Patrzyłam na Baekhyuna ze zdziwieniem nie mogłam uwierzyć że wywnioskował to ze zdjęć czyli to prawda, że nazywają go geniuszem zbrodni.
- Musisz na siebie uważać River...
- Dlaczego ?
- Ktoś może chcieć twojej śmierci - Podniósł się z leżanki i wyszedł, nie wiedziałam dlaczego ale wierzyłam mu, to co się stało kilka dni temu świadczy o tym że na prawdę mogę znajdować się na czarnej liście.
- Musisz na siebie uważać River...
- Dlaczego ?
- Ktoś może chcieć twojej śmierci - Podniósł się z leżanki i wyszedł, nie wiedziałam dlaczego ale wierzyłam mu, to co się stało kilka dni temu świadczy o tym że na prawdę mogę znajdować się na czarnej liście.
TIME SKIP
Kiedy następnego dnia zeszłam do jadalni nigdzie nie widziałam SanE wczoraj wieczorem pojechał do Komisarza po Akta a dziś jeszcze go nie ma.
- HaNeul widziałeś SanE ? - Spytałam mężczyznę siadającego przy stole
- Wyjechał wczoraj wieczorem nie ma go u siebie w pokoju ? - Ruszyłam biegiem do pokoju SanE na kłamcę zobaczyłam krew. Wparowałam do środka i zobaczyłam go leżącego na łóżku rannego.
- SanE! - Mężczyzna był nie przytomny w brzuchu miał dziurę po kuli - HaNeul! przynieść apteczkę - Rozdarłam jego koszulę i zobaczyłam zakrwawiona ranę. Chwilę potem do pokoju wbiegł spanikowany mężczyzna podał mi apteczkę wyjęłam ze środka strzykawkę ze środkiem przeciw bólowym i wbiłam mu w szyję
- Czy to aby bezpieczne ?
- Jestem farmaceutykiem wszystkie leki są wytwarzane pod moim okiem. - Mruknęłam jednak wtedy powróciły wspomnienia z tamtego dnia
- GoBum! V! - Pamiętam tylko, że zostałam wyprowadzona z pokoju SanE potem chyba zemdlałam. Znów śnił mi się koszmar widziałam ciała rodziców czułam ten sam ból co przed tem. Wybudzając się odruchowo złapałam za bron i skierowałam w stronę pokoju.
- Nasz mała owieczka się obudziła - Spojrzałam i znów zobaczyłam tego mężczyznę ubrany w czerń w dłoni trzymał broń skierowaną w moją stronę - Już ucierpiała jedna osoba, chcesz by następne też były ?
- Czyli to ty jesteś katem mojej rodziny ?
- Jesteś bardzo spostrzegawcza River jednak stąpasz po bardzo ciękim lodzie złotko.
- Dowiem się kim jesteś a wtedy to ja będę zwycięzcą. Czyli taki jest wasz plan zabić tych, którzy mają znak ?
- Nie SanE był jednym z morderców twojej rodziny ale że zjadało go sumienie dostał nauczkę - Poczułam jak cały mój świat się wali, to on zabił moich rodziców.
- Kłamiesz!! On się o mnie troszczył dbał o mnie a ty mówisz mi ze jest mordercą moich rodziców.
- Był marionetka w naszych rękach on i jeszcze ktoś
- Morderca o którym tak głośno przez ostatnie kilka dni... - Mruknęłam
- Dokładnie. Widzę że nasza kochana River dorosła to co teraz zrobisz zabijesz go ? - Zdenerwowana zaczęłam strzelać w jego stronę wiem ze raz trafiłam w ramię jednak kiedy wyskoczył przez okno wsiadł do nieoznakowanego samochodu. Szybko ubrałam czarne rurki i bokserkę oraz sztyblety i wyszłam z pokoju kierując się do sypialni SanE chciałam to usłyszeć od niego
Kiedy stanęłam w holu zobaczyłam psy, które siedziały w jadalni
- River ! - Odruchowo skierowałam broń w stronę celu, którym okazał się V
- SanE się obudził ?
- Tak jest u siebie ale co ty chcesz zrobić ?!
- To na co zasługuje- Ruszyłam do wschodniego skrzydła szukając drzwi zdrajcy.
Kiedy zobaczyłam go leżącego z bandażem na brzuchu coś we mnie pękło.
- SanE jak mogłeś ?! - Krzyknęłam dławiąc się łzami - Moi rodzice co oni złego ci zrobili!!
- River to nie tak...
- Byłeś marionetką w ich dłoniach ?! dokładnie to samo dowiedziałam się od człowieka który chwilę Temu był u mnie w sypialni!
- Chciałem im pomóc! byłem ochroniarzem twoich rodziców. Ale tego dnia zlekceważyłem moje obowiązki i pojechałem do miasta ! Gdy wróciłem rezydencja stała w ogniu juz nic nie mogłem zrobić wybacz mi...
- Ale on mówił mi że...
- On kłamał...Chciałem znaleźć mordercę by nie narażać ciebie jednak to oni znaleźli mnie.
Nastała cisza w której moje myśli wariowały nie wiedziałam komu mam wierzyc...
- Kiedy wydobrzejesz opuścisz rezydencje i zerwiesz wszelki kontakt z moim światem.
- Ale Panienko...
- Postanowiłam ! dziękuję ci za wierna służbę SnaE wynagrodzę cię odpowiednio - Odparłam i opuściłam sypialnie udając się na dół by zapalić pierwszego papierosa w moim życiu. Obojętność, złość, zemsta i nienawiść tylko to zostało po dawnej River Black. Zaciągając się po raz kolejny poczułam jak dym tytoniowy rozprzestrzenia się po moich płucach.
- Co robisz ? - Obejrzałam się i zobaczyłam Baekhyuna - Co się wydarzyło między tobą a SanE ?
- To nieistotne SanE odejdzie kiedy tylko jego rany zagoją się. Zrobił czyn którego nie powinien zrobić
- Czyli?
- To nie twoja sprawa Byun lepiej zajmijcie się łapaniem mordercy. - Zgasiłam papierosa i ruszyłam do jadali gdzie siedziała reszta..
- Jest 15:30 zdążymy jeszcze by obejrzeć miejsce morderstwa - Odparłam zabierając 6 akt ze sobą - Inspektorze HaNeul od dzisiaj to pan jest moja prawa ręką.
- A co z SanE? - Spytał V
- Niestety ale odchodzi - Mruknęłam opuszczając budynek rodzinnego domu. Kiedy wszyscy wsiedliśmy do MiniVana odparłam. - Każdy z was dostanie akta jednej z kobiet dowie się czegoś o jej życiu i o miejscu zbrodni. Będę na was tu czekać.
- Ile lat to będzie warte ? - Spytał Suga
- 4 lata - Odparłam, kilku z tyłu marudziło że za mało ale nie miałam humoru na kłótnie z psami. Kiedy wszyscy opuścili samochód zostałam sama z HaNeul
- Tego dnia w moim pokoju znów ktoś był postrzeliłam go - Mruknęłam obojętnie
- Zgaduje że miał maskę - Kinęłam twierdząco głową - Co powiedział ?
- Że SnaE jest jednym ze sprawców którzy zabili moich rodziców. Ale kiedy z rozmawiałam powiedział ze był ich ochroniażem...
- Wywaliłaś go prawda ?
- Tak to przez niego rodzice nie żyją, gdyby tam był...
- Zginął by razem z nimi a ty została byś w końcu zabita i porzucona. Prawda jest taka że gdyby nie on twoja zemsta nawet by się nie zaczęła. Natomiast poświęcił się dla twojego dobra.
- Tak to prawda tak jak obiecał jest moja tarcza i bronią - Mruknęłam, po godzinie do samochodu wróciła reszta. Wróciliśmy do domu i zaczęliśmy wszystko analizować od początku. - Z tego co wiemy kobiety dzielą się na dwie grupy, Byun jak wiecie jest geniuszem w tej sprawie i stwierdził ze zabójca kobiet, które nie miały wypalonego znaku prawdopodobnie może być psychopatą który ma bzika na punkcie zapachu krwi dlatego robi to w deszczowe dni, zauważył również ze tylko jedna z kobiet zabił w dzień co oznacza, że w oczach zmarłej zapisał się opis poszukiwanego. Po dokładnym poprawieniu ostrości i przybliżeniu wiemy już że sprawca nosi czarną czapkę i ciemnozieloną deszczówkę. Co do drugiej grupy podejrzana może być kobieta tak jak stwierdził Jimin zlecenie na morderstwo premiera dała mu kobieta ubrana w czerwień, to właśnie jej będziemy szukać. Co wiemy jeszcze?
- kobiety które zabiła nasza "podejrzana" kilka dni przed śmiercią były u ginekologa oznacza to ze były w ciąży.
- Ginekolog ? - Spytał GoBum
- Dlaczego ginekolog starała by się uśmiercić dzieci ? - Spytałam
- Może kobiety, które były u ginekologa wcale nie były by się zbadać tylko by usunąć ciążę- Odparł Byun, który jak zwykle pojawił się z znikąd - Może były prostytutkami albo miały zbyt trudna sytuacje rodzinną miały w końcu tylko od 17 do 20 lat.
- Jest jedno ale dlaczego zleciła morderstwo mojej rodziny ? - Spytałam, V podszedł do tablicy gdzie wisiało zdjęcie mojej matki
- To samo cięcie jak przy tamtych kobietach co oznacza, że była w ciąży - Odparł
- Czy na ciele ojca również był wypalony znak ? - V przewędrował kilka linijek tekstu
- Nie nic żadnych blizn lub tym podobne
- To dlaczego ja go mam ?! przecież nie jestem w ciąży.
- Przeszukałem trochę internet z drugiej strony - Odparł GoBum - Ten symbol we wierzeniach staro religijnych oznacza niechciane dziecko, kazirodczy związek lub zdrada małżeńska. Możliwe że twój ojciec nie był twoim ojcem River.
- Słucham ?! to nie możliwe...
- HaNeul widziałeś SanE ? - Spytałam mężczyznę siadającego przy stole
- Wyjechał wczoraj wieczorem nie ma go u siebie w pokoju ? - Ruszyłam biegiem do pokoju SanE na kłamcę zobaczyłam krew. Wparowałam do środka i zobaczyłam go leżącego na łóżku rannego.
- SanE! - Mężczyzna był nie przytomny w brzuchu miał dziurę po kuli - HaNeul! przynieść apteczkę - Rozdarłam jego koszulę i zobaczyłam zakrwawiona ranę. Chwilę potem do pokoju wbiegł spanikowany mężczyzna podał mi apteczkę wyjęłam ze środka strzykawkę ze środkiem przeciw bólowym i wbiłam mu w szyję
- Czy to aby bezpieczne ?
- Jestem farmaceutykiem wszystkie leki są wytwarzane pod moim okiem. - Mruknęłam jednak wtedy powróciły wspomnienia z tamtego dnia
- GoBum! V! - Pamiętam tylko, że zostałam wyprowadzona z pokoju SanE potem chyba zemdlałam. Znów śnił mi się koszmar widziałam ciała rodziców czułam ten sam ból co przed tem. Wybudzając się odruchowo złapałam za bron i skierowałam w stronę pokoju.
- Nasz mała owieczka się obudziła - Spojrzałam i znów zobaczyłam tego mężczyznę ubrany w czerń w dłoni trzymał broń skierowaną w moją stronę - Już ucierpiała jedna osoba, chcesz by następne też były ?
- Czyli to ty jesteś katem mojej rodziny ?
- Jesteś bardzo spostrzegawcza River jednak stąpasz po bardzo ciękim lodzie złotko.
- Dowiem się kim jesteś a wtedy to ja będę zwycięzcą. Czyli taki jest wasz plan zabić tych, którzy mają znak ?
- Nie SanE był jednym z morderców twojej rodziny ale że zjadało go sumienie dostał nauczkę - Poczułam jak cały mój świat się wali, to on zabił moich rodziców.
- Kłamiesz!! On się o mnie troszczył dbał o mnie a ty mówisz mi ze jest mordercą moich rodziców.
- Był marionetka w naszych rękach on i jeszcze ktoś
- Morderca o którym tak głośno przez ostatnie kilka dni... - Mruknęłam
- Dokładnie. Widzę że nasza kochana River dorosła to co teraz zrobisz zabijesz go ? - Zdenerwowana zaczęłam strzelać w jego stronę wiem ze raz trafiłam w ramię jednak kiedy wyskoczył przez okno wsiadł do nieoznakowanego samochodu. Szybko ubrałam czarne rurki i bokserkę oraz sztyblety i wyszłam z pokoju kierując się do sypialni SanE chciałam to usłyszeć od niego
Kiedy stanęłam w holu zobaczyłam psy, które siedziały w jadalni
- River ! - Odruchowo skierowałam broń w stronę celu, którym okazał się V
- SanE się obudził ?
- Tak jest u siebie ale co ty chcesz zrobić ?!
- To na co zasługuje- Ruszyłam do wschodniego skrzydła szukając drzwi zdrajcy.
Kiedy zobaczyłam go leżącego z bandażem na brzuchu coś we mnie pękło.
- SanE jak mogłeś ?! - Krzyknęłam dławiąc się łzami - Moi rodzice co oni złego ci zrobili!!
- River to nie tak...
- Byłeś marionetką w ich dłoniach ?! dokładnie to samo dowiedziałam się od człowieka który chwilę Temu był u mnie w sypialni!
- Chciałem im pomóc! byłem ochroniarzem twoich rodziców. Ale tego dnia zlekceważyłem moje obowiązki i pojechałem do miasta ! Gdy wróciłem rezydencja stała w ogniu juz nic nie mogłem zrobić wybacz mi...
- Ale on mówił mi że...
- On kłamał...Chciałem znaleźć mordercę by nie narażać ciebie jednak to oni znaleźli mnie.
Nastała cisza w której moje myśli wariowały nie wiedziałam komu mam wierzyc...
- Kiedy wydobrzejesz opuścisz rezydencje i zerwiesz wszelki kontakt z moim światem.
- Ale Panienko...
- Postanowiłam ! dziękuję ci za wierna służbę SnaE wynagrodzę cię odpowiednio - Odparłam i opuściłam sypialnie udając się na dół by zapalić pierwszego papierosa w moim życiu. Obojętność, złość, zemsta i nienawiść tylko to zostało po dawnej River Black. Zaciągając się po raz kolejny poczułam jak dym tytoniowy rozprzestrzenia się po moich płucach.
- Co robisz ? - Obejrzałam się i zobaczyłam Baekhyuna - Co się wydarzyło między tobą a SanE ?
- To nieistotne SanE odejdzie kiedy tylko jego rany zagoją się. Zrobił czyn którego nie powinien zrobić
- Czyli?
- To nie twoja sprawa Byun lepiej zajmijcie się łapaniem mordercy. - Zgasiłam papierosa i ruszyłam do jadali gdzie siedziała reszta..
- Jest 15:30 zdążymy jeszcze by obejrzeć miejsce morderstwa - Odparłam zabierając 6 akt ze sobą - Inspektorze HaNeul od dzisiaj to pan jest moja prawa ręką.
- A co z SanE? - Spytał V
- Niestety ale odchodzi - Mruknęłam opuszczając budynek rodzinnego domu. Kiedy wszyscy wsiedliśmy do MiniVana odparłam. - Każdy z was dostanie akta jednej z kobiet dowie się czegoś o jej życiu i o miejscu zbrodni. Będę na was tu czekać.
- Ile lat to będzie warte ? - Spytał Suga
- 4 lata - Odparłam, kilku z tyłu marudziło że za mało ale nie miałam humoru na kłótnie z psami. Kiedy wszyscy opuścili samochód zostałam sama z HaNeul
- Tego dnia w moim pokoju znów ktoś był postrzeliłam go - Mruknęłam obojętnie
- Zgaduje że miał maskę - Kinęłam twierdząco głową - Co powiedział ?
- Że SnaE jest jednym ze sprawców którzy zabili moich rodziców. Ale kiedy z rozmawiałam powiedział ze był ich ochroniażem...
- Wywaliłaś go prawda ?
- Tak to przez niego rodzice nie żyją, gdyby tam był...
- Zginął by razem z nimi a ty została byś w końcu zabita i porzucona. Prawda jest taka że gdyby nie on twoja zemsta nawet by się nie zaczęła. Natomiast poświęcił się dla twojego dobra.
- Tak to prawda tak jak obiecał jest moja tarcza i bronią - Mruknęłam, po godzinie do samochodu wróciła reszta. Wróciliśmy do domu i zaczęliśmy wszystko analizować od początku. - Z tego co wiemy kobiety dzielą się na dwie grupy, Byun jak wiecie jest geniuszem w tej sprawie i stwierdził ze zabójca kobiet, które nie miały wypalonego znaku prawdopodobnie może być psychopatą który ma bzika na punkcie zapachu krwi dlatego robi to w deszczowe dni, zauważył również ze tylko jedna z kobiet zabił w dzień co oznacza, że w oczach zmarłej zapisał się opis poszukiwanego. Po dokładnym poprawieniu ostrości i przybliżeniu wiemy już że sprawca nosi czarną czapkę i ciemnozieloną deszczówkę. Co do drugiej grupy podejrzana może być kobieta tak jak stwierdził Jimin zlecenie na morderstwo premiera dała mu kobieta ubrana w czerwień, to właśnie jej będziemy szukać. Co wiemy jeszcze?
- kobiety które zabiła nasza "podejrzana" kilka dni przed śmiercią były u ginekologa oznacza to ze były w ciąży.
- Ginekolog ? - Spytał GoBum
- Dlaczego ginekolog starała by się uśmiercić dzieci ? - Spytałam
- Może kobiety, które były u ginekologa wcale nie były by się zbadać tylko by usunąć ciążę- Odparł Byun, który jak zwykle pojawił się z znikąd - Może były prostytutkami albo miały zbyt trudna sytuacje rodzinną miały w końcu tylko od 17 do 20 lat.
- Jest jedno ale dlaczego zleciła morderstwo mojej rodziny ? - Spytałam, V podszedł do tablicy gdzie wisiało zdjęcie mojej matki
- To samo cięcie jak przy tamtych kobietach co oznacza, że była w ciąży - Odparł
- Czy na ciele ojca również był wypalony znak ? - V przewędrował kilka linijek tekstu
- Nie nic żadnych blizn lub tym podobne
- To dlaczego ja go mam ?! przecież nie jestem w ciąży.
- Przeszukałem trochę internet z drugiej strony - Odparł GoBum - Ten symbol we wierzeniach staro religijnych oznacza niechciane dziecko, kazirodczy związek lub zdrada małżeńska. Możliwe że twój ojciec nie był twoim ojcem River.
- Słucham ?! to nie możliwe...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz