sobota, 13 lutego 2016

IKON - W Drodze do Miłości Rozdział 2


Przepraszam za wszelakie błędy pisanie było pod presją wywołaną przez moją przyjaciółkę Yuki która za wszelką cenę domagała się IKON
<Aki>


Kiedy dojechaliśmy do "dormu" weszłam do budynku nie pewnie rozglądając się.
- Rozroście się- Odparł wiewiór
- Tak wy się rozgośćcie a my się przedstawimy ja jestem HanBin ale mówią na mnie B.I mam 19 lat ta wiewiórka to Bobby on z kolei ma 20 lat rok starszy ode mnie ale ma tak samo nie równio pod sufitem. To jest JinHwan najstarszy ale tak samo głupi 22 lata. To są nasi Maknae Chanwoo i JunHoe. Donhyuk 19 i nasz pan od błyszczyków YunHyeong który ma 21 lat to chyba wszyscy, no to teraz wasza kolej 
- No Aki powiedz coś - Mruknęła Wook 
- A czemu ja, to przez Yuki tu jesteśmy więc niech ona zacznie - Odparłam
- Dobra jestem Ula ale wszyscy mówią na mnie Yuki mam 19 lat. To jest Wook tak naprawdę ma na imię Gabrysia ma 16 lat. To Kim imię Amelia jest w wieku Wook. No i teraz nasza Aki tak naprawdę ma na imię Weronika ma 18 lat i jesttt no jak by to powiedzieć nieco wybuchowa, wredna,jeśli ktoś jej podpadnie mści się jak cholera, nie potrafi wyrażać uczuć, nie odzywa się nie pytana....

- Może już starczy Yuki co ? - Spytałam ona kiwnęła głową.
- No więc miło was poznać - Odparł JinHwan - Może pokażemy wam gdzie będziecie spać Yuki i Aki będą spać razem z pokoju z Bobbym i B.I a Wook może w pokoju
YunHyuka i moim razem z Kim a Chanwoo,JunHoe i Donghyuk w ostatnim pokoju. Pytania.
- Dlaczego nie możemy być we 4 w pokoju tylko dziewczyny - Spytałam
- To ulubiony pokój B.I i Bobbyego wiec tylko Donghyuk zgodził się wam odstąpić łózko
- A jednak  dżentelmeni juz dawno wyginęli - Mruknęłam widziałam jak Bobby mnie zmierzył, raczej go nie polubię.
- Dobra chłopaki pokażcie dziewczyną wasz pokój i dajcie im coś w czym będą mogły spać  - Odparł JinHwan. Kiedy reszta wyszła z pokoi między naszą czwórką nastała niezręczna cisz rzucaliśmy na siebie spojrzenia aż w końcu B.I odparł
- Ok no to chodźcie, ja z Bobbym będziemy spali na tym bliżej drzwi
- Nie wolno wam dotykać naszych prywatnych rzeczy - Odparł Bobby spoglądając na mnie
- Dlaczego patrzysz na mnie - Spytałam
- Bo prawdopodobnie ty jako pierwsza o tym zapomnisz - Jego uśmieszek bardzo mnie zdenerwował. Bobby i  B.I wydawali się tacy mili , ale oni są po prostu nie do wytrzymania a my mamy z nimi jeszcze spać w jednym pokoju. Natomiast jeśli ten chomik czy jak mu tak powie jeszcze jedną obraźliwą rzecz kierując ją w moim imieniu nie będą już taka milusia. Wchodząc do pokoju zobaczyliśmy ogromny bałagan wyglądało jak by przeszło tu tornado
- Wasze łóżko jest tam - B.I wskazał na zasyfione łóżko Bobbyego jak przypuszczam
- Dzięki - Odparła Yuki
- Chodź dam ci coś w czym będziesz mogła spać - odparł i wyszedł razem z dziewczyną z pokoju, została sama z Bobbym
- Tak poczekaj zaraz też coś znajdę - Podszedł do szafy gdzie miał ład i porządek i zaczął szukać jakiejś długiej bluzki po chwili wyciągnął i rzucił mi na głowę. Ściągając ją z głowy spojrzała na chłopaka morderczym wzrokiem ale kiedy podszedł był ode mnie wyższy miał może 180 cm spojrzał na mnie i wyszedł mamrocząc coś pod nosem. Nagle do pokoju weszła Yuki cała czerwona
- Co się stało - Spytałam ale ona nic nie powiedziała - Yuki co jest
- Dał mi za krótką koszulkę - Nagle zobaczyłam HanBina w drzwiach i jego zboczony uśmieszek. Yuki przeraziła się, spojrzała na mnie i odparł
- Śpię z drugiej strony - Odparła poszliśmy za HanBinem który zaprowadził nas do łazienki  kiedy mieliśmy wejść HanBin krzyknął
- Idziecie razem do łazienki
- No tak jakiś problem - Spytałam pokręcił głowa i tak samo jak chomik odszedł mamrocząc coś pod nosem. Po szybkiej kąpieli ubraliśmy nasze skąpe bluzki szybko przebiegliśmy do pokoju niestety tam był już B.I i Bobby spoglądając na nas zaczęli się śmiać i przybili piątkę
- Co was tak śmieszy - Spytałam
- Nie nic zupełnie - Odparł B.I śmiejąc się
- Mniejsza z ty my idziemy spać - Odparłam, razem z Yuki poszliśmy do łóżka chłopacy zaraz po nas jeszcze słyszeliśmy ich przepychankę w łóżku
"Nie pach tak tej dupy" - Syknął Bobby
" Przecież nie pcham moja wina żę jesteś taki wielki" - Odparł B.I po jakiś 5 minutach zrobiło się cicho oczywiście ja nie mogłam zasnąć podniosłam się i spojrzałam na telefon była 1:30 rozejrzałam się po pokoju i zobaczyłam chłopaków spali tak spokojnie nagle coś przykuło moją uwagę
Bobby + Misiu = Wielka Beka
Zaczęłam śmiać się w duchu szybko włączyłam aparat i cyknęłam mu zdj jak przytula się do wyblakłej podobizny kubusia puchatka. Nie wiem czemu ale po tym  mogłam spokojnie zasnąć. Rano wstałam uśmiechnięta dopóki nie przypomniało mi się ze nocowałam w dormie IKON znów spojrzałam na telefon była 6 rano
- Yuki Yuki obudź się  - Ta zaczęła mamrotać cos pod nosem odwróciła się na drugi bok i spadła z łóżka
- Co się stało -,Spytała wystraszona
- Wstawaj idziemy po dziewczyny i zrobimy im śniadanie  w podziękowaniu za to że nas zatrzymali na noc. Wyszliśmy po cichu i zeszliśmy na dół do kuchni zaczęliśmy myszkować po szafkach w poszukiwaniu mleka jajek maki i cukru. Kiedy wszystko juz było przygotowane Yuki zaczęła je piec ja usiadłam przy stole i zadzwoniłam do mamy
- Aki Aki patrz - Dziewczyna podrzuciła naleśnika do góry niestety odrobine za wysoko i naleśnik przykleił się do sufitów
- No właśnie widzę
- Przestań się czepiać trzeba go stamtąd ściągnąć. - Odparła Yuki nagle z góry zszedł Bobby i B.I jeden z nich podszedł do Yuki i zaczął cos grzebać. Nagle naleśnik który przykleił się do sufitu spadł centralnie na głowę B.I  My z bobbym mało co nie udusiliśmy się ze śmiechu
- Coś ty narobiła
- Boże coś ty taki przewrażliwiony - Odparła Yuki co wywołała u chłopaka napięte nerwy
- Ściągni mi to coś z głowy - Odparł
- To coś nazywa się naleśnikiem - Po prostu nie poznawałam Yuki ta śmiałość i te odzywki poprostu jestem z niej dumna. Nagle z góry zeszła reszta widząc zaistniałą sytuacje podeszli do nas i spytali się co jest.
- No bo Yuki piekła naleśniki i jeden z nich przykleił się do sufitu - Odparłam płacząc ze śmiechu
- A kiedy B.I podszedł on centralnie spadł mu na łeb - Dokończył Bobby który leżał na ziemie i śmiał się łapiąc za brzuch.
- Nie no po prostu pięknie mamy 4 dziewczyny na głowie - Krzyknął B.I i poszedł na górę
- Właśnie, wczoraj gadałem z papą, YG zodził się tylko na Aki i Yuki bo są pełnoletnie niestety Wook i Kim będą musiały wrócić do domu.
- Ale jak kto - Spytała Wook
- No tak natomiast Aki i Yuki będą mieszkać z nami dodatkowa dwójka i będziemy się cisnąc sorki dziewczyny - Odparł Chanwoo
- No nic ale wiesz co stęskniłam się za rodzicami - Odparła Kim może to lepiej jeśli wrócimy jesteśmy za młode żeby lecieć tak daleko a Aki i Yuki wykorzystają ten czas lepiej w końcu muszą wypocząć przed szkołą a szczególnie ty Aki.
- Papa YG wykupił wam bilety do Polski zawieziemy was na lotnisko - Odparł JunHoe
- Jedziemy z wami - Odparłam
- Hmm jadąc tak na lotnisko to będzie bardzo ciekawy widok - Odparł Bobby mierząc mnie z góry na dół złapałam się za bluzkę opuszczając ją niżej spalając przy tym buraka. Nagle w salonie usłyszałam śmiech Bobbyego
- Nie bądź taki pewny siebie - Odparłam - Chyba nie chcesz by trafiło to na twojego fanpage -
Pokazałam mu moją zdobycz czyli zdj z jego kubusiem puchatkiem. Jego mina była przepiękna
- Mała wredna paskudo- Odparł patrząc na mnie morderczym spojrzeniem
- Hehe - Zaśmiałam się
- Oddawaj to - Krzyknął i pobiegł za mną ja zaczęłam uciekać jedynym moim ratunkiem była łazienka wbiegłam zamknęłam na 3 zamki i usiadłam na płytkach oddychając. Nagle usłyszałam ogromny huk Bobby uderzył kilka razy w drzwi i zaczął krzyczeć
- Akii oddawaj ten telefon
- Nie próbuj dalej na razie zero powodzenia - W między czasie ubrałam się w moje ubrania minęło 15 minut a Bobby nadal szalał pod drzwiami
- Nie znudziło ci się jeszcze - Krzyknęłam
- Wiesz że to może zniszczyć mi reputacje - Krzyknął
- Nie sądzę mi się wydaje że to całkiem urocze - Zaczęłam się śmiać  złowieszczo. Nagle usłyszałam
zły wręcz wściekły głos Yuki.
- Wyjdź z tej łazienki - Odparła powoli odkluczyłam wszystkie zamki w łazience i wysunęłam głowę
-  No bo unnie Bobby chciał zabrać mi telefon - Mruknęłam głosem który wpływał na Yuki jak prośba małego dziecka na matkę gdy coś chciało.
- No już dobrze a ty - Wskazała na Bobbyego palcem - Tkni ją jeszcze raz a łapy pourywam.
- DOBRA  STARCZY  TEGO !! - Wrzasnął B.I podszedł do Yuki i spojrzał na nią - Nikt nie będzie ustawiał członków Ikon w ich dormie zrozumiano Yuki
- Tak ci się tylko zdaje - Odparła - Aki zbieramy się
- Gdzie idziecie -Spytał JunHoe
- My wychodzimy i nie mamy zamiaru wrócić - Odparła Yuki nagle zerwał się harmider wszyscy tylko kręcili głową
- O co wam chodzi to tylko dwie polki - Krzyknął B.I
- Jeśli są dobre mogły by robić za nasze wizażystki i projektantki ostatnie które wynajął papa były okropne w ogóle się nie znały na tym co robią
- Nie Aki idziemy
- Natomiast robią wspaniałe te placki - Odparł Donghyk który wciągał naleśnika
- No proszę dziewczyny - Odparł Yunhyeong
- Zróbmy głosowanie - Odparł B,I
- Ty idioto i tak przegramy będzie 2 do 4- Odparł Bobby i poszedł do pokoju tak samo jak B.I
My z resztą odwieźliśmy Wook i Kim na lotnisko pożegnaliśmy się oczywiście bez płaczu nie obyło się. Kiedy wróciliśmy w salonie czekał na nas papa YG od razu moje serce przyspieszyło o kilka stopni. Nie wiem jak inni mogli zachowywać spokój
- Cześć Ikon więc to są te wasze polki tak - Spytał uśmiechając się
Ukłoniliśmy się z grzeczności
- A więc możę powiem panu jak się tu znalazły... - Odparł JunHoe po 15 minutach papa przejechał palcem po swoich brwiach
- Hmm no dobra zgoda na razie będziecie mieszkać w dormie Ikon a potem się pomyśli zgoda
Uśmiechnięte pokiwałyśmy głowami i przytuliliśmy papę
- Dziękujemy panu
- Ależ dziewczyny nie ma za co wybaczcie ale ja już muszę uciekać heh - Wstał pożegnał się z zespołem i wyszedł
- Czyli jednak zostajemy - Odparłam - A mówiłam że to nie jest dobry pomysł zostać tu na noc
- Aha czyli to teraz moja wina - Spytała Yuki
- Nie to moja wina że się zgodziłam - Wstałam i ubrałam trampki - Wychodzę postaram się dzisiaj wrócić.
- Aki gdzie ty leziesz jest już ciemno - Krzyknęła Yuki za mną ale ja już jej nie słuchałam poszłam w miasto się przejść wszystko przemyśleć czy aby na pewno wszystko dobrze robimy. Idąc przez park usłyszałam że ktoś za mną idzie odwróciłam się jeden raz drugi i trzeci ale nic nie widziałam nagle oberwałam mocno w prawy policzek spoglądając zobaczyłam dziewczyny kilka około 10
- O co chodzi - Spytałam - I za co oberwałam
- Dlaczego wychodziłaś z dormu IKON - Spytała jedna z nich
- Jestem ich "stylistką" - Dziewczyny rzuciły się na mnie skopały pobiły potem jakoś udało mi się ich powstrzymać i uciekłam z miejsca zdarzenia. Z przeciętą wargą w dwóch miejscach podbitym policzkiem i rozwalonym łukiem brwiowym poszłam dalej w miasto.

Perspektywa Yuki

Siedziałam w salonie i nerwowo postukiwałam ręką w telefon. Aki. Ciężki temat wychodziła nie wieadomo kiedy wracała nie wiadomo kiedy przez tą dziewczynę zabawie się nerwicy. A jak ją ktoś porwał i wykorzystuje.
- Aż tak się o nią boisz - Spytał B.I przytaknęłam
- Nie martw się wróci - Chłopak poklepał mnie po ramieniu i poszedł reszta została ze mną w salonie.
- Jak tylko ja zobaczę w drzwiach nogi z dupy powyrywam
- Od kiedy ją znasz - Spytał Bobby
- Pierwszy raz spotkałam ją kiedy miałam 5 lat jakaś mała 4-letnia psotnica rozwaliła mój zamek z piasku kiedy zaczęłam płakać on podeszła poklepała mnie po plecach i powiedziała
"Pomogę odbudować twój domek" pomogła a potem odeszła. Potem kilka dni później klasowe blastiki tak zwane groziły mi  i znów zjawiła się ona pomogła mi. Kocham ją jak siostrę. Ale teraz z chęcią powyrywam jej te nogi. A ty i B.I
- Poznaliśmy się w podstawówce nic szczególnego ale z tego co widzę od teraz zrobi się ciekawiej Chłopak skupił uwagę na programie który oglądaliśmy a ja co chwile spoglądałam na telefon.

Perspektywa Aki

Po kilku drinkach w klubie czułam sie trochę słabo więc postanowiłam wrócić do domu ranki które zrobiły mi fanki nadal obficie krwawiły a siniak na policzku zaczynał sinieć
- Jak Yuki mnie zobaczy to zabije bez litości ale może uda mi się przejść - Odparłam
Kiedy doszłam do dormu IKON przez 15 min stałam i patrzyłam się jak bym była pojebana
- Raz kozie śmierć - Odparłam całkowicie zlana po cichu otworzyłam drzwi i zdjęłam buty
Nagle światło w kuchni się zapaliło nie ruszałam się może mnie nie zauważy
- Aki co ty odwalasz jutro zaczynasz pierwszy dzień w pracy a ty jesteś najebana w cztery dupy
Spoglądając do kuchni zobaczyłam Bobbyego
- Hej co się stało ci w twarz - Spytał chłopak
- Mam tak zawsze - Odparłam ironicznie
- Czyli zaliczyłaś glebę - Spytał
- Niee po tym jak wszyłam poszłam się przejść i no ten napadły mnie wasze fanki - Odparłam - Ale spokojnie już nie z takich turbulencji wychodziłam cało
- Tak cało podbity policzek rozcięta wara i brew siadaj przemyjemy - Odparł
- Nie chcę bo będzie szczypać - Ale Bobby złapał mnie za nadgarstek i zaciągnął do kuchni mimo moich jęków i stęków przyłożył nasiąknięty wacik do wargi
- AŁAA to boli głupi chomik - Mruknęłam
- Ja ci tu ratuje życie a ty wyzywasz mnie od chomika - Odparł położyłam się na moim ramieniu i urwał mi się film

"Perspektywa Bobbyego"

Kiedy spojrzałem na Aki zacząłem zastanawiać się jak taki potwór może mieścić się w tak małej osóbce ale STÓJ ona jest nie dobra zrobiła mi zdj jak śpię to teraz odpłacę się wyciągnąłem telefon z bluzy i zrobiłem zdj jej brew zrobiła się sina a z wargi już nie sączyła się krew wziąłem ją na ręce i zaniosłem do pokoju gdzie spała Yuki. Kiedy wszedłem do pokoju Yuki obudziła się i spojrzała na mnie
- Dziękuje Bobby długo marudziła
- Nie spokojnie - Odparłem i położyłem ją na łóżku a potem ja sam poszedłem spać







2 komentarze:

  1. O cie Kocie ! Twój rozdział wyszedł lepiej niż mi tych 10 ! Jestem pod wielkim wrażeniem ! Rozdział wyszedł ci niesamowicie ! Kiedy następny rozdział ? Nie mogę się już doczekać !!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aki kochom Cie, za tego papę YG!
    Za cały zajebisty scenariusz, matko Hanbin zboku ty! Bobby ty chory pojebie, czekam na nexta XDDDDDDD
    Urson (Yuki) Kim

    OdpowiedzUsuń