środa, 6 grudnia 2017

Dark Princess Part 2

Znalezione obrazy dla zapytania korea   gif town

PERSPEKTYWA
RIVER

Kiedy zobaczyłam znak na zwłokach, które pokazali w telewizji zrozumiałam, że morderca powrócił, złapie go  i zabije.  Kiedy dolecieliśmy do Korei czekał tam już na mnie samochód SanE wsiadł na miejsce kierowcy a ja na pasażera.
- Czyli gdzie jedziemy Panienko ?


- Na policje odwiedzimy mojego stryja. - SanE ruszył a ja patrzyłam na widok za oknem. Korea niegdyś mój dom, teraz kraj, którego nienawidzę nic się nie zmieniło ci sami ludzie szwendający się bez celu po ulicy, alkoholicy, narkomani i prostytutki stoją na każdym narożniku.

- Coś się stało ?

- Kiedyś Korea wydawała mi się taka ogromna i piękna teraz widzę same jej minusy jest obrzydliwa przyprawa mnie o mdłości.

- Nie przesadzaj River


- To że przekroczyliśmy granice Anglii nie znaczy że straciłam tytuł SanE - Odparłam obojętnie spoglądając na chłopaka.

- Proszę o wybaczenie Panienko Black.

- To w tym kraju straciłam wszystko godność, rodziców i siebie. Gdyby nie to wydarzenie możliwe że była bym taka jak dziewczyny w moim wieku, jednak świadomość ze ktoś wyrządził mi tak wielka krzywdę nie opuszcza mnie.

- Panienko już jesteśmy - Odparł chłopak, spojrzałam na budynek gdzie kręciło się pełno policji, wszyscy ubrani w mundury.
Wysiadłam z samochodu poprawiając czarny płaszcz, kiedy ruszyłam w stronę komisariatu wszyscy w okół zaczęli szeptać.

- Nie przejmuj się.

- Czym szczeniakami, które nie potrafią gryźć ? - SanE zaśmiał się cicho. Kiedy przekroczyłam próg zobaczyłam policjantów śpiących przy swoich biurkach, grających w gry lub oglądających pornosy. - Pięknie się zajmują sprawami.

- To nie Anglia słońce

- Zauważyłam durniu...Gdzie do cholery jest Black MinSong ?! - Nagle wszyscy się poderwali i spojrzeli w moją stronę.

- Kim pani jest ? - Spytał łysy brzuszaty facet z zarostem na twarzy.


- Szukam Black Min Song


- Kim pani jest? - Spytał ponownie ze zdenerwowaniem,  nagle głos zabrał SanE

- To Panienka Black River siostrzenica pana MinSong - Mężczyzna spojrzał na mnie i uśmiechnął się. Odwrócił się do mnie plecami i odparł

- Proszę tu zaczekać. Zaraz go zawołam.
Kiedy policjant odszedł spojrzałam na SanE

- Idź poszukać czegoś wartościowego - Mruknęłam, mężczyzna kiwnął głową i poszedł w stronę policji od razu wdał się w rozmowę z kilkoma z nich. SanE był dobrym manipulatorem pewnie wciśnie kolejną bajeczkę że jest z FBI. I wyciągnie potrzebne informacje.
- River! Słonko co tu robisz ? - Usłyszałam głos mojego stryja, spoglądając na niego zobaczyłam podobiznę mojego ojca


- Dzień Dobry wuju.

- Co tak oficjalnie ? - Spytał zdziwiony

- Mniejsza z tym słyszałam o kolejnych morderstwach. Chce zobaczyć ciało


- Nie mogę tego zrobić złotko, nie jesteś do tego uprawniona - Odparł

- Możliwe, że to jeden z morderców albo ich ofiara tak jak ja. Chce rozwiązać tą sprawę.

- River jesteś za młoda i...

- Przejęłam firmy ojca przez 9 lat została najbardziej znaną firmą na świecie. Jestem o wiele mądrzejsza i bardziej wpływowa.


- Na boga River...

- Boga nie ma a ci którzy w niego wierzą są głupcami wuju - Warknęłam - A teraz pokaż mi akta moich rodziców. - Mężczyzna podszedł do jednej z szuflad i wyjął teczkę.
Kiedy ją otworzyłam zobaczyłam tylko zdjęcia z miejsca zdarzenia. - To...Wszystko?
- Tak niestety zero podejrzanych, odcisków palców, narzędzia zbrodni. - Byłam wściekła wyjęłam broń i wycelowałam w wuja

- Jesteście takimi nieudacznikami. Banda szczeniaków które nie potrafią gryźć. Co oznacza że nic nie znaleźliście ?! A ty zamiast szukać mordercy swojego brata siedzisz i czekasz!!!Ja.. Ja byłam upokorzona jak zwierzątko. Mój dom został spalony, rodzina w bestialski sposób zabita. Byłam jak... bezsilne dziecko!! Sprawie im taki sam ból i rozpacz jak oni mnie, poznajom czym jest śmierć którą niesie ostatnia z rodziny Black. Dorwę ich i zabije własnymi rękoma !! - Nagle czyjaś dłoń zasłoniła mi oczy zapewne to SanE zawsze wyczuje gdy tracę kontrolę nad sobą

- Oddychaj River i się uspokój...Oddaj - Wyciągnął mi broń z ręki i schował do mojej kabury.

- Wychodzimy - Odepchnęłam jego dłoń i opuściłam budynek, kiedy wsiadłam do samochodu spojrzałam na SanE i jego srogi wyraz twarzy.

 - Wszystko dobrze ?
- Tak jedź juz - Po dotarciu do rezydencji zastałam ją w idealnym stanie, została odbudowana wszystko wyglądało tak jak przedtem. - Poinformowałeś wszystkich ?


- Tak oczywiście Panienko. - Kiedy przekroczyłam próg rezydencji zobaczyłam starego lokaja


- Witamy w domu Panienko River - Ukłonił się a ja mimowolnie rozejrzałam się po holu.


- Czy ktoś tu jeszcze pracuje ?
- Niestety zostałem tylko ja Panienko...
-
- Dziękuje za twoją wierną służbę - Odparłam i skierowałam się w stronę gabinetu ojca usiadłam na starym fotelu, który okuty był czarna skórą, hebanowe biurko nie straciło blasku. Prócz tego w pokoju znajdowały się półki z książkami, leżanka i czarne kotary które chroniły przed słońcem.

- SanE proszę poszukaj namiarów na Kang HaNeul byłego pracownika FBI
- Oczywiście panienko - Po czym opuścił biuro. Ja ustawiłam trzy tablice korkowe na środku pokoju i wyjęłam zdjęcia rodziców po czym przypięłam wszystkie do jednej z tablic.- Jaki był motyw ? - Mruknęłam do siebie. W internecie nie było śladu o znaku, który mi wypalono. Wiem że morderców było więcej niż pięciu. Co oznacza że może być to Sekta? Gang? Mafia? Sprzedawcy organów? Nagle do gabinetu wszedł SanE z mężczyzną wyglądał na góra 30

- Jak mniemam Kang HaNeul?
- Dokładnie więc czego może chcieć ode mnie Panienka Black ?

- Pomocy w sprawie...Z twoim "doświadczeniem" i dostępem do akt jest możliwe że rozwiążemy to szybciej niż policja. A wiem że masz wyrok w zawieszeniu mogę porozmawiać z twoim przełożonym "Wściekły Psie"

- Skąd wiesz, że to ja jestem wściekłym psem? - Odwróciłam laptop i pokazałam artykuł o nim, który przechowywany był w aktach policji.


- River włamałaś się do policyjnych akt ?!
- SanE spokój. Mimo że się włamałam chce mieć je przede oczami, natomiast akta z tych spraw nie ma w internecie. - Odparłam i spojrzałam na HaNeul

- To co ty na to sowicie cię wynagrodzę
.- Ciekawa propozycja... Ale porozmawiajmy z moim przełożonym ostatnio zamordowano mu córkę, była policjantką. - Zrozumiałam jego przekaz ubrałam czarny płaszcz i wyszłam z gabinetu. Kiedy stałam przed drzwiami odparłam

- LeeJong kolacje ma być o 19 - Droga do biorą FBI była dość krótka SanE miał na liczniku prawie 200 musiałam zareagować

- Ya!! Ty idioto co ty wyczyniasz ?!

- Wybacz... - Mimo to pięć minut później byliśmy pod wydziałem. Weszłam i skierowałam się do gabinetu szefa, zobaczyłam opartego o parapet starszego mężczyznę z widoczną siwizna na głowie


- Witam Kapitanie Kim jestem Black RiverMam do pana kilka pytań mam nadzieje że się dogadamy - Usiadłam przy jego biurkuI poczekałam aż do mnie dołączy.
- Więc w czym mogę pomóc ?

- Kang HaNeul powiedział mi ze kilka dni temu pańska córka została zamordowana... Tak jak moi rodzice chce zawrzeć układ co pan na to ? - Widziałam w jego oczach zdziwienie jak i przerażenie


- Niech mi pani powie ile ma pani lat ?
- 17 ale chyba to nie jest problem ?

- Oczywiście ze nie jednak co gdy nasz układ wyjdzie na jaw?
- Powie pan, że wynajął mnie jako pomocnika. Widzę ze nie jest pan pewny. Ale czy pańska córka nie chciała by tego? Jej morderca został by złapany i poszedł siedzieć na długie lata. A jeśli by sprawował problemy został przy sprzątnięty ?

- Sprzątnięty ?
- Zabije go.

- Black ? To pani jest ocalałym dzieckiem ? Nie odpowiedziałam po prostu przyglądałam się mu

- Więc czego pani oczekuje ?
- Kang HaNeul pracuje ze mną proszę przywrócić go do tej sprawy. To wściekły pies jednak jeden wściekły pies to za mało na sektę lub mafię potrzebuje ich minimum 6/7 .
- Czyli chcesz do pracy kryminalistów ?!

- Dokładnie. Ma pan jakieś propozycje ? - Mężczyzna wyszedł z biura i wrócił po chwili z kartonem, który postawił na biurku.

- W środku znajdzie pani to czego szuka. Ale proszę o jedno ma pani go złapać... - Po jego policzkach pociekły łzy.


- Jeśli płaczesz, walcz z tym. Jeśli żałujesz, idź do przodu. Tylko narzekając na swoje nieszczęście, jesteś niczym innym jak tylko zwykłą świnią Kapitanie Kim. - Opuściłam pokój a SanE zabrał pudło.
- I co ? - Spytał HaNeul


- Wściekły pies wraca do służby - Na jego twarzy zagościł diabelski uśmiech 
- Czego się szczerzysz z tym szyderczym uśmiechem wyglądasz jak pedofil...

(Skip Time)


Było około 20 kiedy usiadłam znów w gabinecie i wyjęłam kilka profili przestępców. Oczywiście w pokoju był SanE i HaNeul. Siedzieli na leżance i patrzyli na mnie mierząc mój najmniejszy ruch.
- Może przydajcie się na coś ? - Spytałam
- Co mamy robić ?
- Idźcie pomóc LeeJong zmywac naczynia po kolacji. - Mruknęłam
- Słucham - mruknął HaNeul
- Cos się nie podoba ? - Spytałam spoglądając na niego - W tym domu nie ma darmozjadów... - Zauważyłam jak SanE ciągnie za rękaw mężczyznę po chwili zostałam sama...

PERSPEKTYWA SANE

Kiedy wyciągnąłem tego idiotę z gabinetu Ruver mruknąłem
- Jak nie chcesz stracić głowy przed końcem śledztwa sieć cicho.
- Ale to jeszcze dziecko...
- Dziecko które posiada w sobie tyle nie nawiści że jest w stanie. Black River słyszałeś już gdzieś to nazwisko ? - Mężczyzna złapał się za podbródek i spojrzał na obraz wiszący na ścianie
- To jest ich córka ale przecież ona zmarła ?!
- Nie ona przeżyła, przez rok była przetrzymywana gdzie wykonywano na niej najboleśniejsze kary. Jak myślisz dlaczego cały czas nosi rękawiczki ? - Mężczyzna wzruszył ramionami - Nakłuwali jej dłonie rozpalonymi gwoździami. Jej plecy są pokryte bliznami po bacie i papierosach to samo nogi brzuch i ramiona. Wyglądała okropnie gdy ją spotkałem, jednak najbardziej przeraził mnie znak na jej klatce piersiowej który został wypalony. Nienawidzi siebie, ze tak wygląda. Kiedy ja znalazłem wiesz co mi powiedziała?
- Pewnie coś w stylu ratunku pomocy błagam uratuj mnie - Zaśmiał się mężczyzna
- Do tej pory pamiętam tą scenę, podparte ubrania, marmurowa podłoga pokryta krwią a ona szła bez butów brodząc bosymi stopami we krwi z bronią w dłoni, kiedy się zatrzymała przy rannym mężczyźnie spojrzała na niego z taka nie zawiścią ale i obojętnością mówiąc.
" Jesteś pierwszą osoba w drodze do mojej zemsty" po czym strzeliła. Jednak kiedy zorientowała się ze nadal tam jestem i przygadam się jej mruknęła.
" Bądź mą bronią i tarczą nie warz się mnie opuszczać dopóki nie dopełni się moja zemsta" miała wtedy 9 lat.
- Jest potworem ?
- Jej przydomek to Dark Princess wszyscy w Anglii wiedzą że nie wolno zadzierać z rodziną Black.
- I Korea też się przekona, że jeśli zadrze z rodziną Black skończy wąchając kwiatki od spodu! - Obejrzałem się i zobaczyłem dziewczynę stała oparta o futrynę drzwi.
- Tak prawda Panienko. Wnioskując po twojej minie znalazłaś to czego szukałaś - Ona tylko kiwnęła głową i wskazała na akta 5 osób.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz