wtorek, 5 grudnia 2017

Dark Princess Part1


Znalezione obrazy dla zapytania girl gun gif killer



PERSPEKTYWA
SANE

Panienka River Black najbardziej wpływowa kobieta Anglii, ma tylko 17 lat a juz podbiła rynek Farmakologiczny jak i Cukierniczy. Jednak nim to wszystko zdobyła przeszła piekło, 9 lat temu była naocznym świadkiem makabrycznego morderstwa swojego ojca oraz matki, a ona sama została porwana. Była okrutnie bita, na środku klatki piersiowej wypalili i jej znak który wyglądał jak odwrócony krzyż owinięty wężem, który się zjadał. Kiedy ją znalazłem przewiozłem ja z Korei do Anglii tu będzie bezpieczna wyglądała jak zwłoki, wychudzona i poturbowana na jej ciele nie było miejsca gdzie nie została uderzona... Jednak River nie mogła puścić tego w niepamięć, stała się rządna zemsty chciała za wszelką cenę dorwać morderców, jest nieobliczalna, obojętna, bezuczuciowa. Jednym słowem chodzącą lalka która była by w stanie zabić. Poprosiła mnie bym pomógł jej w zemście uczyła się posługiwać bronią jak i walki wręcz. Minęły lata a sprawa rodziny Black została zamknięta przez Koreańską policje. Tego dnia jak codziennie obudziłem River o 8 rano.
- Panienko River proszę juz wstać - Spod pościeli doszły ciche pomruki nagle wychyliła się biało-włosa czupryna z ciemnymi odrostami. - Jest juz 8:2 za 15 minut ma panienka spotkanie.
- Odwołaj wszystko źle się czuje...
- River to nazywa się lenistwo, nie pamiętam by zaliczyli to do chorób.
- Zamknij się - Dziewczyna podniosła się do siadu i spojrzała na mnie swoim morderczym spojrzeniem przepełnionym obojętnością.
- Jak zwykle. River dziś na śniadanie francuskie rogaliki z warzywami.
- Podaj mi herbatę, odpuszczę śniadanie. Przyspiesz spotkanie z Liamem muszę z nim porozmawiać. O 15 jadę do firmy podpisać umowę o wprowadzenie nowego leku.
- Oczywiście Panienko River. - Nalewając gorącej herbaty do filiżanki spojrzałem ukradkiem na dziewczynę, która czytała gazetę - Tej nocy spałaś spokojnie.
- Wzięłam tabletki nasenne...
- Czy to...
- Możesz przestać o wszystko wypytywać ?! SanE to nie twoje zmartwienie.
- Niestety moje to ja się tobą opiekuje od dawna więc nie mów że to nie moja sprawa.
Dziewczyna wycelowała we mnie bronią znów zobaczyłem diabła w ludzkiej skórze jej błękitne oczy były obojętne.
- W takim razie odejdź...Nie potrzebuje czyjegoś użalania się nade mną!!
- Przestań River... Schowaj tego gnata...
- Czyli co zrobisz ?
- Jestem z tobą bo tego chce. Jestem byś miała wsparcie. - Zamknęła oczy i schowała broń pod poduszkę. Kiedy wstała była ubrana w białą koszule nocną chowając się za kotarą zmieniła ubranie. Kiedy usiadła przy stoliku miała juz na sobie czarne obcisłe spodnie czarną koszule i czarną marynarkę. Jak na Dark Princess przystało. Kiedy skończyła herbatę odbyło się spotkanie. Mężczyzna wyglądał na góra 25 lat widziałam że patrzył na River jak na dziecko.
- Witam Panienko dlaczego chciałaś się ze mną spotkać ? - Dziewczyna wyjęła z torebki zdjęcia Liama
- Co to do cholery ma być ? - Spytała spokojnie
- Sam się zastanawiam.
- Długo będziesz kłamał ? Widać na zdjęciu że to ty, Liam z kim robisz przekręty ? Mało wam płace? - Spytała spokojnie
- Nie oczywiście że nie ale...
- Ale? Czyli jest coś jeszcze ? Gadaj...
- Nie mogę - Wtedy River wyjęła broń i wycelowała w mężczyznę.
- Może przemyśl to jeszcze ? - Warknęła
- Powiedzieli, że jeśli coś powiem to zabiją mi rodzinę. Moja córka ma dopiero trzy lata nie każ mi patrzeć na ich martwe ciała.
- A co gdybym objęła ochroną twoja rodzinę?
- Nie mogę na prawdę... - Przyłożyła lufę do czoła mężczyzny
- Zastanów się dobrze chcesz by twoja żona została wdową?
- Proszę Panienko...River.
- Dobrze widzę że nic z ciebie nie wyciągnę. Proszę to twoje wypowiedzenie, od jutra juz tu nie pracujesz. - Wstała schowała broń do skórzanej kabury, który miała na prawym udzie i skierowała się w stronę drzwi. Jednak Liam nie chciał się poddać ruszył za nią jednak szybko został powalony na ziemie a obcas Panienki River wbijał się w jego klatkę piersiową.- Nigdy nie próbuj mnie dotykać rozumiesz ?!
- Tak ale proszę dać mi jeszcze jedna szansę
- Nie urodziłam się Bogiem by dawać szansę grzesznikom. - Odparła River i opuściła pomieszczenie. Była zła świadczyły o tym zaciśnięte pięści, które schowane były w czarnych skórzanych rękawiczkach.
- River nie denerwuje się
- Zamknij się! - Wyszliśmy z budynku i wsiedliśmy do czarnej limuzyny. - Co teraz?
- Nic a co ma być?
- Myślałem, że...
- To nie myśl...Nie wychodzi ci to SanE. - Włączyła telewizje gdzie leciały wiadomości.
Mówili, że w Korei znaleźli kolejne zwłoki. Kiedy River zobaczyła znak na ramieniu jej oczy powiększyły się do granic możliwości.
- SanE zdobądź papiery ze sprawy moich rodziców.
- Oczywiście do wieczora będę je miał - Dziewczyna ścisnęła dłoń jeszcze bardziej
- Albo nie...Lecimy do Korei - Warknęła - Spotkajmy się z moim stryjem.
- Ale Panienko
- Powiedziała coś SanE! Lecimy do Korei.
Zaledwie trzy godziny później byliśmy już w samolocie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz