiedzieć - Mruknęłam - Za chiny ludowe nie mogę nauczyć się twojego aktu musisz być niezły - Nagle na jego twarzy pojawił się ogromny uśmiech
- Jeśli chcesz mogę cie poduczyć z tego co wiem tylko ty nie masz trenera całe BTOB jest zajęte i 4minute też
- Ja nie chciałam trenera, chce im pokazać ze dam sobie sama rade - Odparłam
- A mogę przyjść czasem popatrzeć, muszę się przyjrzeć czy źle czegoś nie robisz w końcu to nasza piosenka - Chłopak pokazał rząd białych zębów
- Tak oczywiście - Chłopak pomachał mi na pożegnanie a ja wróciłam do ćwiczeń ale z dnia na dzień coraz bardziej słabłam nie miałam czasu kiedy zjeść a czasu było coraz mniej. Dzisiejszego dnia kiedy siedziałam na sali ćwiczeń zakręciło mi się w głowie i upadłam.
- Nie pamiętam żeby któryś z nas leżał w mv - Yoseob wszedł do sali i zaczął się śmiać
- Trochę mi się słabo zrobiło - Odparłam chłopak nagle pobladł i podszedł do mnie
- Hej hej wszystko dobrze na pewno może zadzwonić na pogotowie - Pokręciłam przecząco głową
- Już jest dobrze - Wstałam i podeszłam do wieży by wyłączyć piosenkę - Co słychać
- Chciałem ci kogoś przedstawić - Otworzył torbę a z niej wyskoczył piesek rasy chiłała
- Jaki śliczny jak ma na imię - Spytałam
- Nana niedawno wziąłem ją ze schroniska - Yoseob podszedł do drugiej torby i wyciągnął dwie kanapki i butelkę z wodą
- Dziękuję ale nie trzeba - Odparłam- Nie marudzi i jedz, dopóki nie zjesz nie pozwolę ci dalej ćwiczyć
- A ty czemu nie ćwiczysz
- My mamy teraz wolne jestesmy po promowaniu albumu teraz miesiąc wolnego
- Czyli codziennie będziesz mnie nachodził
- Tak w końcu tańczysz nasza piosenkę
- Haha ok rozumiem - Razem z Yoseobem zjedliśmy kanapki które sam zrobił, a potem wróciłam do ćwiczeń. Yoseob dawał mi rady co zrobić i jak oraz poprawiał moje błędy okolo godziny 23 Yoseob odparł
- Dobra _____ wracamy i kładziemy sie spać
- Co przecież jest dopiero 23 - Odparłam zdziwiona
- Jak dopiero to do której ty ćwiczysz
- No 3 w nocy - Widziałam że był zły
- A o której wstajesz - Spytał spoglądając na mnie złowrogo
- O 10 zwarta i chętna do pracy
- Dziwne bo codziennie Hyunseung mija cie juz o 6:15- zaczęłam sie nerwowo wiercić - Nie możesz tak ciężko harować ____ wiesz jak twoje zdrowie może na tym ucierpieć.
- Wiem przepraszam będę częściej jadła
- Juz to widzę teraz idziemy do łóżka a jutro przychodzę do ciebie ze śniadaniem, obiadem i kolacją - Zaczął wyliczać na palcach
- Mhm dobrze - Yoseob odprowadził mnie do mojego pokoju a potem poszedł ja wykąpałam sie i położyłam się spać dzis w nocy strasznie źle sie czułam wierciłam się w łóżku i nie mogłam zasnąć dopiero około 4 zasnęłam
Rano obudziłam sie o 6 zebrałam wszystkie potrzebne rzeczy i juz chciałam wyjść, kiedy przed moim drzwiami zobaczyłam opartego o futrynę Yoseoba
- Do łóżka - Warknął zaspany
- Ale... - Mruknęłam - A właściwie skąd wiesz o której wychodzę
- Siedzę tu od piątej i na ciebie czatuje
- Pogięło cię - Odparłam
- Jeszcze nie a teraz juz wracamy do łóżka - Chłopak złapał mnie za nadgarstek i zaciągnął mnie do sypialni ułożył przykrył a potem położył sie zaraz obok mnie łapiąc w pasie
- Yoseob to nie jest najlepszy pomysł - Odparłam juz cała czerwona
- Kobieto nie denerwuj mnie specjalnie dla ciebie przyjechałem tu z dormu żebyś się wyspała wiec nie marudz - Położył sie i zaraz zasnął a ja zaraz po nim. Kiedy się obudziłam była godzina 12:30
- Cholera za długo szybko wyrwałam sie z żelaznego uścisku Yoseoba
- Co sie stało - Usiadł na łóżku wystraszony
- To że przez twoje spanie przespałam połowę treningu
- Ah tak przeze mnie ja tylko się o ciebie troszczę
- W takim razie nie chce twojej troski - Wyszłam z mojej sypialni zabrałam torbe i trzasnęłam drzwiami, szybko zbiegłam do sali i zaczęłam ćwiczyć. Lecz po kilku godzinach zaczęło mi się kręcić w głowie tak ze ledwo stałam, usłyszałam pukanie do drzwi
- Proszę - i wtedy zobaczyłam mojego biasa - JunHyung
- O czuje się zaszczycony Yoseob mi dużo o tobie opowiadał
- Super przez niego opuściłam polowe treningu
- Ile ćwiczysz - Spytał
- Okolo 20 godzin
- Ile?! Nawet my tyle nie ćwiczymy haha - Jesteś taka sama jak moja dziewczyna też tyle ćwiczy
- A co do Yoseoba powiedz żeby więcej do mnie nie przychodził
- Od kiedy zaczął się tobą opiekować jest bardziej szczęśliwy - Nagle wszystko zaczęło wirować, krzyk JunHyunga zlewał sie i w końcu zniknął i zobaczyłam ciemność. Obudziło mnie dopiero denerwujące pikanie.
- Dziewczyna miała dużo szczęścia, bardzo bezmyślnie postąpiła nie dostarczają odpowiedniej dawki jedzenia
- Wiedziałem że cos jest nie tak
- Yoseob przestań sie zadręczać
- Hej ____ obudziła - Odparł Hyunseung nagle do mojego łózka podbiegł Yoseob
- Jak dobrze że wszystko z tobą dobrze - reszta zespołu wyszła
- ____ chciałbym cos ci powiedzieć od kiedy tylko cie spotkałem naprawde cie polubiłem - Podniosłam sie pocałowałam chłopaka ten spojrzał na mnie i uśmiechnął sie by po chwili powtórzyć pocałunek, Od tej chwili Yoseob opiekował sie mną regularniej.

Pomysł interesujący.Spodobał mi się. Wyłapałam kilka błędów ortograficznych i niestety mnóstwo interpunkcyjnych. Znam się nieco na pisaniu,gdyż sama prowadzę 3 blogi,lecz jak narazie nie o k-popie(choć zamierzam),więc dobrze Ci radze,abyś zwracała uwagę na takie rzeczy.Jak ukończysz pisać, to czytaj i sprawdzaj błędy. Duży plus za styl. Z czasem wprawisz się i będzie lepiej. Jesteś na dobrej drodze. Pozdrowienia ;)
OdpowiedzUsuńKasahamnida :D oczywiście wezmę do serca twoje rady :)
OdpowiedzUsuń