wtorek, 12 grudnia 2017

Dark Princess Part 4














PERSPEKTYWA RIVER

Siedząc przy kolacji cały czas myślałam o tym co powiedział mi Baekhyun.
"Więc nawet jeśli kogoś zabiłem nie pamiętam tego. Wiesz jaka z tego korzyść ? Brak poczucia winy..."
- River coś się stało ?
- Nie myślę nad czymś - Wstałam i op iściłam pokój kierując się do mojego gabinetu, czy dobrze zrobiłam rozmawiając z Byunem ? Siadając za biurkiem zaczęłam przeglądać akta morderstw z ostatnich kilku miesięcy. Ciało wszędzie wyglądało tak samo, pchnięcie ostrym narzędziem w środek miednicy zmarła mogła wziąć tylko kilka wdechów po czym zmarła. Kiedy skończyłam była 23 miałam dość więc poszłam spać.
TIME SKIP

Była 12 w południe kiedy czekałam na przyjazd więźniów, zastanawiałam się czy wszyscy przyjadą, kilka minut później pod rezydencje podjechała więźniarka wyprowadzono z niej 6 więźniów, wszyscy ubrani juz w normalne ubrania na ich twarzach gościło opanowanie i mrok. Prócz V który cały czas się uśmiechał. Stając na schodach spojrzałam na policjantów.
- Od teraz ja ich przejmuje.
- Ale to kryminaliści!
- Myślisz, że nie dam rady upilnować psa?! Zdejmijcie im kajdanki są na wolności - Kiedy kajdanki zostały zdjęte wiedziałam ze Suga postanowi zwiać wyjęłam broń i strzeliłam - Ah chybiłam...
- Chciałaś mnie postrzelić ?!
- Tak. - Na twarzach innych więźniów zagościł uśmiech i śmiech - Powiedziałam już jesteś jednym z moich łowczych psów a one słuchają tylko swojej pani. Więc jak MinYongi ?
- Aish! Ale odciągnięcie mi z wyroku ? - Kiwnęłam głową na co chłopak spojrzał na mnie poważnie - Jeśli to będzie kłamstwo, zabije cię.
- Niestety Min zrobię to pierwsza... Zapraszam - Wskazałam na drzwi do mojej rezydencji, każdy po kolei wszedł posyłając mi raz obojętne raz mordercze spojrzenie. Poszliśmy do jadalni gdzie przeszłam do rozmowy wstępnej - Tak więc od dziś jesteśmy nazywani Jednostka Specjalna, naszym powołaniem jest rozwiązanie sprawy z którą nie radzi sobie policja. Mimo, że zapewniali o tym że złapią mordercę kilka dni temu została zamordowana kolejna osoba, postanowiłam przejąc tą sprawę razem z Inspektorem FBI Kang HaNeul oraz moim opiekunem SanE
- Ile masz lat ? - Spytał uśmiechnięty V
- 17 ale to nie ma nic wspólnego ze sprawą.
- Wyglądasz jak byś miała 20 ale to nic.
- Mogę przejść dalej ? W tym domu panuje jedna podstawowa zasada. Nie toleruje darmozjadów czyli pomagacie w sprawie ja gwarantuje wam wyżywienie i nocleg. Nie chce również by przez wasze mordercze zachcianki wysadzono was z powrotem do więzienia bo jesteście mi potrzebni. Więc jeśli jesteście narkomanami dostaniecie narkotyki, gwałt? Sprowadza dla was prostytutki! Masz ochotę się bic za montuje worek treningowy w twoim pokoju jednak ! Nie toleruje gdy psy się nie słuchają. Za każdą pozytywna rzecz odejmiemy wam lata jednak za każdy minus dodamy je wam!
- Jesteś chora!
- Nie po prostu jestem pedantyczna co do wychowania. - Mruknęłam - HaNeul przyprować tablice z mojego gabinetu.
A zapomniała bym o najważniejszym wasze pokoje są poprawione tak że nawet będę wiedziała kiedy sracie wiec nie radzę uciekać. SanE podaj walizkę... - Mężczyzna położył na stole srebrna walizkę - To są lokalizatory założycie je.
- Niczego nie założe! - Warknał Jimin
- Jesteś tego pewien? Ja stawiałam na opaski elektryczne ale dzięki SanE będziecie nosic lokalizatory. - Wszyscy spojrzeli na mnie ze zdziwieniem. - Więc jak to będzie ?
Po niecałych 5 minutach wszyscy mieli na nadgarstkach metalowe bransolety. - Na tablicy widzicie zdjęcie ofiar. Każda z nich została dźgnięta w środek miednicy po czym się wykrwawiła...
- Pchnięcie jest perfekcyjne - Odparł V - Jak by był malarzem Panienko River - Spojrzałam na Tae i na zdjęcie ja widziałam tylko czerwona plamę na bluzce
- Po czym to wnioskujesz ? - Tae wstał i podszedł do tablicy zaczął czytać informacje o trzech zmarłych osobach.
- To co ich zabiło miało około 174 wzrostu więc kiedy atakowało najbliżej miało do miednicy. Jeśli podniósł by dłoń zostało by powstrzymane. Patrząc na ciała twoich rodziców sprawca już był inny... - V wrócił na swoje miejsce i oparł się o rękę.
- Panienko
- Po prostu River... - Mruknęłam
- Czy każda z kobiet miała na ramieniu wypalone znamię ? - Spytał HaeJin
- Nie aktualnie mamy 8 ze znamieniem i 8 bez do czego zmierzasz ?
- Że sprawca nie działał sam możliwe że ma wspólnika - Podszedł do tablicy i po przepinał zdjęcia na dwie grupy. Potem wskazał na grupę gdzie kobiety nie miały znamienia - Widzisz tu pchnięcie jest wyżej.
Co oznacza że mamy trzech sprawców.
- Widziałem to znamię!! - Wrzasnął Jimin
- Gdzie ?! - Krzyknęłam
- Premier go miał...
- Zabiłeś go idioto !!
- Dostałem zlecenie, czego się nie robi dla kilku tysięcy...
- Od kogo je dostałeś ? - Spytał Baek, które odezwał się po raz pierwszy od chwili gdy się pojawili.
- Była to kobieta niestety miała zasłonięta twarz. Ale chyba uwielbiała czerwony kolor...
- Panienko chyba nie będziesz mu wierzyć to kryminalista na pewno kłamie! - Krzyknął SanE
- Uwierzyć to jedno zaufać to drugie SanE powinieneś za uwarzyć że nie jestem przypadkiem, który weźmie pod uwagę jedno bądź drugie. To tylko teoria.
- Czyli nie mamy nic - Mruknął MinYongi, który zaczął ziewac i przeciągać się.
- Wiemy jedno osoby które mają znamię są wpisani na listę osób do likwidacji. - Odparł HaeJin
- Oraz że jest trzech nie dwóch morderców...
Na dziś to koniec, jutro pojedziemy w niezbyt przyjemną okolice...
- Ja się wycofuje - Spojrzałam w stronę Park GoBum - Niestety nie pomogę ci.
- Dlaczego ?
- Morderca zabijał i będzie zabijać trup to trup. Nie ma to dla mnie większego znaczenia.
- A co gdybyś miał ochronić kogoś na kim bardzo ci zależy ? Na przykład Shin JunHo?
- Skąd o niej wiesz ?! Gadaj!
- Wiem wszystko o moich psach nawet jakie życie mieli... - Zobaczyłam zawahanie na twarzy mężczyzny  - Przetłumacz to sobie tak, uzbieraj tyle lat ratując ludzi byś mógł być na każde jej zawołanie i pomóc jej w każdej chwili. Natomiast ona jest jedna z trzech ocalałych kobiet bez znamienia...
- Czyli ktoś próbował ja zabić ? - Kiwnęłam głową - Jesteś wredną małą francą, wiesz jak manipulować ludźmi. Siedzisz na swoim tronie a twoim jedynym znakiem rozpoznawczym jest pierścień na twoim palcu! Zachowujesz się jak królowa władcza, nie znająca uczuć jesteś niczym kat!!!
- Żałosne pierścień to nic wartościowego to tylko rzecz która widziała śmierć mojego dziadka, ojca oraz pewnie będzie widział moją śmierć jednak i bez niego - Zdjęłam klejnot rodzinny z palca i cisnęłam nim w kąt sali - Na chwilę obecną to ja jestem głową rodzin Black ! A mówiąc o miłości, uczuciach to wszystko zniknęło jak wspomnienie z dniem gdy moją rezydencja stanęła w płomieniach, gdy zabito rodziców a mnie naznaczono! Jednak uciekłam moim katom jednak teraz gdy znów się pojawią jedynym zagrożeniem dla nich będzie spotkanie ze mną!! - Zdenerwowana opuściłam jadalnie i skierowałam się do gabinetu gdzie mogłam spokojnie wszystko przemyśleć. Była już 19 ale nie miałam nawet ochoty na jedzenie, GoBum nie wie z kim zadarł.
- Jeśli chcesz złapać mordercę musisz jeść - Rozglądając się zobaczyłam Baekhyuna siedzącego na leżance.
- Jak tu wszedłeś
- Przez drzwi ale bylas tak zamyślona ze nie zauwarzyłaś - Odparł - Po akcji w jadalni nawet Suga się ciebie boi
- A co z tobą ? - Spytałam spoglądając na niego.
- Nie mam powodu by się ciebie bać jestem posłusznym psem - Zaśmiał się - SanE pojechał do Komisarza FBI powiedział ze ma cos dla ciebie.
- Rozumiem dziękuje za informacje. Zastanawiam się dlaczego nic nie mówiłeś dzisiaj...
- Zapisywałem informacje - Puknął się dwa razy w głowę - Ale między nami patrząc na zdjęcia to 8 kobiet bez znamienia to psychiczny morderca bez zahamowań zabija by zaspokoić potrzebę, wywnioskowałem ze zdjęć że w dzień śmierci padało co oznacza że koleś kocha zapach krwi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz